Program
lojalnościowy
4,9/5 Nasza ocena
na Opineo
Punkty odbioru rowerów
Dostawa gratis w 24h
Czy zastanawiało Cię kiedyś to, jaki środek transportu po mieście będzie najtańszy i najszybszy? Czy na pewno samochód pozwoli dotrzeć do pracy w najkrótszym czasie? Sprawdziliśmy kilka podstawowych sposobów komunikacji – rower prywatny, rower miejski, samochód, komunikację publiczną oraz dostępne do wypożyczenia hulajnogi elektryczne. Obejrzyj film, przeczytaj artykuł i dowiedz się, która opcja dojazdu była najszybsza i najtańsza!

SPIS TREŚCI:
1. Ruch się zmienia, ale możliwości transportu jest coraz więcej
2. Trasa, zasady i uczestnicy, czyli jak przeprowadziliśmy nasz test
3. Wyniki testu – który środek transportu okazał się najszybszy i najtańszy?
4. Rower: Najszybszy na 5 km – czy to wystarczy przez cały rok?
4.2 Jakie są plusy dojazdów rowerem?
4.3 Jakie są plusy dojazdów rowerem?
4.4 Dla kogo dojazdy rowerem będą odpowiednim wyborem?
5. Auto: Komfort za cenę korków i parkowania
5.1 Jakie są prawdziwe koszty dojazdów do pracy autem?
5.2 Jakie zalety mają dojazdy do pracy samochodem?
5.4 U kogo auto będzie najlepszym wyborem?
6. Bydgoski Rower Aglomeracyjny – może być darmowy, choć nie zawsze
6.1 Ile kosztują dojazdy Bydgoskim Rowerem Aglomeracyjnym?
6.2 Jakie są zalety korzystania z BRA?
6.3 Wady dojazdów wypożyczanym rowerem
6.4 Kto będzie zadowolony z dojazdów wypożyczonym rowerem?
7. Komunikacja miejska: tania, ale czy na pewno komfortowa?
7.1 Ile kosztują dojazdy komunikacją publiczną?
7.2 Plusy dojazdów komunikacją publiczną
7.3 Minusy publicznego środka transportu
7.4 Kto może być zadowolony z takiej formy komunikacji po mieście?
8. Hulajnoga elektryczna do wypożyczenia – kosztowna przygoda, czy stabilny sposób na dojazd?
8.1 Koszty jazdy hulajnogą są spore
8.2 Plusy dojazdów wypożyczaną hulajnogą elektryczną
8.3 Jakie wady mają ogólnodostępne hulajnogi?
8.4 Dla kogo wypożyczona e-hulajnoga może być dobrym wyborem?
Na przestrzeni lat ruch w miastach mocno się zmienił. Nawet w niewielkich miejscowościach można już zauważyć większą liczbę aut. Wzrosła jednak nie tylko liczba samochodów, ale też alternatywnych środków transportu, zwłaszcza w dużych aglomeracjach. Miasta i firmy udostępniają do wypożyczenia rowery i e-hulajnogi. Dzięki temu każdy może wygodnie dotrzeć np. do miejsca pracy, unikając korków.

Trasa, zasady i uczestnicy, czyli jak przeprowadziliśmy nasz test
Postanowiliśmy sprawdzić, jaki środek transportu będzie najszybszy i najtańszy. Nasz test obejmował własny rower, prywatny samochód, Bydgoski Rower Aglomeracyjny (do wypożyczenia), komunikację miejską oraz hulajnogę elektryczną (do wypożyczenia).
Trasę testu wyznaczyliśmy tak, aby prowadziła przez centrum Bydgoszczy i imitowała typową drogę dojazdu do pracy, wiodąc od dużego osiedla do centrum biurowo-usługowego w mieście. Start miał miejsce między blokami mieszkalnymi na ulicy Walecznych (w okolicy Al. Lecha Kaczyńskiego i Al. Wojska Polskiego), a metę wyznaczyliśmy na ul. Gdańskiej przy Placu Praw Kobiet obok budynku BCF. Łączny dystans wynosił ok. 5 km, aczkolwiek był on w dużym stopniu zależny od rodzaju transportu.
