Program
lojalnościowy

5,0/5 Nasza ocena
na Opineo

Punkty odbioru rowerów

Dostawa gratis w 24h

Jak szybko stygnie herbata? Test termosu, bidonu i kubków rowerowych

Data aktualizacji: 02-01-2023

Kubki i bidony termiczne to nieodzowne wyposażenie każdej osoby ćwiczącej również zimą. Łyk ciepłego napoju rozgrzewa nas od środka, a większa ilość płynu zapobiega odwodnieniu. Zastanawialiście się kiedyś, który produkt najdłużej utrzymuje ciepło? My tak, dlatego „na warsztat” wzięliśmy dwa modele kubków termicznych, termos i bidon, przeznaczone na warunki zimowe. Wszystkie modele porównaliśmy z tradycyjnym metalowym bidonem. 

Elite Deboyo Race – jedyny taki bidon

Elite Deboyo Race to „jedynak” w naszym zestawieniu. W ofertach producentów akcesoriów rowerowych trudno znaleźć bidon, który jest przeznaczony typowo na zimę. Nie brakuje plastikowych butelek z podwójnymi ściankami, ale są one zwykle przeznaczone do zimnych płynów. Z ciepłymi płynami jest znacznie gorzej.

Deboyo Race to coś specjalnego na niskie temperatury. Wygląda jak klasyczny bidon, tyle że wykonany jest ze stali nierdzewnej. W dodatku z dwóch warstw. Butelkę wyposażono w ustnik „rowerowy”, który umożliwia dozowanie ilości napoju bez konieczności ściskania ścianek. Producent dodaje też klasyczną „zakrętkę”, która czyni z niej termos. W przypadku stosowania ustnika Elite ogranicza temperaturę wlewanego napoju do 80 stop. C.

Plusem Deboyo Race jest plastikowy kapturek. Dzięki niemu błoto, które wylatuje spod kół, nie zabrudzi ustnika. Bidon ma pojemność 550 mililitrów, co jest standardową pojemnością. Pasuje do tradycyjnych koszyków, choć trzeba uważać, by go od razu nie zarysować. Elite podaje, że produkt nie zawiera bisfenolu A – szkodliwego dla człowieka związku chemicznego.

A jak wypadł bidon termiczny Elite w teście spadku temperatury? Całkiem nieźle. W ciągu czterech godzin temperatura płynu obniżyła się o 17 stopni C, co jest drugim wynikiem w zestawieniu.

Jeśli jeździsz w zimnych porach roku, Elite Deboyo Race to „niezbędnik” w rowerowej szafie. Bidon jest szczególnie przydatny kolarzom szosowym, którzy nie wożą ze sobą np. plecaka, jak pozostali rowerzyści.

Plusy

  • W pełni funkcjonalny bidon – jeden z niewielu takich modeli na rynku.
  • Dwie końcówki w zestawie.
  • Plastikowy kapturek na zawór.
  • Odpowiednio długo trzyma temperaturę.

Minusy

  • Bidon łatwo się rysuje – trzeba dobrać koszyk z idealnie gładkim wykończeniem.
  • Zawór dość trudno odciągnąć zębami, z czasem się wyrabia.

Camelbak MultiBev – termos z bonusem

Camelbak MultiBev to połączeniu termosu i kubka. Górną częścią jest butelka termiczna o pojemności 650 mililitrów. W zakrętce producent zrobił miejsce na silikonową pokrywkę kubka (zamiast niej można tam przechowywać na przykład herbatę lub kawę), który jest przykręcany od dołu. Ten drugi element mieści 500 mililitrów napoju. MultiBev może być jednocześnie wykorzystywany więc przez dwie osoby.


Elementy termiczne wykonane są ze stali nierdzewnej (typ 18/8). Na zewnątrz pomalowano je proszkowo, co zapewnia trwałość powłoki. I to prawda – po upadku butelki na kafle nie ma nawet śladu. Producent dopuszcza także mycie wszystkich elementów w zmywarce. Camelbak oferuje akcesoria do modelu MultiBev, między innymi zaparzacz. Z jego pomocą można zrobić napar z herbaty, grubo mielonej kawy czy owoców.


Termos jest przyjemny w użytkowaniu, a jego obsługa intuicyjna – pomimo wielu funkcji, jak na taki produkt, nie trzeba czytać nawet instrukcji. Stabilność zapewnia gumowa uszczelka, która przyklejona jest od dołu.

Camelbak MultiBev bardzo dobrze izoluje. W ciągu czterech godzin temperatura napoju spadła o ok. 12,5 stop. C.   

Plusy

  • Funkcjonalność 2w1 – połączenie termosu i kubka termicznego.
  • Miejsce na silikonową pokrywkę lub kawę/herbatę.
  • Możliwość mycia w zmywarce.
  • Trwałość dzięki materiałowi i proszkowemu malowaniu.
  • Dostępne są dwie pojemności termosu – 650/500 lub 500/350 mililitrów.

Minusy

  • Brak

Camelbak Hot Cup 

Camelbak Hot Cup to – w porównaniu do poprzednich produktów – klasyczny kubek. Przynajmniej na pierwszy rzut oka… Kubek wyposażono w innowacyjną nakrętkę „360”. Pozwala ona na picie z każdej strony. Aby otworzyć zawór, wystarczy go przekręcić w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara.


