Doliną Roztoki na najwyższy szczyt Beskidu Sądeckiego

Data aktualizacji: 21-01-2021

Zachwycające panoramy, wspaniała natura, liczne wzniesienia - to wszystko czeka na miłośników jazdy górskiej wokół miejscowości Rytro. Edward Borek w przewodniku "Sądecko-spiskie szlaki rowerowe" wydanym przez Starostwo Powiatowe w Nowym Sączu, proponuje trasę dla doświadczonych miłośników dwóch kółek. To około 30-kilometrowa podróż po szutrze, kamieniach i asfalcie Doliną Roztoki przez malowniczy Beskid Sądecki. Trasa łączy się z Głównym Szlakiem Beskidzkim, dlatego po drodze mijamy czerwone oznaczenia na drzewach. Jest to główny, najdłuższy szlak w polskich górach, który mierzy niemal pół tysiąca kilometrów. Biegnie od Ustronia w Beskidzie Śląskim do Wołosatego w Bieszczadach.  

widok na góryWidok z Rytra na Makowicę.

Parametry trasy:

DystansCzasRowerNawierzchniaTrudnośćTrasa familijna
30,3 kmok. 3 h*MTBSzuter, kamienie, asfalt3/4Nie

*Czas orientacyjny, zależny od tempa jazdy, doświadczenia rowerzysty i długości postojów. 

Doliną Roztoki na najwyższy szczyt Beskidu Sądeckiego – opis trasy

Zachwycające panoramy, wspaniała natura, liczne wzniesienia - to wszystko czeka na miłośników jazdy górskiej wokół miejscowości Rytro. Edward Borek w przewodniku "Sądecko-spiskie szlaki rowerowe" wydanym przez Starostwo Powiatowe w Nowym Sączu, proponuje trasę dla doświadczonych miłośników dwóch kółek. To około 30-kilometrowa podróż po szutrze, kamieniach i asfalcie Doliną Roztoki przez malowniczy Beskid Sądecki. Trasa łączy się z Głównym Szlakiem Beskidzkim, dlatego po drodze mijamy czerwone oznaczenia na drzewach. Jest to główny, najdłuższy szlak w polskich górach, który mierzy niemal pół tysiąca kilometrów. Biegnie od Ustronia w Beskidzie Śląskim do Wołosatego w Bieszczadach.

polana w górachOkolice Rytra.

Trasa zaczyna się i kończy w miejscowości Rytro nad Popradem. Startujemy na dworcu PKP. Pierwsze 300 metrów pokonujemy szosą na północ. Po minięciu Roztoczanki należy skręcić w lewo, w kierunku centrum wioski i Roztoki Rycerskiej. Mijamy kościół oraz urząd gminy. Po około kilometrze jazdy docieramy do rozdroża. Ponownie skręcamy w lewo i po 800 m docieramy do Doliny Małej Roztoki. W okolicy będzie miejsce do odpoczynku oraz lokal serwujący pstrągi. Kolejny etap wiedzie Rogasiowym Szlakiem wśród gęstych bukowo-jodłowych lasów. Na około 3 km odcinku miniemy źródło z czystą wodą i wiatę przystankową. Za punktem przystankowym rozpoczyna się dużo bardziej wymagająca część trasy. Na rozdrożu skręcasz w prawo, by jechać drogą położoną wzdłuż bocznego strumienia. Pokonując kolejny kilometr szlaku wkraczasz na stoki Jaworzyny, by dotrzeć do Przełęczy Żłóbki. Po przejechaniu 1,5 km Doliną Roztoki dotrzemy do osuwiska. Czekają na nas imponujące widoki - wspaniałe jezioro i urwiste stoki. Po kolejnym 1,5 km znajdziemy się u celu pierwszego etapu - Przełęczy i Głównego Szlaku Beskidzkiego. Na najwyższym punkcie znajdziemy drogowskazy.

