Jaki pulsometr na rower wybrać?

Data aktualizacji: 17-11-2020

Pulsometr (tętnomierz) jest urządzeniem monitorującym prace serca – mierzącym puls. Czyni go to bardzo ważnym dla sportowców różnych dyscyplin, szczególnie ćwiczących wytrzymałościowo, gdyż pozwala planować trening i odpowiednio dobierać jego intensywność. Jednakże nie trzeba wcale być profesjonalistą, by docenić wartość tętnomierza. Jeżdżąc na rowerze nawet amatorsko, będzie on cennym gadżetem.

Współczesne pulsometry wyposażone są w wiele dodatkowych funkcji.

Dlaczego tętnomierz przyda się rowerzyście?

Jeżdżąc regularnie na rowerze, nawet jeśli nie traktujemy tego w kategoriach stricte sportowych, nasz organizm poddawany jest wysiłkowi, a z czasem, im więcej tras będziemy pokonywać, naturalnie zwiększy się intensywność, z jaką pedałujemy. Warto, choćby z ciekawości mieć więc wgląd w to, jak do tego dostosowuje się nasze ciało. Pulsometry monitorując tętno podczas wysiłku, pomogą nam ustalić, czy robimy postępy oraz, czy nie narażamy naszego organizmu na zbyt duże obciążenie. Użytkowanie tętnomierza przede wszystkim więc umożliwia nam lepsze dobieranie dystansów i tempa do naszych możliwości, a co z tego wynika – sprawia, że jazda jest bezpieczniejsza. Dodatkowo współczesne pulsometry zawierają szereg funkcji dodatkowych, z których wiele jest bardzo użytecznych.

Jak działa pulsometr?

Pulsometr z reguły dzieli się na dwa elementy – nadajnik, który jest zwykle montowany na pasku wokół klatki piersiowej i odbiornik, czyli naręczny zegarek. Pierwsza wymieniona część składa się z dwóch elektrod, które odczytują przez skórę aktywność serca. Dane, które w ten sposób uzyskują, wysyłają do odbiornika. Ten zaś nie tylko je wyświetla, ale także zapamiętuje. Odbiornik jest w stanie mierzyć parametry serca z dokładnością urządzenia EKG.

Ostatnio coraz popularniejsze stają się jednak modele, które umożliwiają pomiar z nadgarstka. Pulsometr na rękę przez swoją kompleksowość i minimalizm może wydawać się atrakcyjnym rozwiązaniem, nie jest jednak tak dokładny, jak klasyczny pulsometr na klatkę piersiową, o czym warto pamiętać.

Moser był pierwszy

Pomysł, by skonstruować bezprzewodowy monitor pracy serca, sięga roku 1975. Po dwóch latach Seppo Säynäjäkangas, profesor elektroniki na uniwersytecie w Oulu, opracowuje przenośny pulsometr zakładany na opuszki palców, zasilany bateriami i zakłada Polar Electro Oy. W 1982 roku firma wyprodukowała pierwszy w historii bezprzewodowy przenośny monitor pracy serca – Sport Tester PE2000. Urządzenie na zawsze zmieniło metody treningu sportowego.

A w jaki sposób pulsometr trafił do kolarstwa? W 1984 roku włoski kolarz Francesco Moser pobił rekord Belga Eddiego Merckksa w jeździe godzinnej. Jak się okazało, Włoch zgłosił się przed zakończoną sukcesem próbą do lekarza Francesco Conconiego. Ten zaś użył pulsometru, aby ustalić, jak zwiększyć możliwości rowerzysty. Trening się sprawdził, Moser odniósł spektakularny sukces, a wynikiem i urządzeniem zainteresowali się inni sportowcy.

Opaska monitorująca aktywność czy mikrokomputer?

Nowoczesne pulsometry nie są już tylko narzędziem do mierzenia pulsu, na co wskazuje ich nazwa. Za sprawą rozwoju techniki nawet najprostsze z nich posiadają wiele ciekawych i ułatwiających życie funkcji dodatkowych. Jaki pulsometr wybrać?

