Program
lojalnościowy

4,9/5 Nasza ocena
na Opineo

Punkty odbioru rowerów

Dostawa gratis w 24h

Opony rowerowe Goodyear – jakość premium w dwóch kółkach

Data aktualizacji: 12-08-2020

Marka Goodyear kojarzy się przede wszystkim z oponami samochodowymi. Jednak w chwili powstania w 1898 roku logo firmy pojawiło się na ogumieniu rowerowym. Dziś po ponad 120 latach od tamtych chwil Goodyear „rowerowy” znów powraca. W tym wpisie podsumujemy test trzech produktów amerykańskiego koncernu.

Goodyear Peak 29 i Newton ST to dwa modele opon, które się różnią od siebie znacząco. Pierwsza dedykowana jest do XC, druga do trailu/enduro. Eagle F1 Tubeless Complete to z kolei model szosowy.


Goodyear Peak 29 – model w pełni uniwersalny

Do testów dostaliśmy oponę rowerową Goodyear Peak 29 w wersji Ultimate o szerokości 2,25 cala. Producent umieszcza je na początku skali, a więc dedykuje do najbardziej „delikatnych” zastosowań. Nasze opony ważyły po ok. 725 gramów, była to jednak wersja zeszłoroczna. W obecnej wersji Peak 29 jest o 25 g lżejszy. Co ciekawe, masa modeli opon z jednej serii jest do siebie bardzo zbliżona, co świadczy o wysokiej jakości.

goodyear peak 29 na ścieżce

Opona ma klasyczną dla tego segmentu budowę. Klocki są dość drobne i rozmieszczono je w sześciu rzędach, przy czym na czole odległość między nimi jest mniejsza. Daje to nadzieję, że opona nie będzie się tak łatwo zapychała błotem.


W dzisiejszym MTB bardzo ważna jest „bezdętkowość” opony. Jazda na systemie tubeless zapewnia większy komfort, niższe opory toczenia i mniejszą podatność na uszkodzenia. Peak 29 Ultimate – podobnie jak pozostałe modele z rodziny – są przystosowane do jazdy bez dętki.

Rowerzyści boją się czasami tego rozwiązania głównie z uwagi na problemy w uszczelnianiu. A jak proces ten przebiega w przypadku Peak 29? Perfekcyjnie! Trudno w to uwierzyć, ale opony wykonane w technologii Tubeless Complete można uszczelnić za pomocą zwykłej pompki warsztatowej. Peak 29 błyskawicznie wskoczył na obręcz DT Swiss XR391 o szerokości wewnętrznej 25 mm. Powietrze weszło od razu, opona „strzeliła” przy ciśnieniu 3,5 bara. Później spuszczenie powietrza, nalanie płynu i napompowanie do ciśnienia 1,6 bara.

Jedziemy. Opona założona do lekkiego fulla 120 mm/100 mm. Najpierw ubita ścieżka. To wręcz niesamowite, ale licznik wskazuje o ok. 2 km/h więcej niż w przypadku poprzednich bardzo szybkich Maxxisów Ikon, także w wersji bezdętkowej. Jeszcze szybciej jest na ubitym szutrze. Następny odcinek to korzenie. Mieszanka, oznaczona symbolem Dynamic A/T, bardzo dobrze tłumi nierówności, jest też podatna na ugięcie. Co ciekawe, w oponie zastosowano technologię ścianek M:Wall, która chroni je przed przecięciem.
Peak 29 świetnie trzymają na zakrętach. Radzą sobie nawet w niewielkim błocie, choć w głębszym jest już gorzej. Opona od Goodyeara to model bardzo uniwersalny, z którego możemy korzystać na co dzień, a od święta wziąć udział nawet w amatorskich zawodach.

Cena katalogowa opony: 209 zł


Newton ST – cięższa artyleria

- Do testu otrzymałem opony Newton ST EN Premium Dynamic R/T w rozmiarze 27,5 x 2,4 – pisze nasz recenzent. - Pomimo, że na rynku opon rowerowych Goodyear jest wciąż producentem nowym, to jest to już druga, poprawiona wersja Newtonów.

Wspomniane opony występują w kilku opcjach, najwyższe modele noszą nazwę Ultimate, tańsze Premium, w rozmiarach 29 i 27,5 cala i szerokościach 2,4 i 2,6. Do wyboru są także dwa rodzaje karkasu - DH przeznaczony do "najcięższych" zastosowań w połączeniu z miękką mieszanką RS/T i lżejszy EN w parze z mieszanką R/T, która jest twardsza i ma stanowić lepszy kompromis pomiędzy przyczepnością, oporami toczenia i trwałością. Wszystkie wersje opony są oczywiście tubeles ready.

goodyear newton w lesie

Bieżnik składa się dużych, rzadko rozstawionych klocków, które dla lepszego toczenia są lekko ścięte. Opony od pierwszego momentu sprawiają wrażenie produktu wysokiej jakości, potwierdza się to również na wadzę, masa opon to 825 i 830 gramów w rozmiarze 27,5 cala i szerokości 2,4 cala.