Czerwony szlak prowadzący na szczyt Radziejowej jest bardzo stromy, stąd też autor trasy proponuje dłuższą, ale bezpieczniejszą drogę szlakiem narciarskim. Skręcając w lewo w kierunku Czarnej Wody, wjedziemy na odcinek niezwykle malowniczy z widokiem na oddalone Pieniny i Tatry. Po 0,5 km jazdy dojedziemy do Smoczego Gardła, a 700 m dalej napotkamy kolejne rozdroże. Warto wybrać drogę w prawo, na kamienistym szlaku w kierunku Przełęczy Długiej. Edward Borek wskazuje, że w tym momencie znowu zobaczymy znaki Głównego Szlaku Beskidzkiego. Zgodnie z drogowskazem musimy skręcić w prawo i po niespełna pół kilometrowym podjeździe będziemy na szczycie Małej Radziejowej, a po następnych 700 m na Radziejowej. 

widok na szczyty górskieWidok na szczyty Radziejowej.

Następnie powinniśmy wrócić tą samą drogą na Przełęcz do rozdroża. Wybieramy czerwony szlak i jedziemy w kierunku Złomnistego Wierchu. Chociaż odcinek jest krótki, to bardzo trudny. Lokalny przewodnik wskazuje, że na 300 m drogi przewyższenie wynosi aż 60 m wysokości. Po osiągnięciu szczytu zjeżdżamy na północ do Hali Przehyba. Po pół kilometrze czeka nas niewielkie wzniesienie, czyli Złamany Wierch. Aby dostać się do Schroniska PTTK na Przehybie, musimy pokonać jeszcze Wielką i Średnią Przehybę.

Po odpoczynku w schronisku, wrócimy tą samą trasą do Rozdroża pod Wielką Przehybę. Teraz drogę będą wskazywały niebieskie znaki do Rozdroża Zwornik. W tym miejscu ponownie wkraczamy na oznakowany szlak narciarski i skręcamy w prawo. Zjazd na Halę Konieczną jest piękny, jednak bardzo stromy. Wyjeżdżając z Hali dalej wybieramy drogę dla narciarzy, by dotrzeć do Wielkiej Roztoki Rycerskiej.

Ostatni etap jest najłatwiejszy. Niedaleko ujścia potoku Baniska, przy nieczynnym kamieniołomie znajdziesz wiatę turystyczną. Nieopodal będzie też kolejne górskie źródełko. Zakończenie trasy biegnie drogą asfaltową, miniemy m.in. Park linowy i hotel Perła Południa, by wjechać na Wielką Roztokę Ryterską, a następnie dotrzeć do punktu mety w Rytrze.

Najważniejsze punkty wybranej przez nas trasy rowerowej przez Beskid Sądecki:

Rytro (350 m n.p.m.) – Roztoka Ryterska rozdroże (371 m n.p.m.) – Roztoka Mała (615 m n.p.m.) – Przełęcz Żłóbki (1108 m n.p.m.) – Długa Przełęcz (1178 m n.p.m.) – Radziejowa (1262 m n.p.m.) – Złomisty Wierch (1226 m n.p.m.) – Przehyba schronisko PTTK (1141 m n.p.m.) – Rozdroże Zwornik (1123 m n.p.m.) – Hala Konieczna (985 m n.p.m.) – Wielka Roztoka Ryterska Borsuczyny (609 m n.p.m.) – Wielka Roztoka Ryterska leśniczówka (460 m n.p.m.) – Rytro (350 m n.p.m.)

Jak dojechać i wrócić z trasy

Rytro jest małą miejscowością w Beskidzie Sądeckim. Dojazd tu transportem publicznym dla rowerzystów z dalszych części kraju, może okazać się wyzwaniem. Najwygodniej dojechać na miejsce autem, drogą krajową 87.

Trasa rozpoczyna się na dworcu PKP w Rytrze, stąd drugą z możliwości jest dotarcie koleją. Bez problemu znajdziemy połączenia do Rytra z najbliższej większej miejscowości - Nowego Sącza. Podróż trwa niespełna 20 min. Z Muszyny przyjedziemy tu w niespełna godzinę. Zapewne dla rowerzystów z odległych części Polski najwygodniejszym okaże się dojazd z Krakowa, który jest doskonałą bazą przesiadkową. Podróż trwa około 3 godzin, jednak długi czas jazdy wynagradzają połączenia bezpośrednie.

