Koszyk

Koszyk jest pusty

Grupy osprzętu Shimano

18.10.2019

Shimano to największy producent części rowerowych na świecie. Był czas, że osprzęt tej firmy był montowany w 9 na 10 rowerach. Dziś Japończycy mają silną konkurencję, ale jedno się nie zmieniło – bardzo szeroka oferta. Jak się połapać w grupach osprzętu Shimano?

Shimano zostało założone w 1921 roku. Firma produkuje nie tylko części rowerowe, ale także odzież, obuwie, narzędzia rowerowe. Zresztą Japończycy są obecni także w innych branżach – np. wędkarskiej. My jednak skupimy się na rowerowych grupach osprzętu Shimano.

Shimano – do tańca i do różańca

Shimano robi osprzęt, montowany we wszystkich liczących się typach rowerów. Producent dzieli więc części na:

  • szosa
  • gravel/przygodowe
  • MTB
  • E-bike
  • urban
  • trekking
  • bmx

Najbardziej rozbudowane serie to te przeznaczone do rowerów szosowych i górskich. Nic w tym dziwnego – oba typy są bardzo popularne, a części najbardziej skomplikowane.

Grupy szosowe Shimano

Szosowe grupy Shimano to (w kolejności od najwyższej): Dura-Ace, Ultegra, 105, Tiagra, Sora, Claris, Tournay A070. Jest jeszcze Dura-Ace do rowerów torowych, ale tej szerzej nie będziemy opisywać. Dwie najwyższe występują w wersji mechanicznej i elektronicznej. W tej drugiej sygnał z manetki do przerzutki przekazywany jest za pomocą kabla. Dla porównania, w konkurencyjnym systemie SRAM informacja biegnie bezprzewodowo.

Shimano Dura-Ace – najlepsza z najlepszych

Shimano Dura-Ace to top. Najlepsza, najlżejsza, wykonana z najbardziej doskonałych materiałów. Producent poleca ją do jazdy czasowej i zawodów.

Shimano Dura-Ace

Wersja mechaniczna grupy ma symbol R9100. Oparta jest na 11-rzędowej kasecie i dwóch tarczach z przodu. Sercem napędu są klamkomanetki – w wersji do hamulców typu u-brake (klasycznych) i tarczowych. Sterują one przerzutka tylną (tylko krótki wózek) i przednią. Kasety sprzedawane z logo Dura-Ace mają rozpiętość: 11-25T, 11-28T, 11-30T, 12-25T, 12-28T. Oprócz tego w skład grupy wchodzi mechanizm korbowy z czujnikiem mocy (jest też wersja bez). Poza tym są: wkład suportu, łańcuch, hamulce (hydrauliczne tarczowe lub klasyczne szczękowe), tarcza, osie, pedały, piasty i przeróżne koła w całości. Jest w czym wybierać.

Wersja elektroniczna oznaczona jest kombinacją R9150. W jej skład wchodzą klamkomanetki (do hamulców tradycyjnych i tarczówek) oraz klamki hamulcowe do kierownic triathlonowych (również do obu wersji). Poza tym są też specjalne manetki do kierownic triathlonowych i rowerów do jazdy po górach. Nie zabrakło również przerzutek, baterii, przewodów, złączek i ładowarki.

Shimano Dura-Ace – przede wszystkim w wersji elektronicznej – to najczęstszy wybór zawodowców. Znaczna cześć kolarzy, jadących w Tour de France 2019, korzystała właśnie z topowej grupy Japończyków.

Shimano Ultegra – troszkę gorsza, sporo tańsza

Shimano Ultegra korzysta z technologii topowego Dura-Ace. Elementy wykonano z nieco gorszych materiałów, przez co są odrobinę cięższe. Jednak to nadal znakomita, ponadprzeciętna jakość.