W badaniu brało udział pięciu naszych pracowników – Adam, Artur, Eryk, Konrad i Piotr. Każdy z nich poruszał się innym środkiem komunikacji, ale wszyscy zaczęli w tym samym czasie i miejscu. Uczestnicy spotkali się w określonym punkcie i wyruszyli dokładnie o 8:45, a każdy z nich rejestrował swój przejazd przy pomocy smartfona i aplikacji z GPS. Warto zaznaczyć, że tego dnia w mieście panowała ładna pogoda – kilkanaście stopni Celsjusza powyżej zera przy lekkim zachmurzeniu i delikatnym wietrze, co sprzyjało osobom jadącym rowerami i e-hulajnogą.
Podobny test przeprowadzaliśmy w 2020 roku. W aktualnej edycji zrezygnowaliśmy jednak z popularnych aplikacji taksówkarskich, uznając je za okazjonalne środki transportu. Nie ma również samochodu z carsharingu ani wypożyczanego skutera, ponieważ obecnie na terenie Bydgoszczy takie usługi nie są ogólnodostępne.
Rezultaty testu były dość ciekawe. O ile wyniki czasowe są zbliżone, to różnice w kosztach można już uznać za znaczące, zwłaszcza jeżeli podliczy się koszt roczny. Przyjrzyjmy się zatem każdemu środkowi transportu z osobna!

Tester, który poruszał się na własnym rowerze, najszybciej dotarł na metę. Przejazd zajął mu dokładnie 15 minut i 42 sekundy, jednak po doliczeniu czasu niezbędnego na wyciągnięcie roweru z mieszkania, końcowy wynik wyniósł 18 minut i 42 sekundy.
W ostatnich latach w dużych miastach mocno rozwinęła się sieć dróg dla rowerów – podobnie jak w Bydgoszczy. Dzięki czemu jazda była sprawna, a kontakt z samochodami minimalny. Jeżeli planujesz dojeżdżać do pracy na rowerze, najlepiej najpierw zaplanuj sobie dokładnie trasę i upewnij się, że są na niej wyznaczone drogi dla rowerzystów.
Rower mógł być jeszcze szybszy!
Po zakończonym teście tester Piotr zwrócił uwagę, że na trasie zabrakło synchronizacji w sygnalizacji świetlnej dla rowerzystów. Gdyby trafił na „zieloną falę”, czyli takie ustawienie świateł, aby rowerzysta miał zawsze zielone na swojej drodze, nasz uczestnik mógłby dojechać szybciej nawet o ok. 1/3 czasu. Taki problem nie jest niestety wyłącznie bolączką Bydgoszczy, ale większości miast. Częsta konieczność zatrzymywania się na przejazdach i skrzyżowaniach może zniechęcić, zwłaszcza przy niesprzyjającej pogodzie.
Jednorazowy koszt przejazdu teoretycznie był zerowy. Jednak warto zwrócić uwagę, że użytkowanie roweru również kosztuje. Codzienne dojazdy rowerem do pracy wiążą się z naturalnym zużywaniem poszczególnych elementów np. układu napędowego i hamulcowego. Trzeba więc wliczyć serwisy i wymianę niektórych komponentów, jednak ich koszt ciężko oszacować, ponieważ zależy on w dużej mierze od klasy roweru. Konieczny jest też zakup kasku rowerowego i lampek – to elementy, które mają ogromny wpływ na bezpieczeństwo. Warto także zaopatrzyć się w odzież rowerową i akcesoria, jak choćby błotniki czy torby albo sakwy, co również wiąże się z wydatkiem, choć zazwyczaj jednorazowym, o ile wybierze się produkty dobrej jakości. Ponadto nie zapominajmy o zwiększonym zapotrzebowaniu kalorycznym rowerzysty, które wymaga dodatkowego jedzenia, a ono kosztuje! Ciężko zatem oszacować ogólny koszt użytkowania roweru. Warto pamiętać, że nie jest to jazda darmowa, ale mimo wszystko nadal tania i dostępna.

