Czerwony szlak rowerowy wokół jeziora Narie

Data aktualizacji: 21-08-2020

Czerwony szlak rowerowy, który swój początek ma w Morągu, prowadzi wokół jeziora Narie. Jest to trasa, która na pewno nie zawiedzie fanów mazurskiego krajobrazu, a podczas jej przemierzania można skorzystać z wielu atrakcji. Aż trudno sobie wyobrazić lepsze miejsce na wakacyjną wyprawę.    

jezioro Narie w KretowinachTrasa prowadzi wokół jeziora Narie.

Parametry trasy

DystansCzasRowerNawierzchniaTrudnośćTrasa familijna
37,2 km2 hGravel80% asfalt
20% szuter
1,5/4tak

Trasa Morąg-Boguchwały-Morąg

Do pokonania jest trochę ponad 37 kilometrów w wyjątkowo pięknych okolicznościach przyrody. Trasa nie należy do najtrudniejszych, dlatego może być świetnym pretekstem do zorganizowania rodzinnej wycieczki, zwłaszcza że na mapie podróży znajduje się wiele miejsc nie tylko zachwycających, ale i interesujących z turystycznego punktu widzenia.

Startujemy i finiszujmy w urokliwym Morągu, który prawa miejskie ma od prawie 700 lat. Jeżeli zatrzymamy się w nim na dłużej, będziemy mogli podziwiać historyczne budowle, w tym m.in. barokowy Pałac Dohnów z Muzeum Warmii i Mazur oraz zachowane fragmenty zamku krzyżackiego, murów obronnych i baszt.

Etapy trasy: Morąg – Bogaczewo – Gulbity – Niebrzydowo Wielkie – Naryjski Młyn – Roje – Ponary – Boguchwały – Wilnowo – Lusajny Małe – Kretowiny – Bury – Morąg

Jakim rowerem najlepiej się wybrać?

Na szlak czerwony najlepiej wybrać się na gravelu, który poradzi sobie nie tylko z nierówną nawierzchnią, ale i z szutrowymi odcinkami, na które także natrafimy.

W drogę!

Bezpośrednio na czerwony szlak rowerowy wyruszyć możemy spod gotyckiego ratusza, w którego okolicy znajdują się miejsca parkingowe. Kierujemy się w stronę ul. 11 Listopada i podążamy nią aż do momentu minięcia przejazdu kolejowego – wówczas należy skręcić w prawo, w ulicę Przemysłową. Tym samym powoli opuścimy miasto, które zastąpią pola, łąki i zagajniki. Wsi spokojna, wsi wesoła można by rzec.

Po przejechaniu 4 kilometrów szosą docieramy do turystycznej wsi Bogaczewo, w której jest pierwsza okazja do odpoczynku nad jeziorem Narie. Do dyspozycji przyjezdnych jest wypożyczalnia sprzętu wodnego, dlatego, jeśli nie goni nas czas, możemy na dłuższą chwilę zamienić nasz rower na wersję wodną. Co więcej, jeżeli dobrze zaplanujemy termin naszej wycieczki, jest szansa, że trafimy na dodatkową atrakcję, jaką są regaty organizowane przy Przystani Żeglarskiej KEJA.

kąpielisko w BogaczewieW Bogaczewie jest pierwsza okazja do odpoczynku nad wodą.

We wsi znajduje się również Zakład Rybacki, gdzie można kupić świeżo złowioną rybkę. Oczywiście lepiej nie robić zapasów i ruszać z nimi w trasę, ale jeżeli przyjdzie nam ochota na obiad, możemy udać się przykładowo do lokalnej restauracji. Bogaczewo to niejedynie miejsce z punktem gastronomicznym i w razie czego na dalszym etapie trasy rowerowej również będzie okazja, aby spróbować lokalnych przysmaków.

Prawdziwa sielanka

Jeżeli zdecydujemy się przez Bogaczewo tylko przejechać, na głównym skrzyżowaniu musimy skręcić w lewo. Tam też tablica poinformuje nas, że za 6 kilometrów dotrzemy do Niebrzydowa Wielkiego. Po drodze, która częściowo jest szutrowa, miniemy także miejscowość Gulbity. P.S. Warto spoglądać w prawo, bo od teraz będziemy pedałować wzdłuż jeziora.

Samo Niebrzydowo omijamy, a dalej wypatrywać musimy tablicy kierującej do wsi Boguchwały. Za starym torowiskiem skręcamy w prawo – to prawdziwy punkt zwrotny naszej podróży, ponieważ tym samym obejmujemy kierunek południowy. Od teraz schronienie przed słońcem dawać nam będą klony i lipy, ale żeby nie było tak łatwo, przed nami kilka długich podjazdów i zjazdów.

Pałac w PonarachPałac w Ponarach pomimo piętna czasu wciąż zachwyca.

Kolejnym miejscem, w którym warto się na chwilę zatrzymać są sielskie Ponary. Czeka tam na nas urzekający widok na wodę, a także architektoniczna perełka, jaką jest XVIII-wieczny barokowy pałac w Ponarach. Kiedy znowu zaczniemy pedałować do pokonania będzie odcinek prowadzący przez las, a następnie wśród pól.