Ultegra także zbudowana jest na kasecie 11-rzędowej. Producent poleca ją do tych samych rozwiązań, dokładając do nich „endurance”, czyli jazdę długodystansową. Dlaczego pod tym względem druga grupa jest lepsza od pierwszej? Kaseta może mieć rozstaw 11-34T, co pozwala na osiągnięcie przełożenia 1:1 (przy wykorzystaniu mechanizmu korbowego 50/34). Wymaga to jednak zastosowania przerzutki ze średnim wózkiem, która jest oczywiście w ofercie. W przypadku Ultegry nie kupimy mechanizmu korbowego z czujnikiem mocy.

Shimano Ultegra Hamulec

Poza tym Ultegra jest niemal kopią Dura-Ace. Można ją także kupić w dwóch wersjach – mechanicznej (R8000) i elektronicznej (R8050).

Shimano 105 – średniak, ale jaki!

Shimano 105 jest świetne – ma 11-rzędowy napęd, lekkie części i przyzwoitą cenę. Producent twierdzi, że osprzęt z tej grupy można montować w rowerach zawodniczych, endurance i fitness.

Podobnie jak w innych przypadkach, „105” korzysta z rozwiązań, stosowanych w wyższych grupach. Co ciekawe, klamkomanetki produkowane są w wersji dla rowerzystów z małymi dłońmi. Poza tym wszystko jest podobne jak w Ultegrze. Także kaseta z najwyższą koronką 34T, która umożliwia uzyskanie przełożenia 1:1.

Kto powinien sięgnąć po Shimano 105? Początkujący zawodnik, a także zaawansowany amator, robiący długie trasy. Co ważne, elementy 11-rzędowe można ze sobą mieszać.

Shimano Tiagra – jedynak na dziesiątkę

I właśnie brak jedenastego biegu to największy problem grupy Tiagra, czwartej w hierarchii. Zdaniem wielu fachowców działa ona niemal dokładnie jak 105. Szczególnie, jeśli chodzi o hydrauliczne hamulce tarczowe, bo to one są kluczowym elementem. Czy brak „11” jest jakoś szczególnie odczuwalny? Nieszczególnie. Nawet przy kasecie 11-34T, a taka jest dostępna, skoki między biegami nie są odczuwalne. Chyba że ktoś wcześniej jeździł na 11-25T.

Shimano Tiagra ma także kilka atutów w porównaniu z grupami wyższymi. Są to manetki oraz klamki na prostą kierownicę oraz wersja mechanizmu korbowego z trzema blatami. No i nieco niższa cena w porównaniu do „105”.

Shimano Sora – na początek jak najbardziej

Shimano Sora to bardzo przyzwoita grupa, montowana w rowerach szosowych z niższej półki. Zbudowano ją na 9-rzędowej kasecie, która może mieć maksymalną koronkę 30T.

Najważniejszą cechą – odróżniającą Sorę od Tiagry – jest brak hydraulicznych hamulców tarczowych. Jeśli ktoś zamierza używać tradycyjnych spowalniaczy, niższa grupa nie jest problemem.

Shimano Sora ma także manetki, montowane na prostej kierownicy. Trzy tarcze także mogą być dla niektórych atutem.

Shimano Claris – 8 rzędów też wystarczy

Shimano Claris to grupa 8-rzędowa, która wygrywa w jednej kategorii: liczba wariantów manetek. Nabywca może wybrać klasyczną klamkomanetkę montowana na giętej kierownicy, dźwignię zmiany biegów przykręcaną do dolnej rury ramy, manetkę lub klamkomanetkę zakładane do prostej kierownicy. W sumie to cztery opcje – jest w czym wybierać!

Poza tym Claris przypomina nieco Sorę. Oczywiście nie ma hamulca tarczowego, wyłącznie klasyczne u-brak e’i. Grupa ta montowana jest zwykle w prawie najtańszych rowerach.

Shimano Tourney A070 – tania, ale działa dobrze

Shimano Tourney A070 to najniższa grupa od Japończyków. Nie znaczy to, że zła. Zbudowano ją na 7-rzędowej kasecie. Podobnie jak w dwóch najwyższych grupach, możemy wybierać między mechanizmem korbowym z dwiema lub trzema tarczami.