Rower to świetna opcja na komunikację po mieście dla osób, które nie mają do pracy dalej niż 10 km. Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez Stijna Rybelsa z Uniwersytetu w Antwerpii oraz Thomasa Vanoutrive’a, Dawida Corradi i Toma Coppensa osoby, których miejsce zamieszkania oddalone jest o ok. 10 km od pracy znacznie częściej decydują się na dojazdy rowerem. Co ciekawe, można zauważyć, że duży wpływ na wybór takiego środka transportu ma dobrze rozwinięta infrastruktura dla rowerzystów1. Dlatego najlepiej decydować się na dojazdy rowerem, kiedy przynajmniej większość trasy do pracy wiedzie po drogach dla rowerów.
Kolejny kluczowy czynnik to oczywiście posiadanie własnego roweru i możliwość jego przechowywania, na tyle wygodnego, aby codziennie móc go wyciągać i odprowadzać z powrotem.
Z roweru jako środka transportu śmiało mogą korzystać również osoby, które chcą zwiększyć swoją aktywność fizyczną, bez konieczności forsownych treningów. Jazda na rowerze świetnie wpływa na układ krążenia i pozwala spalić trochę niechcianych kalorii. W dodatku odbywa się to w przyjemny sposób.
Taki sposób komunikacji może być natomiast nieodpowiedni dla osób często jeżdżących po pracy na zakupy albo pracujących w miejscach, w których nie ma możliwości wygodnego przebrania się czy umycia. W warunkach jesienno-zimowych nie będzie to też komfortowa opcja dla ludzi wrażliwych na chłód.
Jechało mi się bardzo przyjemnie. Zwracam jedynie uwagę na brak synchronizacji sygnalizacji świetlnej – przy sprzyjających światłach mój czas mógłby być krótszy nawet o jedną trzecią. - Piotr
Tester Adam, który jako środek transportu wybrał samochód, dotarł na miejsce w 19 minut i 20 sekund, choć podkreślił, że warunki na drodze były tego dnia wyjątkowo sprzyjające. W miastach o większym zagęszczeniu ruchu i mniejszej dostępności parkingów czas mógłby być dłuższy, natomiast tam, gdzie korków z reguły nie ma, dojazd z dużym prawdopodobieństwem zająłby mniej czasu. Bez wątpienia jest to jednak wygodna opcja, choć dotyczy przede wszystkim komfortu fizycznego, psychiczny może nie być tak wysoki, jeżeli natężenie ruchu jest duże. Korki powodują spóźnienia, a to przekłada się na niepotrzebny stres.

Czas przejazdu jest naprawdę dobry, jednak koszty są dość wysokie. Jednorazowy koszt paliwa wyniósł ok. 3 zł (jeżeli przyjmiemy deklarowane spalanie testowego auta Cupra Leon II 1.5 eTSI MHEV 150KM 110kW na podstawie internetowych raportów użytkowników, które wynosi w cyklu mieszanym 7,4 l/100 km oraz średnią cenę benzyny 95 we wrześniu 2025 na poziomie 5,89 zł 2). Do tego doliczyć należy koszt parkowania, który wyniósł 5 zł za 1 godzinę na prywatnym, wielopoziomowym parkingu, co ostatecznie dało kwotę ok. 8 zł.
Podliczenie rocznych kosztów daje więc już całkiem sporą sumę. Trzeba uwzględnić w obliczeniach wszystkie dni pracujące po odjęciu świąt wolnych, weekendów oraz 26-dniowego urlopu. Dla przykładu – w 2025 roku dni pracujących było 224. By dojechać i wrócić z pracy na tej samej trasie, samochód musiałby przejechać 2374,40 km w ciągu roku. Przyjmując średnie spalanie na wcześniejszym poziomie – auto wykorzystane w teście spaliłoby ok. 175.71 l w średniej cenie 1034.91 zł (nie uwzględniamy tutaj różnicy średniego spalania między okresem wiosenno-letnim i jesienno-zimowym, różnicy średniej miesięcznej ceny paliwa, ani też wagi kierowcy i innych obciążeń, które mogą wpływać na zwiększenie lub zmniejszenie spalania). Koszt paliwa to jednak nie wszystko. Parkowanie w centrum miasta w przypadku Bydgoszczy – dla 8 h postoju w SPP Podstrefa A dzienny koszt wynosi 32,70 zł – rocznie 7 324,80 zł (dla 224 dni). Podstrefa B jest tańsza od A o około 32%. Na obrzeżach śródmieścia znajdują się też prywatne parkingi z możliwością wykupienia abonamentu postojowego. W Bydgoszczy koszty takich abonamentów oscylują w kwotach 300 – 460 zł miesięcznie – rocznie ok. 3300 – 6000 zł. Koszty parkowania zależne są jednak od miasta. W rankingu miast przyjaznych kierowcom można np. zauważyć, że w Warszawie ceny zaczynają się od 4,5 zł za pierwszą godzinę postoju, a w centrum Poznania opłaty wynoszą nawet 7 zł za pierwszą godzinę i ponad 7 zł za dwie kolejne.
