Jaka czapka na rower zimą?

O to, ile ciepła ucieka przez głowę, od lat spierają się naukowcy. Jedno jest pewne: jazda zimą bez czapki to niemal samobójstwo. Opakowanie tabletek, które skutecznie usuwają ból zatok, kosztuje 50 złotych. Warto sobie przekalkulować, czy wydać pięć dych na lekarstwa, czy kupić porządną czapkę, która będzie służyła nam latami. Radzimy też zaopatrzyć się w co najmniej dwie czapki - na porę przejściową i zimę. Oczywiście okrycie głowy to nie wszystko. O rękawiczkach piszemy w osobnym artykule.

Grubość to nie wszystko

Znaczna większość rowerzystów jeździ w kaskach. Chronią one przed upadkami, ale nie zabezpieczają przed zimnem. Wręcz odwrotnie. Kanały wentylacyjne, które latem skutecznie chłodzą, zimą robią... to samo. Dlatego tak ważne jest używanie okrycia głowy. Czapka treningowa firmy Brubeck przeznaczona jest raczej na porę przejściową. Jest wykonana w technologii bezszwowej z dwuwarstwowej, oddychającej tkaniny. Dzięki temu wewnętrzna warstwa odprowadza wilgoć na zewnątrz, chroniąc przed wyziębieniem.

Czapka Active Extreme 2.0 firmy Craft ma podobną grubość jak Brubeck, wspomniany powyżej. Ma jednak coś, czego brakuje konkurentowi - membranę Gore. Chroni ona doskonale czoło rowerzysty. To dość ważne, bo często problemem nie jest niska temperatura, tylko strumień zimnego powietrza, który omiata głowę. Materiał, który zasłania uszy, ma podwójną grubość. Do tego czapka ma bardzo anatomiczny kształt - zasłania uszy i szyję. Producent nie zaleca jej do konkretnej dyscypliny. Czapkę można kupić w kolorze czarnym lub żółtym fluo.

Wełniana czapka merino firmy Brubeck skutecznie chroni przed niskimi temperaturami. Wykonana jest w technologii bezszwowej z dwuwarstwowej tkaniny. W skład materiału, z którego wykonano czapkę, wchodzi wełna merino, poliamid i elastan. Dzięki wełnie, może wchłonąć wilgoć, odpowiadającą jednej trzeciej jej własnej masy. Czapkę można stosować, gdy temperatura spada w okolice zera, choć oczywiście każdy inaczej odbiera komfort cieplny. Co ciekawe, okrycie można nosić solo, bez kasku.

Jak druga skóra

Universal Windstopper Cap firmy GORE wykonana jest z wodoodpornego i wiatroszczelnego materiału. GORE Windstopper to wiatroszczelna i niezwykle oddychająca membrana produkowana przez firmę W.L. Gore & Associates. Jej mikroporowata struktura w 100% zatrzymuje wiatr, pozwalając jednocześnie wydostać się bez trudu cząsteczkom pary wodnej (potu) na zewnątrz. Więcej o marce Gore i materiałach, jakie stosuje firma piszemy tutaj. Czapka ma krój, dzięki któremu czoło i uszy są dokładnie zakryte. Elastyczny materiał zapewnia szczelne przyleganie do głowy. Windchill firmy Endura wykonany jest z materiału Thermilote. Materiał pokryto teflonem, by lepiej chronił przed wodą. Ergonomiczny kształt sprawia, że czapkę się łatwo zakłada. Można ją nosić samodzielnie lub pod kaskiem. W produkcie zastosowano płaskie szwy, by łączenia nie uwierały w głowę. Elementy odblaskowe mają zadanie zwiększyć bezpieczeństwo.

Czapka pod kask firmy Chiba również posiada membranę (windprotect). Nie jest ona tak skomplikowana jak ta zastosowana w produktach firmy Gore, ale skutecznie chroni przed wiatrem. Użyta membrana osłania uszy i czoło. Reszta czapki wykonana jest z miłego w dotyku materiału thermo. Zapewnia on odpowiedni transport wilgoci.

Merino na głowę

Czapka BaaBaa Merino Skip Beanie firmy Endura wykonana jest, jak nazwa mówi, z wełny merinosów. Posiada niewielki daszek, który chroni przed słońcem czy opadem. Producent zaleca ją do noszenia pod kask, jak i na co dzień. Czapka na czole i uszach ma dwa razy grubszy materiał. Dzięki temu, te newralgiczne miejsca są dobrze chronione. Wełna merino (w składzie materiału jest jej 95 procent) sprawia, że czapka nie drapie, nie chłonie zapachów i grzeje także wtedy, gdy jest mokra. Produkt można kupić w kolorze czarnym i w wersji kamuflaż.

Powrót do kategorii

4.7 /5
95% klientów poleca ten sklep
19 511 opinii od 2009 roku