Jeśli jeździmy amatorsko lub dopiero zaczynamy trenować, prawdopodobnie wystarczy nam prostszy model. Zawsze możemy zamienić go na inny, a wiele z bogatych funkcji zaawansowanych modeli może wcale nie być nam potrzebnych. Zdecydowanie najtańszym rozwiązaniem jest zakupienie smart opaski monitorującej aktywność. Mierzy ona puls w sposób ciągły i niezbyt dokładny.

Innym ciekawym wariantem jest zegarek-pulsometr, chociaż warto pamiętać, by miał możliwość przymocowania do kierownicy jednośladu. Jest to po prostu rozwiązanie wygodniejsze, a obecnie nawet wiele tańszych modeli może funkcjonować, będąc przyczepionymi w różny sposób.

Najwięcej możliwości oferują oczywiście liczniki rowerowe zintegrowane z tętnomierzem, skonstruowane specjalnie z myślą o kolarzach. Modele tego typu to jedna zwykle wydatek większego rzędu. Jeśli się na niego zdecydujemy, otrzymamy bardzo zaawansowane technologicznie urządzenie. Dobrym przykładem jest np. pulsometr iD.FREE od marki Sigma stanowiący w zasadzie zminiaturyzowaną bazę danych o wszystkim, co może nam się przydać. Wyposażony został nie tylko w Bluetooth, ANT+, GPS czy kompas, za jego pomocą sprawdzisz również prognozę pogody oraz policzysz spalone kalorie. Ten pulsometr sportowy jest również atrakcyjny dla rowerzystów zainteresowanych innymi aktywnościami fizycznymi. Sigma iD.FREE umożliwia dodatkowo planowanie jazdy na nartach, pływania i pieszych wycieczek.

Jeżeli poszukujesz nieco bardziej minimalistycznych rozwiązań, warto zainteresować się np. modelem Sigma RC 1209Do jego zalet należy m.in. wodoodporność do 30 metrów oraz możliwość ustawienia różnych trybów treningu. Ponadto jego zaletą jest wielofunkcyjność. Jeśli spytasz jaki pulsometr do biegania i jazdy na rowerze będzie najlepszy – RC 1209 jest wart wzięcia pod uwagę. Ma on możliwość pomiaru dystansu oraz prędkości biegu, a także licznik spalanych kalorii.

Ręka z opaską monitorującą aktywność.Początkującemu rowerzyście może wystarczyć zwykła smart opaska.

O czym pamiętać wybierając tętnometr?

Niezależnie czy postanowimy wybrać model ekonomiczny, czy zdecydujemy się na najdroższy wariant posiadający wszelkie dostępne udogodnienia, najważniejsze jest, by urządzenie dobrze spełniało swoją podstawową funkcję. Powinno mieć możliwość informowania nas o aktualnym poziomie wysiłku – średnim oraz maksymalnym. Najlepiej, gdyby samo umożliwiało ustalenie osobistych granic dopuszczalnego tętna. Jest to znacznie korzystniejsze rozwiązanie niż używanie z góry zaprogramowanych fabrycznie ustawień.

Może się to wydawać banalne, jednak warto także przyjrzeć się wykonaniu produktu, który chcemy kupić. Czy pulsometr jest wykończony wystarczająco starannie oraz, czy będzie możliwość zamontowania go wygodnie do kierownicy, ewentualnie noszenia na ręku w taki sposób, by było to dla nas w pełni komfortowe? Chcemy przecież, by posłużył nam jak najdłużej, a na rowerze stosunkowo łatwo np. o wywrotkę, dobrze więc zwrócić uwagę na jego wytrzymałość.

Jeżdżąc sporo, prędzej czy później zaskoczy nas również deszcz i dobrze, jeśli pulsometr wyszedłby z tego spotkania zwycięsko. Przyda się więc wodoodporność, a najlepiej wodoszczelność. Model o takiej specyfikacji jednak może znacznie zwiększyć koszty zakupu tętnomierza.