Wypoczynek na półwyspie

Kolejny punkt na mapie to barokowy kościół w Boguchwałach, który z całą pewnością zasługuje na nieco uwagi. Następnie przejeżdżamy przez Wilnowo oraz Lusajny Małe, za którymi jedziemy jeszcze 2 kilometry prosto, a następnie skręcamy prawo w drogę gruntową. Ta prowadzi przez półwysep. Jeżeli chcemy dłużej popodziwiać jezioro Narie, Kretowiny są idealnym do tego miejscem. Zadowoleni powinni być i mali i duzi.

barokowy kosciół w Boguchwałach Po drodze trafić można na wiele ciekawych budowli, w tym na kościół w Boguchwałach.

Ośrodki wypoczynkowe w Kretowinach mają wiele do zaoferowania – od wypożyczalni sprzętu wodnego po miejsce noclegowe. Główna plaża to rewelacyjne miejsce do odpoczynku z młodszymi uczestnikami wyprawy, zwłaszcza że znajduje się przy niej strzeżone molo. Do dyspozycji jest również plac zabaw czy boisko do gry w siatkówkę plażową, więc nie ma mowy o nudzie.

Zmierzając ku końcowi przejażdżki, opuszczamy półwysep asfaltową drogą, prowadzącą przez las, po czym skręcamy w prawo, kierując się bezpośrednio do Morąga. Ostatni odcinek liczy około 8 kilometrów długości.

Atrakcje do odwiedzenia na trasie

Na tym szlaku rowerowym naprawdę jest co robić! Podsumowując, co warto zobaczyć lub odwiedzić?

  • miasto Morąg
  • wypożyczalnia sprzętu wodnego w Bogaczewie
  • Przystań Żeglarska KEJA
  • Zakład Rybacki
  • XVIII-wieczny barokowy pałac w Ponarach
  • XVI-wieczny barokowy kościół w Boguchwałach
  • ośrodki wypoczynkowe w Kretowinach

Widok na molo w miejscowości KretowinyKretowiny to prawdziwy raj dla wczasowiczów!

Jak dojechać i wrócić z trasy

Aby zwiedzić szlak rowerem wielu z nas najpierw musi tam dojechać. Do samego Morąga dotrzemy zarówno pociągiem, jak i autobusem, za pośrednictwem PKS Olsztyn i PKS Ostróda. Taka wycieczka jest również doskonałą okazją, aby zawiesić oko na zmieniającym się za szybą pięknym krajobrazie. 

Jeżeli zdecydujemy się na transport samochodem, to przykładowo trasą Warszawa-Morąg dojazd zajmie nam ok. 3-3,5 godziny, a ruszając z Olsztyna będziemy potrzebować około godziny. Na miejscu nie powinniśmy mieć problemu ze znalezieniem miejsca parkingowego.

Gdzie się zatrzymać na trasie – miejsca postojowe

Na całej trasie jest mnóstwo punktów, w których można zatrzymać się i odsapnąć, a przy okazji skorzystać z oferty turystycznych miejscowości. Jeżeli nie zależy nam na pokonaniu czerwonego szlaku rowerowego w najkrótszym czasie, z całą pewnością warto wygospodarować sobie w planie dnia dłuższą chwilę na spędzenie czasu na plaży. Do naszej dyspozycji są kąpieliska m.in. w Bogaczewie i Kretowinach, a także w okolicach Niebrzydowa Wielkiego.

Praktyczne wskazówki

Jakich nawierzchni spodziewać się na trasie? Przede wszystkim asfaltu. Nie należy jednak nastawiać się na gładkie i szerokie arterie. Większość szlaku prowadzi przez mało uczęszczane drogi łączące wsie, a ich stan nie zawsze jest idealny. To tylko dodaje całości uroku i naturalności, a jeżeli dobrze się przygotujemy, to z całą pewnością byle ubytek w szosie nie popsuje nam zabawy.

Zanim wskoczymy na siodełko – załóżmy kaski, bidony wypełnijmy wodą, a do torby rowerowej lub koszyka schowajmy dodające sił przekąski. Warto też zabrać ze sobą zestaw narzędzi, bo w razie awarii możemy mieć problem ze znalezieniem serwisu na tym stosunkowo słabo zaludnionym terenie.

Niezbędne jest także spakowanie kamizelek odblaskowych, ponieważ większość trasy dzielić musimy z samochodami. Przydadzą się one zwłaszcza na ostatnim odcinku – z Kretowin do Morąga, ponieważ może panować na nim większy ruch. Poza tym lokalne kąpieliska są na tyle urokliwe, że być może wycieczka przedłuży się do godzin wieczornych, kiedy widoczność będzie ograniczona. À propos – latem pamiętajmy o kremie z filtrem oraz środkach odstraszających owady, a w plecaku warto mieć strój kąpielowy i ręcznik podróżny, bo w takich okolicznościach przyrody naprawdę trudno powstrzymać się przed wskoczeniem do wody!

Organizator trasy