Atrakcje do odwiedzenia na trasie

W Beskidzie Sądeckim atrakcje to przede wszystkim fantastyczne widoki i miejsca związane z historią regionu. Chociaż po drodze nie będziemy mijać nowoczesnych muzeów z mnóstwem eksponatów, wycieczka w okolice Rytra będzie pełna wspaniałych wrażeń.

Jednym z ciekawszych miejsc jest zamek w Rytrze. Tak naprawdę jego budowa w XIII w. zainicjowała powstanie tu wisi, a dzięki zamieszkującym go rycerzom (z niemieckiego "ritter" znaczy "rycerz") otrzymała swoją nazwę. Zamek popadł w ruinę już w XVII wieku. Dziś można oglądać jedynie ruiny wieży oraz resztki muru, który był najprawdopodobniej częścią budynku mieszkalnego.

Na samej trasie, wśród leśnej gęstwiny, czeka nas wiele pomniejszych atrakcji turystycznych. Przejeżdżając Doliną Małej Roztoki warto zatrzymać się przy wspaniałej XIX-wiecznej leśniczówce. W jej wnętrzu można zwiedzić niewielką wystawę przyrodniczą. Dalej na Przełęczy Żłóbki zobaczymy imponujące lasy. Z północnej części Przełęczy można ujrzeć dolinę Małej Roztoki, zaś z czerwonego szlaku Wielkiego Rogacza. Na południowym stoku, w pobliżu rozdroża widnieje piękne źródło okresowe zwane Smoczym Gardłem.

Gdy dotrzemy do najwyższego szczytu Beskidu Sądeckiego, czyli Radziejowej, warto wejść na nową, oddaną do użytku w 2020 roku, 20-metrową wieżę widokową. Zobaczymy z niej panoramę rozciągająca się na cztery strony świata. W tym samym miejscu znajduje się także pomnik 1000-lecia Polski oraz betonowy obelisk. Jeżeli będziemy przeglądać tradycyjną mapę turystyczną przed trasą, zaskoczy nas Długa Przełęcz pokazana jako odcinek całkowicie bezleśny. Chociaż obecnie rośnie tu młody las, pod koniec lat 80. leśnicy wycięli ogromne połacie na Radziejowej i Złomnistym Wierchu w ramach ochrony przed atakiem kornika drukarza i zasnui wysokogórskiej.

panorama na góryPanorama z wieży widokowej na Radziejowej.

Szczyt Złomistego Wierchu zasługuje na uwagę nie tylko ze względu na roztaczająca się z niego panoramę, ale także przez fakt, że to szczyt z dwoma wierzchołkami, które dzieli około 650 metrów wysokości. Dalej czekają kolejne atrakcje. Na Hali Przehyb odpoczniemy w schronisku turystycznym oraz zobaczymy Radiowo-Telewizyjny Ośrodek Nadawczy z 87-metrową stalową wieżą. Wierzchołek Wielkiej Przehyby, a w zasadzie jego podszczytowe stoki są interesujące ze względu na to, że dają początek czterem potokom: Sopotnickiemu, Sielskiemu, Staremu oraz Jaworzynce.

Hala Konieczna będzie dobrym miejscem na dłuższy odpoczynek. Zobaczymy tu zabytkową, drewnianą kolibę z ukrytym źródełkiem oraz ruiny olbrzymiego, metalowego pomnika z lat 70. w kształcie skrzydeł. Został postawiony w PRL-u na cześć radzieckich partyzantów i polskiego komunisty.

Pod koniec trasy będziemy mijać Wietrzne Dziury, zwane Diablim Garnkiem. Stanowią niezwykle ciekawe zjawisko geologiczne. To rów rozpadlinowy powstały w wyniku osunięcia się mas skalnych. Znajdują się w nim wydłużone wały ziemi, zakończone niszami o imponujących rozmiarach 40 m długości, 3,5 m głębokości. Zarastają je mchy i paprocie. Co ciekawe, podczas II Wojny Światowej wykorzystywane były jako kryjówki na broń dla polskich partyzantów.