To jednak nie wszystkie koszty roczne, które obejmą nie tylko same dojazdy, ale również inne opłaty składające się na utrzymanie auta. Dotyczy to obowiązkowego ubezpieczenia OC, konieczności wykonywania okresowych badań technicznych, a także serwisu olejowego czy sezonowej wymiany opon.
Auto będzie doskonałym wyborem dla osób, które do pracy mają dalej niż 10 km. Wówczas zarówno komfort, jak i szybkość mogą zrekompensować koszty utrzymania. Warto rozważyć ten środek transportu także wtedy, gdy w miejscu zatrudnienia jest wydzielony bezpłatny parking. To również idealna opcja, jeżeli umówisz się na wspólne dojazdy z kilkoma współpracownikami, co pozwoli ograniczyć koszty paliwa i parkowania.
Na auto mogą zdecydować się również osoby, których obowiązki zawodowe wymagają mobilności w ciągu dnia. Zwłaszcza jeżeli i tak konieczne są dojazdy do innych miejscowości.
Własny samochód będzie też niewątpliwie dobrym wyborem na dojazdy do pracy w miejscowościach, gdzie infrastruktura rowerowa jest bardzo słabo rozwinięta, a funkcjonowanie komunikacji publicznej pozostawia wiele do życzenia.
Warto jednak pamiętać, że podróżowanie autem w przypadku osób pracujących na siedząco tylko pogłębia problem. Trzeba więc w takiej sytuacji pomyśleć o aktywności ruchowej po pracy, aby zadbać o swoje zdrowie.
Zbyt dużo czasu zajęło mi parkowanie i wydostanie się z parkingu. Gdybym jechał tą trasą ponownie, mógłbym uzyskać lepszy wynik. Jazda samochodem jest jednak bezsprzecznie najbardziej komfortowa – Adam.
Konrad, który wyznaczoną trasę pokonywał na wypożyczonym Bydgoskim Rowerze Aglomeracyjnym (BRA), przejechał cały odcinek w 24 minuty i 35 sekund. Co więcej, nie zapłacił za to ani grosza. BRA to bydgoski system współdzielenia rowerów miejskich, które zaparkowane są na specjalnych stacjach, licznie rozlokowanych w całym mieście. Jak podkreślił nasz tester, punkty wypożyczania są dobrze rozmieszczone, jednak stan techniczny rowerów nie zawsze jest najlepszy. To może mieć realny wpływ na komfort dojazdów. Warto także zaznaczyć, że system ten nie funkcjonuje w okresie od listopada do marca, w czasie zimy nie ma więc możliwości wypożyczenia roweru.

Bydgoski Rower Aglomeracyjny to niewątpliwie bardzo korzystne rozwiązanie. Na początku sezonu konieczna jest wpłata 10 zł. Od tego czasu, każdy przejazd, który nie zajmuje dłużej niż 30 minut jest bezpłatny. Trzeba to docenić, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że w wielu miastach obsługujących podobne systemy, darmowe jest jedynie pierwsze 20 minut. Wypożyczenie na okres od 30 minut do godziny wiąże się z opłatą zaledwie 1 zł, a każda kolejna godzina to już 4 zł. Jeżeli więc do pracy nie jest daleko i dojazdy nie przekroczą pół godziny, to można przyjąć, że ten środek transportu kosztuje zaledwie 10 zł na rok. Nie trzeba martwić się też o serwis roweru ani wymianę części.
