Zalety treningu z pomiarem mocy

Czym w ogóle jest trening?

Citius, altius, fortius (szybciej, wyżej, mocniej) to maksyma towarzysząca sportowcom od dawien dawna. Kiedy tylko ludzie zaczęli ze sobą publicznie rywalizować, szukali kolejnych sposobów na podniesienie poziomu sportowego. Mówi się, że z talentem do sportu trzeba się urodzić. Dobrze jednak wiemy, że każdy amator jest w stanie osiągnąć znacznie więcej poprzez odpowiedni trening.

Treningiem nazwać możemy wszystkie czynności jakie podejmujemy, aby nasze umiejętności rozwijały się w pożądanym kierunku (czyli ku górze). To czy nasz trening jest skuteczny i efektywny możemy wiedzieć tylko i wyłącznie odpowiednio go monitorując. Kolarstwo jest jedną z dyscyplin sportowych, w których dążenie do jak najlepszego poziomu sportowego przez lata przybrało obsesyjne formy, a monitorowanie treningu stało się fetyszem.

W kolarstwie mamy do czynienia z bezpośrednią rywalizacją, tak więc porównanie naszego aktualnego poziomu sportowego do innych zawodników nie jest problemem. Do skutecznego treningu potrzebujemy jednak porównań "z samym sobą", w poszczególnych okresach cyklu treningowego. Aby osiągnąć ten cel wynaleziono cały arsenał przyrządów monitorujących organizm podczas wysiłku.

rozbudowane urządzenie pomiarowe garmin 520

Choć wielu amatorów sportu uważa, że nie kontroluje swojego treningu, to samo zwracanie uwagi na czas i ilość treningów jest już wstępem do świadomej aktywności ruchowej. W pewnym stopniu nieświadomym treningiem jest opieranie się na subiektywnym samopoczuciu - to w końcu sam kolarz po treningu wie czy ostatnia jazda była "lekka i przyjemna" czy "ciężka i pracowita".

Logowanie przebytych na treningach kilometrów do systemów typu Strava czy Garmin Connect pozwala łatwo dokumentować swoją formę. Kolarze nie kontrolujący tak podstawowych parametrów jak długość treningów czy prędkość, są w zdecydowanej mniejszości. Powyższe dane połączone z monitoringiem pracy serca stały się tak popularne i łatwo dostępne, że ciężko byłoby dzisiaj znaleźć ambitnego amatora nie zwracającego na nie uwagi. Nawet zaawansowane sposoby kontroli treningu jak testy czy jednostki treningowe z pomiarem kwasu mlekowego upowszechniły się wśród kolarzy traktujących sportową pasję poważnie.

Skąd się wziął pomiar mocy?

Kolejnym poziomem zaawansowania w kontroli treningu jest niewątpliwie pomiar mocy. Jak wszystkie nowinki technologiczne był on przez masowe środowisko kolarskie przyjmowany sceptycznie i w początkowych fazach rozwoju, stosowany był jedynie przez zawodowców z peletonu. Z czasem, dzięki rozwojowi technologicznemu, przyrządy do pomiaru mocy "wyszły" z laboratoriów na trasy kolarskich wyścigów, a dzięki konkurencji w branży rowerowej stały się dostępne dla wszystkich chcących wnieść swój trening na kolejny poziom.

Pierwsze próby wykorzystania pomiaru mocy w kolarstwie miały miejsce w latach 80. Jak z każdą nową technologią, pierwsze egzemplarze mierników kolarskich były wyjątkowo drogie. Dopiero w latach 90 i na początku lat 2000, metodolodzy treningu kolarskiego zaczęli zdawać sobie sprawę z możliwości jakie wprowadzenie do codzienniego użytku mierników mocy może ze sobą nieść. Trwały dalsze badania, producenci sprzętu sportowego kontynuowali między sobą rywalizację o to kto wprowadzi na rynek najdokładniejszy, najbardziej praktyczny w użyciu i jednocześnie atrakcyjny cenowo produkt. Dzięki temu dzisiaj, po kilkudziesięciu już latach rozwoju technologii, możemy bez problemu skorzystać z narzędzi do kontroli naszego treningu, z jakich jeszcze niedawno mogli korzytać tylko najlepsi kolarze świata.

Czym konkretnie jest pomiar mocy?

najnowsze modele stages pasują także do korb karbonowych

By dokładnie dowiedzieć się czym jest pomiar mocy w kolarstwie, trzeba sięgnąć do kilku prostych definicji związanych z fizyką. Moc jest mierzalną własnością informującą o tym ile pracy zostało wykonane w danej chwili. Choć wielu amatorom kolarstwa praca kojarzy się z pokonywaniem kolejnych podjazdów na treningu (i mają oni oczywiście rację), to z punktu widzenia fizyki praca jest po prostu ilością energii włożoną w daną czynność. Na podstawie tych kilku zdań można wywnioskować, że miernik mocy to urządzenie, które pozwoli nam jednym parametrem określić nasz wysiłek wkładany w napędzanie roweru.