Co ciekawe, Tourney A070 sygnuje także klamkomanetki. Nie są tak zaawansowane jak te z wyższych grup, ale ogarniają temat.

Grupy Shimano MTB

Historia grup Shimano MTB ma już ponad ćwierć wieku. W 1982 roku Japończycy wprowadzili „Deore XT”. To był pierwszy zbiór kompletnych części do roweru górskiego. Palmę pierwszeństwa w hierarchii „XT” dzierżyło do 1992 roku. Wtedy pojawił się XTR. I to od niego zaczniemy krótki rajd po grupach osprzętu Shimano.

Shimano XTR – najlepszy z najlepszych

Grupa Shimano XTR jest topowa – najlżejsza, najlepsza, korzystająca z najlepszych technologii i… najdroższa. Podobnie jak w przypadku Dura-Ace, najwyższa grupa górska także występuje w wersji mechanicznej i elektronicznej. Ta pierwsza oznaczona jest symbolem M9100, druga – M9050.

XTR „w mechaniku” produkowana jest w dwóch wariantach: jednorzędowej i dwurzędowej. Obie wykorzystują kasety 12-rzędowe. W tym pierwszym przypadku zakres przełożeń może mieć 450 lub 510 procent (odpowiednio 10-45T i 10-51T). W drugim – jeszcze więcej. Już układ z jednym blatem i większą kasetą pozostawia konkurencję w tyle. SRAM Eagle ma 500 procent.

Shimano w rowerze

Opcja dwóch tarcz w rowerze jest dosyć ciekawa. Zwiększamy nieco i tak szeroki zakres przełożenia i zmniejszamy odstępy między biegami. Co prawda przednia przerzutka jest dość archaiczna, ale dzięki nowej manetce, która ją obsługuje, da się z nią żyć. Zastosowano w niej tylko jedną wajchę, która służy do wrzucania i zrzucania biegów z przodu.

Poza manetką, kasetą, przerzutką (lub przerzutkami) i mechanizmem korbowym, w skład XTR wchodzą suport, łańcuch, kompletne hamulce (także zaciski z czterema tłoczkami), piasty, osie i pedały.

M9050 to części „pod prądem”. Podobnie jak w Dura-Ace Di2, zamiast linek stalowych mamy kable elektryczne. To daje przewagę, szczególnie podczas trudnych warunków pogodowych. Nic się nie zapycha, napęd zawsze chodzi bezbłędnie. Jest jednak kilka zmian w porównaniu do „mechaników”. Najważniejsza to możliwość zastosowania mechanizmu z trzema tarczami. Druga to kaseta – 11-rzędowa. Wynika to z tego, że Di2 M9050 związana jest jeszcze z poprzednią generacją XTR-a.

Shimano Deore XT – prawie najlepsze

Shimano Deore XT jest jak Ultegra. Prawie najlepsza, ale prawie robi różnicę. Grupa XT ma opinię niemal identycznego działania jak w topowym XTR-e za mniejsze pieniądze. Z niewielką nadwagą.

Generacja M8100 zadebiutowała w połowie 2019 roku. Ma 12 biegów i jedną lub dwie tarcze. Można wybrać spośród dwóch kaset – 10-45 i 10-51. Podobnie jak w przypadku XTR-a, aby ją zastosować potrzeba specjalnej piasty lub bębenka (technologia Micro Spline). To właśnie konieczność zmiany bębenka powstrzymała Shimano przed przejściem na koronkę 10T. To z kolei sprawiło, że SRAM uciekł Japończykom w kwestii napędów z jedną tarczą. Wydaje się jednak, że potentat odrobił lekcje.

W skład grupy Shimano XT wchodzą wszystkie elementy napędu, hamulce (także zaciski z czterema tłoczkami), osie, pedały i piasty. Poza tym można kupić koła sygnowane tym logo.