Kubek produkowany jest w dwóch wielkościach – 350 i 600 mililitrów. Większa – testowana przez nas – idealnie pasuje do koszyka na bidon. Hot Cup, podobnie jak inne wyroby termiczne amerykańskiej firmy, wyprodukowano ze stali, która nie wpływa na smak napoju. Co ważne, głównej części kubka nie można myć w zmywarce (w przeciwieństwie do nakrętki).


Nasz test wykazał, że kubek jest w pełni szczelny. Napełniony płynem możemy wrzucić do plecaka bez obaw o wylanie. Producent podaje, że Hot Cup utrzymuje temperaturę ciepłych napojów przez 6 godzin, a zimnych – 12. A jak kubek poradził sobie w naszym teście?

Plusy

  • Możliwość mycia w zmywarce górnej części kubka.
  • Może służyć jako bidon rowerowy (pasuje do koszyka).
  • Łatwa obsługa – wystarczy przekręcić zawór.
  • Trwałość dzięki materiałowi i proszkowemu malowaniu.
  • Dostępne są dwie pojemności kubka – 350 i 600 mililitrów.

Minusy

  • Brak możliwości mycia w zmywarce dolnej części kubka

Camelbak Tumbler – kubek dla aktywnych

Camelbak Tumbler to klasyczny kubek termiczny z serii „Horizon”. Produkty z tej linii skierowane są do osób, które nawadniają się podczas spędzania wolnego czasu na świeżym powietrzu. To, co wyróżnia Tumblera jest pokrywka, wykonana z przezroczystego plastiku. Ustnik otwierany jest za pomocą plastikowej zasuwki. Ma ona trzy pozycje: zamknięta, częściowo otwarta, w pełni otwarta.


Plastikowa pokrywka zabezpieczona jest gumową uszczelką. Nie zapewnia ona jednak pełnej szczelności, dlatego kubek nie może być wrzucony np. do plecaka. Camelbak Tumbler znakomicie sprawdza się bardzo dobrze w sytuacji, gdy nalewamy napój i nie musimy go przenosić np. w torbie. Producent podaje, że kubek utrzymuje ciepło przez 5 godzin, a zimno dwa razy dłużej.


Nasze pomiary to potwierdzają. Temperatura płynu z 70 stop. C spadła po czterech godzinach o nieco ponad 20 kresek. Niecałe 50 stop. C to nadal ciepły płyn, który pozwala się rozgrzać.

Plusy

  • Możliwość mycia w zmywarce obu części kubka.
  • Przezroczysta pokrywka pozwala ocenić ilość płynu.
  • Łatwa obsługa.
  • Trwałość dzięki materiałowi i proszkowemu malowaniu.
  • Kilka pojemności kubka w różnych kolorach do wyboru.
  • Dół kubka zabezpieczony gumowym elementem antypoślizgowym.

Minusy

  • Brak możliwości przenoszenia w plecaku.
  • Gorsza – w porównaniu do innych testowanych produktów – izolacja termiczna.

Podsumowanie testu bidonów termicznych

W naszym teście porównaliśmy dwa kubki, bidon i termos. Po czterogodzinnym teście okazało się, że najlepiej izoluje Camelbak MultiBev. Nie jest to raczej niespodzianką – posiada on klasyczną nakrętkę, a dół butelki jest dodatkowo izolowany przez przykręcany kubek.

Drugie miejsce „podium” przypadło bidonowi Elite Deboyo Race i kubkowi Camelbak Hot Cup. Oba produkty uzyskały bardzo dobry wynik – temperatura płynu po czterech godzinach była zaledwie o 5 stopni niższa niż w przypadku Camelbaka MultiBev. Co ważne, bidon miał założoną końcówkę „rowerową”, która jest mniej szczelna niż klasyczna nakrętka.

Najniższą temperaturę miał napój w kubku Camelbak Tumbler – około 10 stopni mniej niż wynik „zwycięzcy”. Produkt ten ma nieco inne przeznaczenie, więc różnica nie wydaje się tak istotna, jakby wskazywał wynik.  

Dla porównania zmierzyliśmy także, jak wychładza się ciepły płyn w bidonie stalowym z pojedynczą ścianką. Po czterech godzinach temperatura wyniosła jedynie 15 stopni C. W dodatku początkowa temperatura była niższa od pozostałych i wynosiła 60 stop C. Producent nie przystosował tego produktu do pracy z cieplejszymi napojami.  

Właściwości termiczne to niejedyne cechy, którymi powinniśmy się kierować, kupując taki produkt. Ważne są także system zamknięcia, kompatybilność z koszykiem (dla niektórych), możliwość mycia w zmywarce czy dodatkowe cechy.

Jak testowaliśmy?

Bidon, termos i kubki testowaliśmy w stałej temperaturze 5 stop. C. Za pomocą czujnika bezprzewodowego mierzyliśmy temperaturę płynu, który był umieszczony w środku. Całość była umieszczona w lodówce. W przypadku kubków, bidonu i termosu temperatura początkowa wynosiła 70 stop. C., do bidonu nietermicznego wlaliśmy płyn o temperaturze 60 stop. C. Chodziło o to, by nie uszkodzić pojemnika. 70 stopni C. to (subiektywnie) temperatura płynu, która umożliwia jego wypicie. Pomiar prowadziliśmy przez 4 godziny. Jego efekt można odczytać na jednym z dołączonych wykresów. 

Inne podobne produkty:


Utrzymuje temperaturę ciepłych i zimnych płynów przez 4 godziny

Posiada plastikowy kapturek, chroniący ustnik

Półlitrowy bidon waży zaledwie 145 gramów