- Montaż przebiegł bezproblemowo, opony do testów zamontowałem na systemowych kołach Dt Swiss w karbonowym hardtailu – relacjonuje Patryk. - Widząc objętość opon - mimo, że jest nieco mniejsza niż deklarowana, to i tak sporo tej gumy jest - i agresywny bieżnik, pomyślałem sobie, czas na szybką jazdę po korzeniach i kamieniach. Zmieniłem jeszcze kierownicę na szerszą i byłem gotowy na testy.

Pierwsze wrażenie w drodze w teren – pomimo solidnego bieżnika opony toczą się przyjemnie lekko. Opory nie wzrosły znacząco w porównaniu z modelem znacznie bardziej delikatnym i wyposażonym w mniejsze klocki. Po dotarciu na ścieżkę opony pokazały swoją drugą twarz. Znakomita przyczepność pozwalała na więcej na zjazdach i podjazdach.
- Zaskoczony jakością jazdy, mogłem sobie pozwolić na głębokie pochylenie w zakrętach bez utraty przyczepności – dzieli się wrażeniami recenzent. - Zachwyciło mnie znakomite tłumienie drgań i łagodzenie nierówności, to jedne z najbardziej komfortowych opon na jakich do tej pory miałem okazję jeździć. Dojazdy do pracy w większości po asfaltowych drogach również nie zrobiły wrażenia na oponach, bieżnik wygląda jak nowy.

W wersji EN Newtony wydają się być bardzo uniwersalną oponą do MTB, bez wątpienia poradzą sobie podczas wycieczek w trudnym terenie zapewniając sporą dozę komfortu, a dla poważnie myślących o ściganiu producent przygotował wersję Ultimate DH.

Cena katalogowa opon: 269 zł


Eagle F1 Tubeless Complete – szybkie jak bolid na torze

Goodyear Eagle F1 TC to bardzo ciekawy model opony do roweru, który dopiero trafił do sklepów. Opona przeznaczona jest na asfalt. Marcin miał okazję testować wersję 28 milimetrów.

- Założyłem ją do gravela zamiast standardowych Schwalbe G-One Bite o szerokości 40 milimetrów – mówi tester. – Przeskok był więc niesamowity – nowa opona była o ponad jedna czwartą węższa. Eagle F1 w wersji TC mają nacięcia w kształcie wydłużonych trójkątów. Ich zadaniem jest skuteczne odprowadzanie wody. Opona – na obręczy o szerokości wewnętrznej 22 milimetrów wypada szersza niż w katalogu i ma 29,5 milimetra. To miłe zaskoczenie.

Goodyear w rowerze jak w samochodzie

Goodyear znany jest przede wszystkim z doskonałych opon samochodowych. Długoletnie doświadczenie chce teraz wykorzystać w branży rowerowej. Opony do samochodów marki nie są tanie – to zdecydowanie produkt premium. Wykonany z najlepszych materiałów i w najnowszych technologiach. To sprawia, że producent nie idzie na żadne kompromisy.
Dokładnie tak samo wyglądają opony rowerowe. Nie najtańsze, ale na pewno jedne z najlepszych. Firma weszła na rynek bardzo szeroko – oferując produkty w każdym segmencie. Można być pewnym, że Goodyear osiągnie sukces na rynku rowerowym. Dokładnie tak, jak zrobił to wcześniej niemiecki Continental.

Opona waży nieco ponad 300 gramów. Oznacza to, że w porównaniu do fabrycznego modelu można zaoszczędzić ponad 200 gramów na jednej sztuce! Jeśli dodatkowo zrezygnujemy z dętek, da nam to ponad pół kilograma różnicy na dwóch kołach. Ospały gravel staje szosówką.


Goodyear Eagle F1 TC ma dość klasyczny wzór bieżnika. Nie ma go zbyt wiele, co jest typowe dla tego rodzaju produktów. Mieszanka jest jednak dość przyczepna. Opona bardzo łatwo się uszczelnia, wystarczy ja napompować za pomocą warsztatowej pompki.

A jak jeździ?

- W porównaniu do poprzednich opon z wyraźniejszym bieżnikiem Goodyear zasuwa po asfalcie – relacjonuje Marcin. - Eagle F1 TC jest modelem typowo szosowym, więc krótka jazda po ubitym żwirze jest akceptowalna, ale na gravelowe maratony raczej się nie nadaje. Ogólnie to świetne uniwersalne opony na trening albo zamiennik szerokich „laczków” do gravela.

Cena katalogowa opon: 269 zł