Dojazdy rowerem miejskim są doskonałym wyborem dla osób, które nie posiadają własnego jednośladu, a blisko swojego domu i przy pracy mają dostępne stacje dokowania. Warto jednak mieć na względzie, że może dojść do awarii, dlatego najlepiej, aby inna stacja, nie była zbyt odległa.
Kluczowy jest również dystans. Jeżeli do miejsca zatrudnienia jest ok. 5 km i czas dojazdu nie przekroczy 30 minut (lub mniej, zależnie od miasta), dojazdy będą całkowicie darmowe, co jest naprawdę niezwykle korzystnym rozwiązaniem.
Taki środek transportu może jednak okazać się niezbyt dobrym wyborem dla osób, które oczekują idealnego stanu technicznego roweru. W przypadku wypożyczanych maszyn mogą występować problemy z napędem, w tym np. zmianą biegów.
Pamiętaj, że wypożyczając rower, powinieneś też wyposażyć się we własny kask. To podstawowy aspekt odpowiadający za bezpieczeństwo w razie kolizji. Nie trzeba natomiast inwestować w lampki, ponieważ one są już na fabrycznym wyposażeniu rowerów miejskich.
Infrastruktura stacyjna jest dobrze rozplanowana, ale brak serwisowania rowerów to realny problem – i dla komfortu i dla bezpieczeństwa. To coś, co operator systemu powinien pilnie poprawić. - Konrad
Artur, który jako swój środek transportu wybrał komunikację miejską, dotarł na metę w 26 minut. W większości dużych miast transport publiczny jest dobrze rozwinięty, a rozplanowanie przystanków pozwala mieszkańcom wygodnie dotrzeć na miejsce. Dodatkowo w przypadku tramwajów, nie ma problemów z korkami – jadąc po własnych torach, unikają one zatorów drogowych pochłaniających sporo cennego czasu. W niektórych miastach albo innych rejonach Bydgoszczy, wynik mógłby być więc lepszy.

Koszty dojazdów do pracy komunikacją publiczną zależne są w dużej mierze od miasta. Każda z miejscowości ma własne stawki. W przypadku Bydgoszczy opłaty prezentują się następująco:
Opcja zakupu | Typ biletu | Zakres stref | Koszt dzienny | Koszt miesięczny | Koszt roczny |
Bilety jednorazowe | Jednorazowy | I+II | 7,60 zł (2x3,80 zł) | 152 zł | 1 702,40 zł |
Bilet mies. (1 linia) | Okresowy | I | 4,82 zł | 90,00 zł | 1 080,00 zł |
Bilet mies. (1 linia I+II) | Okresowy | I+II | 5,25 zł | 98,00 zł | 1 176,00 zł |
Bilet mies. sieciowy (I) | Okresowy | I (dzienne) | 5,79 zł | 108,00 zł | 1 296,00 zł |
Bilet mies. sieciowy (I+II) | Okresowy | I+II (wszystkie) | 7,93 zł | 148,00 zł | 1 776,00 zł |
Bilet 90-dniowy (4x/rok) | Periodyczny | I | 5,61 zł | 104,67 zł | 1 256,00 zł |
Przyglądając się obowiązującym opłatom, można zauważyć, że najtańszą opcję stanowi zakup biletu miesięcznego na jedną linię i w jednej strefie. Warto jednak rozważyć wersję sieciową na wszystkie linie, ponieważ takie rozwiązanie daje dużo większą elastyczność. W razie awarii autobusu można pojechać inną trasą z przesiadką lub korzystać w pełni z komunikacji miejskiej również w weekendy.
Komunikacja publiczna funkcjonuje przez cały rok, co oznacza, że jest to stabilny środek transportu. To jedno z lepszych rozwiązań dla osób, które nie mają własnego roweru ani samochodu, a w pobliżu ich miejsca zamieszkania znajdują się przystanki. Nasz tester dojechał na metę jedną linią tramwajową bez konieczności przesiadek.
