Program
lojalnościowy
4,9/5 Nasza ocena
na Opineo
Punkty odbioru rowerów
Dostawa gratis w 24h
Jeśli szukasz malowniczego miejsca do trenowania podjazdów, koniecznie pomyśl o Coll de Rates. Przystępne nachylenie na niezbyt długiej trasie sprawia, że góra w Calpe jest doceniana tak przez amatorów, jak i profesjonalistów. Tadej Pogačar, Filippo Ganna – spotkać można wielkie sławy, które uwielbiają tu przyjeżdżać na obozy zimowe. Warto pojechać nawet dalej niż oni, przedłużając podjazd do Sierra del Carrascal dostępnego w wersji 2.0 tej popularnej drogi.
347 m przewyższeń i 5,5% średniego nachylenia, w dodatku rozłożonego bardzo równomiernie – trudno się dziwić, że wielu kolarzy ceni sobie Coll de Rates.
…istnieje podjazd wymarzony do treningów. Tak można by zacząć historię, którą ma za sobą tysiące kolarzy. Ale opowieść warto rozpocząć wcześniej, bo – jak właściwie trafić w ten zakątek pasma górskiego Bernia?
Z Polski lata się do Walencji lub Alicante. Cel podróży leży pomiędzy tymi dwoma lotniskami, ale bliżej drugiej z wymienionych miejscowości i bardziej na wschód, w stronę przylądka Nao. Główny podjazd dostępny jest od północy, dlatego z położonego na południu Alicante warto zrobić mały objazd lepszymi drogami od wschodu (około 85 km), zamiast tarabanić się zawiłymi serpentynami. Trafia się wtedy do podnóża góry, a właściwie miasta Parcent, gdzie można już zacząć trening.
Na początku jest jeszcze łagodnie, ale gdy znikają zabudowania, zaczyna się robić leśnie i górsko. Kilka serpentyn na dość stromym podjeździe powoli daje znać o sobie w nogach. Miejscami droga staje się ciaśniejsza, a to sprawia, że trzeba uważać na sporadyczny ruch z naprzeciwka. Na takich zakrętach dość późno dostrzega się bowiem auta czy zjeżdżających, mocno rozpędzonych i licznych kolarzy.
Warto dodać, że asfalt ma dobrą jakość na całej trasie. Obok drogi stoi bariera zabezpieczająca przed wypadnięciem, a miejscami wśród drzew przeziera atrakcyjny widok na hiszpańskie góry. Poza szosą widać wiele większych i mniejszych skałek, a w końcu trafia się na płaskie miejsce z parkingiem, na którym można się zatrzymać.
Widok z podjazdu - w tle miasto Benidorm. Jak trudno jest na Coll de Rates? Podjazd ma niecałe 6,5 kilometra i średnie nachylenie około 5,5%. Nie jest więc ani za długo, ani za stromo, dlatego ta położona w Calpe góra będzie wręcz wymarzona do treningów każdego kolarza amatora. Nachylenie rozłożone jest bardzo równomiernie – to kolejny plus. Być może dlatego podjazdu nie wykorzystano w żadnych ważnych wyścigach, w przeciwieństwie do bardziej wymagających gór Passo Stelvio czy Mount Ventoux.
Podczas zimy w Calpe organizowane są obozy prawie wszystkich istotnych ekip kolarskich. Na trasie ćwiczą zawodowcy, tacy jak Pogačar, Evenepoel czy Ganna, za którymi próbują nadążyć amatorzy. Wśród przygotowujących się do sezonu sportowców są i Polacy, którzy zwłaszcza w styczniu, lutym czy marcu wykorzystują pogodę atrakcyjną jak na ten czas w Europie. Nie brakuje sporych osiągnięć rodaków, bo na przykład Jan Jackowiak 18 lutego 2025 roku osiągnął wynik, który uplasował naszego kolarza na 7 miejscu segmentu (13:06, 29,4 km/h).
Gdzie jedni się zatrzymują, tam inni jadą dalej. Coll de Rates 2.0 to trasa wiodąca z miasta Parcent aż za punkt końcowy podstawowego podjazdu, czyli praktycznie na szczyt Sierra del Carrascal. Na północny-zachód od głównej szosy prowadzi droga widokowa, a w zasadzie – ślepa górska uliczka. Kilka stromych serpentyn i nie mniej wymagających odcinków prostych to trasa do umieszczonej na szczycie wartowni, gdzie warto rozejrzeć się po majestatycznych górach.
Nasi też tu byli – Piotrek z CR na Super Coll de Rates.Rozszerzenie Coll de Rates w wersji 2.0 oznacza przejechanie dodatkowych trzech kilometrów. Nachylenia są nawet kilkunastostopniowe, a więc konieczne będą już te najniższe przełożenia. Jeśli chodzi o nawierzchnię, to jest ona nieco gorszej jakości niż szosowy podjazd, ale z oponami 28 mm powinno dać radę. Lepszy tu jednak okaże się gravel lub szosówka endurance wyposażona w ogumienie 32 mm.