Przewaga pomiaru mocy nad innymi sposobami kontroli treningu.

Aby trenować optymalnie, każdy sportowiec, a także jego trener, chce poznać jak najwięcej parametrów swojego treningu. Wcześniej wspomniane samopoczucie, prędkość, kilometraż czy tętno są jednak parametrami mało precyzyjnymi i dość trudnymi do porównania. Łatwo wyobrazić sobie, że dwie jazdy o długości 100 kilometrów mogą być zupełnie od siebie różnymi treningami - wystarczy, że jedna z nich odbywała się w górach, a jedna na terenach płaskich. Bez spojrzenia na czas trwania danej jazdy (a więc i na prędkość), także trudno będzie ocenić nam pracę jaka na danym treningu została wykonana. Nasze samopoczucie oraz tętno to parametry, które mogą różnić się między sobą z dnia na dzień - wystarczy zmiana pogody, chwilowa zmiana zwyczajów żywieniowych, ilości snu, czy pory dnia.

W tym miejscu rysuje się wyraźna przewaga pomiaru mocy nad innymi sposobami diagnostyki organizmu. Moc generowana przez kolarza jest wskaźnikiem bardzo konkretnym. Załóżmy, że kolarz w ciągu dwóch dni wykonuje test podjeżdżając pod konkretny podjazd, na tym samym rowerze i przy podobnej pogodnie. Moc jaką będzie musiał wygenerować by uzyskać porównywalny czas, będzie taka sama. Przewidywalność i łatwość kontroli obciążenia pozwala na jeszcze lepsze monitorowanie treningu.

Kolejną przewagą jaką ma pomiar mocy nad innymi metodami kontroli treningu jest to, że informacja o tym w jaki sposób zmienia się wysiłek, jest przedstawiana momentalnie. Serce sportowca reaguje na zmianę prędkości z pewnym opóźnieniem. Przy wykonywaniu konkretnego zadania treningowego np interwałów, nie możemy na sercu polegać właśnie ze względu na fakt, że kolejne powtórzenie może dobiec końca zanim tętno ustabilizuje się na naszym docelowym poziomie. Nawet nasze odczucia nie są tutaj reprezentatywne, gdyż z biegiem treningu i kolejnymi powtórzeniami naturalnie jesteśmy bardziej zmęczeni i każde kolejne zadanie przychodzi nam z większym (subiektywnie) wysiłkiem.

mechanizm korbowy z wbudowanym miernikiem mocy stages

Jeżeli chodzi o trening kolarski to moc jest aktualnie najdokładniejszym i najłatwiejszym do kontrolowania parametrem. Dzięki informacji o tym ile watów w danym momencie generujemy, możemy łatwo kontrolować poziom energii wkładanej w wysiłek, a to pozwala nam na bardzo dokładne sterowanie obciążeniami.

Jak trenować z mocą?

Dzięki rozojowi nauki sportowcy mają wiele możliwości doskonalenia efektywności treningu. Nie można ukrywać, że by być lepszym sportowcem trzeba rozwijać się nie tylko fizycznie, ale także być na bieżąco ze stale doskonalonymi technikami szkolenia. Metodologia treningu w oparciu o pomiar tętna czy stężenia kwasu mlekowego doczekała się rozbudowanej bazy teoretycznej, co pomaga trenerom wycisnąć maksymalny potencjał ze swoich podopiecznych. Także dziedzina kontroli treningu poprzez pomiar mocy rozwija się bardzo szybko i na rynku dostępnych jest wiele wydawnictw poświęconym temu zagadnieniu. Trzeba pamiętać, że to nie samo korzystanie z nowoczesnych przyrządów treningowych jest drogą do sukcesu w sporcie, a odpowiednie zrozumiemienie poszczególnych parametrów i wykorzystanie ich w planowaniu i kontroli postępów. Wbrew pozorom podstawy tej wiedzy nie są wcale trudne do przyswojenia i wdrożenia w trening. Nie należy się ich przesadnie obawiać.

By rozpocząć korzystanie z pomiaru mocy wystarczy zaopatrzyć się w odpowiedni miernik mocy (więcej na temat rodzajów mierników mocy piszemy tutaj) . Jednak by w pełni wykorzystać jego zalety dobrze jest poznać teorię związaną z ludzką fizjologią, jak np: moc krytyczna, funkcjonalna moc progowa lub strefy energetyczne. Znając te podstawy łatwiej jest wdrażać je sukcesywnie w trening i dalej budować swoją formę sportową.

Wyszukiwarka Centrum Pomocy
Szukaj w kategorii
Wpisz pytanie lub szukaną frazę