Taką opcję docenią niewątpliwie osoby, chcące zaoszczędzić trochę pieniędzy. Bilety nie są drogie, zwłaszcza przy zakupie wersji miesięcznej. Zakup takiego karnetu to właściwie całkowity koszt transportu, a będąc pasażerem, nie trzeba martwić się serwisem, płaceniem ubezpieczeń i innymi wydatkami nękającymi kierowców aut. Nie trzeba też martwić się szukaniem i opłacaniem miejsc parkingowych.
Dojazdy autobusami i tramwajami docenią też osoby, które chcą wykorzystać czas dojazdu np. na czytanie książki albo słuchanie muzyki. Choć w godzinach szczytu w najbardziej obleganych liniach może pojawić się problem z miejscem siedzącym, co skutecznie utrudni zanurzenie się w lekturze.
Warto rozważyć inny środek transportu, jeżeli codzienne dojazdy do pracy wiążą się z koniecznością dwóch lub więcej przesiadek. Znacznie wydłużają one czas podróży, a w dodatku każda zmiana linii wiąże się z ryzykiem komplikacji. Taki sposób przemieszczania się po mieście może być też nieodpowiedni dla osób, które źle znoszą tłok, hałas, a czasami również nieprzyjemne zapachy. Jeżeli do pracy jest kilometr lub dwa, to może okazać się, że dla sprawnej fizycznie osoby wygodniej i szybciej będzie przejść się piechotą.
Należy także wspomnieć o infrastrukturze Park & Ride, która rozwijana jest nie tylko w Bydgoszczy, ale też w innych miastach. Dzięki niej mieszkańcy przedmieścia mogą dojechać kawałek własnym samochodem, zostawić go na parkingu i wygodnie przesiąść się do komunikacji publicznej, unikając konieczności stresującego prowadzenia i parkowania auta w ścisłym centrum.
Tramwaj to moje rozwiązanie na złą pogodę i zimę. Doceniam niski koszt i to, że nie martwię się o serwis żadnego pojazdu. Tłok i temperatura w godzinach szczytu to jednak coś, do czego trzeba się przyzwyczaić. - Artur
Z wypożyczonej hulajnogi elektrycznej miał okazję skorzystać Eryk, który raczej nieprędko znowu zdecyduje się na taki środek transportu. Sieć e-hulajnóg do wynajęcia jest w Bydgoszczy dość rozbudowana, jednak zdarza się, że to tylko pozorna dostępność. Sprzęt często okazuje się niesprawny lub rozładowany, o czym zresztą przekonał się nasz tester. Dlatego przed podjęciem decyzji o wyborze właśnie takiego środka transportu, najlepiej przez jakiś czas potestować, jak sprawdza się on w danym mieście.
Dlaczego w teście zabrakło prywatnej hulajnogi elektrycznej?
W naszym teście postawiliśmy na najpopularniejsze i powszechnie dostępne środki transportu. Mimo że hulajnogi elektryczne zyskują na popularności, zwłaszcza wśród ludzi w wieku 20-40 lat, to jednak ich użytkownicy nadal stanowią marginalną część osób na różne sposoby dojeżdżających do pracy. Dla przykładu rower wykorzystywany jest przy 3,2 milionów przejazdów, natomiast prywatne hulajnogi elektryczne nie znalazły się nawet w oficjalnych statystykach mobilności Głównego Urzędu Statystycznego.3
Nasz testowy przejazd kosztował dokładnie 19,81 zł. To najwięcej ze wszystkich biorących udział w badaniu środków transportu. Roczna opłata będzie więc naprawdę wysoka – 2x20 minut (trasa tam i z powrotem), do tego 2 minuty na obsługę aplikacji, daje łącznie 44 minuty dziennie. Po pomnożeniu tego czasu przez 224 dni robocze wychodzi 9 856 minut na rok. Stawki w ofercie operatora prezentują się następująco:
Pakiety | Koszt Dzienny | Koszt Miesięczny | Koszt Roczny |
A. Pakiety 100 min (39,99 zł) | 17,67 zł | 330 zł | 3 959 zł |
B. Pakiety 60 min (26,99 zł) | 21,59 zł | 403 zł | 4 837 zł |
C. Pakiety 25 min (14,99 zł) | 29,98 zł | 560 zł | 6 716 zł |
Na pokrycie rocznego zapotrzebowania, osoba dojeżdżająca do pracy e-hulajnogą na wynajem potrzebowałaby aż 99 pakietów za kwotę 39,99 zł, które trzeba byłoby kupować średnio co dwa dni.