Grupa M8050 to komponenty na prąd. W porównaniu do XTR-a nie znajdziemy w nich przerzutki, która obsłuży trzy tarcze z przodu. Do wyboru mamy jeden lub dwa blaty.

Shimano SLX – świetny sprzęt za niezłe pieniądze

Shimano SLX to grupa, oparta na 12-rzędowej kasecie. Dokładnie tyle samo koronek mają dwie najwyższe – XTR i XT. Jest ona skierowana do zaawansowanych entuzjastów lub poczatkujących zawodników.

W SLX kaseta może mieć rozstaw 10-45 lub 10-51. Pierwsza pracuje z jedną lub dwiema tarczami, druga – tylko z jedną. Podobnie jak w przypadku starszych „braci”, kaseta musi być założona na dedykowany bębenek.

Shimano SLX w rowerze

Różnica pomiędzy SLX i XT wyraża się głównie w masie. XT ma też nieco lepszą prawą manetkę, która obsługuje tylną przerzutkę. Różnica polega między innymi na liczbie biegów, które możemy wrzucać. W SLX to jeden, w XT – dwa. Technologia ta nazywa się Multi Release. Droższa manetka wrzuca bieg od razu po naciśnięciu dźwigni (Instant Release). W przypadku SLX trzeba dźwignię puścić.

Jeśli chodzi o dostępność części SLX, wygląda ona podobnie, jak w przypadku XT. Można kupić kompletną grupę, włącznie z kołami.

Shimano Deore – w cieniu wielkiej trójki

Z Shimano Deore jest podobnie jak z Tiagrą. Jedynie te dwie grupy obsługują napęd 10-rzędowy. To z kolei sprawia, że z przodu są dwie lub trzy tarcze. Przy jednym blacie przełożenia by miały albo zbyt mały zakres, albo między biegami byłyby zbyt duże „dziury”.

Shimano Deore to bardzo przyzwoita grupa osprzętu. Jest wyraźnie gorsza od „wielkiej trójki” – głównie z uwagi na mniejszą liczbę koronek kasety. Poza tym w jej skład wchodzą dobre hamulce i wszystkie elementy, które są potrzebne do złożenia napędu.

Shimano Saint i Shimano Zee – grawitacja zawsze wygrywa

Shimano Saint i Zee zostały stworzone do najbardziej hardkorowych rowerów. Cel takich maszyn jest jeden: pokonać w jak najkrótszym czasie odcinek z A do B. Najlepiej z góry na dół.

Obie grupy oparte są na 10-rzędowej kasecie. Nie ma w nich miejsca na kompromisy – tarcza ma jeden blat, przedniej przerzutki nie przewidziano. Ma być prosto i bezawaryjnie. W skład grupy wchodzą manetka, przerzutka tylna, mechanizm korbowy, napinacz, wkład suportu hamulce czterotłoczkowe, piasty, osie i pedały.

Shimano Alivio – 9 rzędów też da radę

Shimano Alivio jest odpowiednikiem szosowej Sora. Grupa ta montowana jest przeważnie w tańszych rowerach. Jednak ma rozwiązania, które sprawiają, że aspiruje do droższych części. Na przykład hydrauliczne hamulce tarczowe.

Shimano Alivio korzysta z 9-rzędowej kasety. Z przodu mogą być dwie lub trzy tarcze. Przerzutki są obsługiwane przez klasyczne manetki lub przez klamkomanetki. Co ciekawe, w grupie znajdziemy jedynie hydrauliczne hamulce tarczowe, choć klamkomanetki można kupić także w wersji do V-brake’ów.

Shimano Acera – nieco tańsze Alivio

Shimano Acera także opiera się na kasecie 9-rzędowej. Podobnie jak wyższa grupa, zatrzymuje rower dzięki hydraulicznym hamulcom tarczowym. Nabywca może jednak wybrać klamkomanetki, które współpracują z hamulcami mechanicznymi.