Gdzie się zatrzymać  na trasie – miejsca postojowe

Górskie trasy rowerowe są wyjątkowo wymagające. Konieczne jest więc znalezienie miejsc postojowych do odpoczynku. Chociaż tak naprawdę możemy się zatrzymać niemal wszędzie i odpoczywać wśród wspaniałych widoków, na trasie znajdziemy także punkty dedykowane turystom.

rowerzysta na trasieTowarzystwo pięknych, górskich widoków gwarantowane. 

Na szlaku, w Dolinach Wielkiej i Małej Roztoki stoją wiaty turystyczne. W Dolinie Małej Roztoki jest parking z miejscem do wypoczynku. Gdy dotrzemy do Przehyby, będziemy mieli możliwość komfortowego odpoczynku w Schronisku PTTK na Przehybie. Na miejscu jest bufet, gdzie zjemy ciepły posiłek, a gdy zdecydujemy się zostać tu na dłużej, istnieje możliwość wynajęcia pokoju. Nocleg w jedynce z umywalką to koszt 40 zł. Jeżeli spontanicznie zadecydujemy o pozostaniu na noc w górach i nie zabierzemy ze sobą śpiwora, wypożyczymy pościel za dodatkowe 10 zł.

Gdzie zjeść

Trasa biegnie przez tereny górskie, stąd też przed wyjazdem warto zaopatrzyć się w prowiant. Na początku szlaku, w Rytrze znajdziemy wiele sklepów, w których kupimy niezbędne produkty. Warto zabrać ze sobą także butelki na wodę, bidony lub plecak z bukłakiem. Na 30-kilometrowej trasie będziemy mijać strumienie, z których istnieje możliwość bezpośredniego picia czystej wody.

Niestety, nie znajdziemy po drodze wielu restauracji. Smażalnia pstrąga na samym początku wycieczki i Schronisko na Przehybie to chyba jedyne opcje na ciepły posiłek podczas jazdy. W samym Rytrze mieści się jednak kilka restauracji, w których możemy zjeść wartościowy, regionalny obiad. Jednym z popularniejszych miejsc na mapie kulinarnej okolicy jest Willa Poprad. To nie tylko miejsce, które może stanowić bazę noclegową, ale także świetna restauracja. Serwują dania nawiązujące historycznie do kuchni międzywojnia we współczesnej interpretacji. Zjemy tu wykwintną polędwicę wołową, kaczkę, burgera z jelenia czy proziaki. Typową regionalną i barową kuchnię serwują w "Zajeździe pod Zamkiem". Tu obok pierogów czy placka po zbójnicku, znajdziesz w karcie pizzę i dania dnia. Możemy zajrzeć także do Karczmy nad Potokiem, która stoi się na terenie Hotelu Perła Południa.

Dobrze wiedzieć

Nic nie stoi na przeszkodzie, by wyprawę na Beskid Sądecki planować przez cały rok. Dolina Roztoki dla doświadczonego rowerzysty może stać się ciekawym doświadczeniem poza sezonem turystycznym. Warto jednak pamiętać o tym, że ze względu na to, iż przeważającą większość trasy stanowią szuter i kamienie, w okresie wzmożonych opadów szlak staje się znacznie trudniejszy do pokonania.

Na trasie w najbardziej wymagających miejscach i na najtrudniejszych odcinkach droga wzmacniana jest betonowymi kratownicami.

Praktyczne wskazówki

Na trasach rowerowych Beskidu Sądeckiego oznakowanie szlaków może być w niektórych miejscach czasowo nieczytelne. Wszystkie drogowskazy umieszczane są na drzewach, jednak ze względu na to, że na bieżąco prowadzona jest ich wycinka, znaki mogą być usuwane na czas prowadzonych przez leśników robót. Należy także uważać podczas jazdy na obszarze drogi grzbietowej w okolicy Złomistych Wierchów i Przehyby. Regularnie prowadzone są tam prace zrywkowe, więc drogi mogą być w złym stanie.

Zabierzmy ze sobą podstawowe narzędzia, apteczkę i kask. Po drodze raczej nie znajdziemy przygotowanych dla rowerzystów stacji naprawczych. Trasa biegnie wśród górskich ścieżek, stąd podstawowe środki medyczne są niezbędne w naszym bagażu.