Tak naprawdę, wynajmowana hulajnoga raczej nie sprawdzi się jako pełnoprawny środek transportu do pracy. Nie oznacza to jednak, że nie ma żadnego zastosowania. Wręcz przeciwnie, może okazać się bardzo użytecznym urządzeniem.
To bardzo ciekawa opcja dla ludzi, którzy cześć trasy do pracy jadą środkami komunikacji publicznej, jednak najbliższy przystanek jest oddalony np. o 2 km od miejsca pracy. Zamiast iść, mogą przejechać ten dystans hulajnogą elektryczną.
To również dobre rozwiązanie do okazjonalnego przemieszczania się na krótkich odcinkach. Kiedy np. spieszysz się na spotkanie ze znajomymi, ale chcesz dotrzeć na miejsce „niespoconym” lub planowany dojazd za pośrednictwem BRA okazał się niemożliwy ze względu na awarię stacji. E-hulajnoga świetnie sprawdzi się też do turystycznego przemieszczania się między najciekawszymi punktami miasta.
Koniecznie należy jednak pamiętać, że nie jest to zbyt bezpieczny środek transportu. Własny kask, a najlepiej również ochraniacze, są niezbędne.
Nie polecam jako codziennego środka dojazdu do pracy. Trudno znaleźć w pełni sprawne urządzenie, przejazd jest bardzo drogi, a jazda jest mniej bezpieczna niż na rowerze – szczególnie na nierównych nawierzchniach. Na pewno prywatna e-hulajnoga z większymi kołami i amortyzacją sprawdziłaby się znacznie lepiej i taniej! - Eryk
Nie da się ukryć, że w teście bezapelacyjnie zwyciężył rower. To niezwykle tani, a zarazem szybki i wygodny sposób na dojazdy do pracy. Dotyczy to jednak dystansu ok. 5 km, ponieważ na trasach liczących ok. 10 km i więcej, prawdopodobnie lepiej sprawdzi się auto.
Warto mieć świadomość, że na wybór najlepszego środka transportu wpływ mają różne czynniki. Główne aspekty to dystans od domu do miejsca zatrudnienia, koszty, pogoda, miejscowość, a także osobiste preferencje. Niektórzy lepiej znoszą oczekiwanie w korkach, a inni bez problemu radzą sobie z tłokiem w komunikacji publicznej. Dlatego nie można jednoznacznie określić, który środek transportu jest najlepszy.
Ciekawym pomysłem, może być łączenie różnych środków transportu. Dojazd autem do parkingu Park&Ride i przesiadka w autobus, dojechanie tramwajem na przystanek położony najbliżej pracy i pokonanie pozostałej drogi rowerem miejskim albo wypożyczoną e-hulajnogą.
Profil użytkownika | Polecany środek |
Dystans < 5 km, dobra pogoda, własny rower | Rower własny |
Dystans < 5 km, sezon wiosenno-letni, bez roweru | BRA |
Dystans ~ 5 km, jesień/zima lub zła pogoda | Komunikacja miejska |
Optymalny mix bez roweru własnego | BRA (marzec–październik) + komunikacja miejska (listopad–luty) |
Dystans > 10 km lub transport ładunków/pasażerów | Samochód |
Okazjonalny przejazd w centrum | E-hulajnoga na wynajem lub jednorazowy bilet MZK |
Codzienny dojazd — ODRADZAMY | E-hulajnoga na wynajem |
Niezależnie od wybranego środka komunikacji trzeba pamiętać o bezpieczeństwie. W przypadku dojazdów autem zawsze należy dbać o jego stan techniczny i pamiętać o zapięciu pasów, natomiast podróżowanie rowerem i e-hulajnogą bezwzględnie wymaga kasku. To ty decydujesz czy wybierasz niskie koszty, dostępność czy komfort.
Dane cenowe i taryfowe przytoczone w artykule były aktualne dla roku 2025 i mogły ulec zmianom. Przed podjęciem decyzji o wyborze środka transportu zalecamy weryfikację aktualnych stawek u operatorów.