Shimano Altus – mnóstwo wersji do wyboru

Osprzęt Shimano Altus montowany jest w tańszych rowerach. Nabywca może wybierać spośród wielu części. Manetki „solo” przeznaczone są do obsługi napędu 9-rzędowego z 2 lub 3 tarczami z przodu. Można też wybrać klamkomanetki EZ Fire Plus, które obsługują kasetę z 7 lub 8 koronkami i 2 lub 3 tarcze z przodu. Te są dedykowane do hamulców klasycznych (mechanicznych). Użytkownicy hydraulicznych hamulców tarczowych mogą wybierać spośród klamkomanetek 2x9 i 2x3.

Poza tym w grupie Altus Shimano umieściło też zaciski mechaniczne, hydrauliczne, klamki do ich obsługi, kasety 9-rzędowe, przerzutki – tylne i przednie, wkłady suportu na kwadrat oraz mechanizmy korbowe.

Shimano Tourney – manetki obrotowe zamiast cynglowych

Shimano Tourney to właściwie najniższa grupa osprzętu japońskiego producenta. Można ją zobaczyć w najtańszych rowerach. Na rynku jest kilka wersji - TZ/TX/TY. Różnią się one liczbą koronek kasety, która które wahają się od 6 do 8. Co ciekawe, przerzutki mogą być obsługiwane manetkami obrotowymi Revo Shift. Nie są one tak doskonałe, jak sramowski Grip Shift, ale zawsze jest to jakaś alternatywa dla „cyngli”.

Shimano do graveli – GRX w natarciu

Wysyp rowerów gravelowych sprawił, że producenci osprzętu muszą odpowiedzieć na potrzeby rynku. Shimano GRX to – w opinii Japończyków – pierwsza rodzina osprzętu, stworzona specjalnie dla gravelowców. Czym się wyróżnia spośród innych do tej pory stosowanych?

Shimano GRX do graveli

W rowerach gravelowych montowane są niemal zawsze hamulce tarczowe. Bardzo często są to wersje hydrauliczne, które wymagają dedykowanych klamkomanetek i zacisków. Shimano stosuje takie rozwiązanie w grupach Dura-Ace, Ultegra, 105 i Tiagra. Napęd szosowy przeniesiony żywcem do gravela nie zawsze jest idealną opcją. Po pierwsze przełożenia są zwykle za twarde, bo drugie brakuje wersji z jedną tarczą, tak bardzo pożądaną przez miłośników szutrów.

I dlatego pojawiła się rodzina GRX. W jej skład wchodzą: wersja 10-biegowa, 11-biegowa i Di2 (elektroniczna). Ta pierwsza oznaczona jest symbolem RX400. Klamkomanetki sprzedawane są wyłącznie w wersji 2x10, mechanizm korbowy ma kombinację 46/30. Można stosować kasetę od 11-25 do 11-36. Poza tym kupimy też zaciski hamulcowe oraz piasty z logo grupy.

GRX RX600 i RX810 odpowiadają Dura-Ace i 105. Obie działają w konfiguracji 1x11 lub 2x11. Co ciekawe, prawa manetka w tej pierwszej wersji może obsługiwać sztycę opuszczaną zamiast przedniej przerzutki, której zwyczajnie nie ma. Najciekawsza wydaje się opcja z jedną tarczą. W zależności od wersji ma ona 40 lub 42 zęby. W połączniu z kasetą 11-42 (XT lub SLX) daje to 382-procentowy zakres przełożeń. Jest OK, ale to i tak nieco mniej niż w SRAM z kasetą 10-42 (420 procent). Ciekawym pomysłem są dodatkowe manetki, montowane na prostym odcinku kierownicy.

Jest jeszcze wersja RX815 – czyli GRX w wersji Di2. Również można ją skonfigurować w opcji 1x11 lub 2x11. Posiada nowe przerzutki i oczywiście klamkomanetki.

Co ciekawe, osprzęt z grup GRX można wzbogacić o koła dedykowane do gravela - WH-RX570.

Shimano - grupy trekkingowe

Shimano do „trekkingów” bazuje na grupach MTB, ale jednak się od nich różni. Nic w tym dziwnego – rowery trekkingowe spełniają zupełnie inne funkcje niż „szosówki” czy „górale”. Jazda na nich jest bardziej jednostajna, a pokonywane dystanse czasami bardzo długie.

Shimano Deore XT – topowa grupa do trekkingu

Główną cechą, która odróżnia turystyczną wersję XT od tej górskiej jest zakres przełożeń. W przypadku tego pierwszego przeznaczenia kaseta ma 10 koronek, a mechanizm korbowy trzy tarcze. Daje to w sumie 30 przełożeń które są dość ciasno zestopniowane, by idealnie dobrać przełożenie.

Tarcze z przodu mają konfigurację 48-36-26T. W połączeniu z kasetą 11-36T (której nie ma w zestawie) oferują niesamowity wręcz zakres przełożeń. W skład grupy – poza manetkami, mechanizmem korbowym, przerzutkami – wchodzą także wkłady suportu, hamulce hydrauliczne, pedały oraz piasty. Co ciekawe, niektóre wersje piast na przód mają wbudowane dynamo.

Części z grupy Deore XT trekking oznaczone są symbolem T8000.

Shimano Deore w wersji trekkingowej

Shimano Deore T6000 to grupa, przeznaczona do rowerów wyprawowych. W porównaniu do XT, poza ceną, różni się liczbą biegów z przodu. Lewa manetka obsługuje dwie lub trzy tarcze, choć sam mechanizm korbowy jest sprzedawany wyłącznie w konfiguracji 48-36-26T.

Poza tym do grupy należy także klamka hamulcowa BL-T6000, obsługująca zacisk hydrauliczny. Shimano zalicza także do tego osprzętu pedały zatrzaskowe (trzy modele).

Shimano Alivio i Acera z literką T

Obie grupy montowane są w tańszych rowerach trekkingowych. Wyższa w hierarchii korzysta z 9 przełożeń, niższa – w zależności od wersji – z 7, 8 lub 9. Największą różnicą w porównaniu do wersji MTB jest mechanizm korbowy, który może mieć tarczę z większą liczbą zębów (na przykład w konfiguracji 48-36-26T).

Shimano Urban – idealne do miasta

Shimano ma także w swojej ofercie części, dedykowane do rowerów miejskich. Nie są one tak często stosowane, jak te wyżej wymienione, ale warto o nich wspomnieć.

Shimano Alfine - w sam raz do miasta

Japończycy podzielili je na:

  • Alfine
  • Nexus
  • Capreo
  • Metrea

Szczególnie te dwie pierwsze można znaleźć w rowerach miejskich.

Shimano Nexus jest rodziną znacznie mniej zaawansowaną. W jej skład wchodzą trzy grupy – C6000 (8-biegowa), C3000 (7-biegowa) i Inter-3 (3-biegowa). Poza tym zasada działania jest ta sama – jedna tarcza i wielobiegowa piasta.

Shimano do BMX

Dyscyplina ta traktowana jest nieco po macoszemu. Z drugiej strony rowery BMX to bardzo proste konstrukcje i nie ma potrzeby tworzenia wielu grup. Wystarczy jedna, DXR.

Składa się ona z mechanizmu korbowego z jedna tarczą, klamek do hamulców mechanicznych, hamulców typu V-brake, piast i pedałów platformowych SPD.

Jak widać na załączonym obrazku, oferta Shimano jest kompletna. Każdy znajdzie coś dla siebie. Nie może być jednak inaczej – japoński producent do niedawna kontrolował znaczną część rynku. Dopiero pojawienie się SRAM wymusiło bardziej wydajną pracę działów projektowych. Bo choć części Shimano są bardzo dobre, nawet te tańsze, konkurencja jest zawsze dobra dla klienta.