Z molo w Kołobrzegu w głąb Polski – Stary Kolejowy Szlak

25.09.2020

Stary Kolejowy Szlak to trasa rowerowa pozwalająca w przekroju zobaczyć to, co najpiękniejsze na Pomorzu Zachodnim. Chodzi nie tylko o nadbałtycki krajobraz, ale i o pojezierza czy lasy, skrywające wiele magicznych miejsc. Dlatego jeśli masz trochę wolnego czasu, koniecznie zaplanuj wycieczkę w te strony.

DystansCzasRowerNawierzchniaTrudnośćTrasa familijna
191,8 km
2 dni
trekkingowy
gravel
mtb
crossowy
szosowy
77% asfalt
14% bruk
5% szuter
3% nieutwardzona
1% inne

2/4
tak

Z północy na południe – opis trasy

Stary Kolejowy Szlak na mapach dróg rowerowych, prowadzących przez Pomorze Zachodnie, oznaczony jest cyfrą 15. Jest on o tyle ciekawy, że można pokonać go na różne sposoby – przede wszystkim początek przewidziany jest w dwóch miejscach. Pierwszym z nich jest Mielno, z którego należy kierować się na Koszalin. Druga opcja to start z Kołobrzegu. Obie odnogi zbiegają się w Białogardzie, skąd trasa dalej prowadzi na Wałcz i Skrzatusz. Nic nie stoi też na przeszkodzie, aby nieco dołożyć kilometrów i wykonać pętlę prowadzącą przez obie nadmorskie miejscowości.

Tym razem jednak skupimy się na wariancie, w którym startujemy ze słynnego molo w Kołobrzegu. Do przejechania jest około 190 kilometrów, na co powinniśmy przeznaczyć 2 dni. Wówczas będziemy mogli spokojnie pokonywać kolejne odcinki i przy okazji trochę pozwiedzać. Trasa nie należy do najtrudniejszych, ale ze względu na długi dystans może sprawić, że początkujący kolarze niejednokrotnie złapią zadyszkę.

Przed wyruszeniem w drogę trzeba wiedzieć, że szlak łączy w sobie istniejącą już od lat infrastrukturę rowerową z nowo powstałą, dlatego na niektórych odcinkach wciąż mogą trwać prace związane z budową, modernizacją lub znakowaniem. Co ważne, miejscami trasa przebiega też drogami publicznymi lub gruntowymi ścieżkami. Organizator zapewnia jednak, że nie powinno to wpłynąć na bezpieczeństwo kolarzy, a szlak jest przejezdny.

Stary Kolejowy Szlak - droga dla rowerówBliskość natury jest ogromnym atutem tej trasy!

Etapy trasy: Kołobrzeg (lub Mielno – Koszalin) – Białogard – Złocieniec – Wałcz – Skrzatusz

Jakim rowerem najlepiej się wybrać?

W zasadzie na każdym rodzaju dwóch kółek powinniśmy sobie poradzić. Ale biorąc pod uwagę choćby różnorodność nawierzchni, pośród których przeważają asfalt i bruk, dobrym wyborem będzie rower trekkingowy. Pozwoli on nie tylko na komfortową jazdę, ale i na szerokie zastosowanie sakw. Jeżeli nie jesteśmy fanami bikepackingu, można zdecydować się na gravel – ten świetnie sprawdzi się na nierównych odcinkach, które miejscami mogą dawać się we znaki turystom. Nie ma również żadnych przeciwwskazań, aby tę podróż z północy na południe przebyć na „góralu”, crossie czy szosie.

Etap pierwszy: pożegnanie z morzem

Przed rozpoczęciem pedałowania polecamy zwiedzić Kołobrzeg. Co warto zobaczyć? Opcji jest naprawdę wiele – od Muzeum Figur Woskowych i Muzeum Oręża Polskiego, po neogotycki ratusz oraz Pomnik Zaślubin Polski z Morzem. Pobyt na plaży tak samo może urozmaicić wycieczkę, zwłaszcza że Stary Kolejowy Szlak prowadzi w głąb Polski.

Ruszamy spod molo, skąd głównie drogami dla rowerów docieramy do Zieleniewa. Tam wjeżdżamy na asfaltową ścieżkę, która poprowadzona jest po dawnym torowisku kolejowym. Dojedziemy nią do Gościna, a następnie Karlina. Dalej docelowo szlak ma przebiegać obok drogi wojewódzkiej nr 163, ale ten odcinek nie jest jeszcze gotowy. Jest jednak alternatywa. 

Tuż za Karlinem należy zjechać na leśną ścieżkę, prowadzącą do wsi Rościno. Następnie drogą, na której nie powinno być większego ruchu samochodów, dojeżdżamy do Białogardu. Tym samym mamy za sobą pierwsze 55 kilometrów. W mieście jest okazja do dłuższej przerwy i odpoczynku.

Etap drugi: prawie jak góry!

Następny odcinek, liczący w sumie 69 kilometrów, został całkowicie ukończony, czego zwieńczeniem było huczne otwarcie we wrześniu 2020 roku. Przejeżdżamy przez Białogard i drogą powiatową kierujemy się na południe. Po około 30 kilometrach dojeżdżamy do drogi wojewódzkiej nr 152, skąd prowadzi ścieżka dla rowerów wybudowana na dawnej linii kolejowej Świdwin – Połczyn-Zdrój.

Zanim jednak tam dotrzemy, dane nam będzie zachwycać się różnorodnym krajobrazem pojezierza. Warto też zwrócić uwagę na liczne zabytki w mijanych miejscowościach. Przykładowo w Rąbinie znajduje się XX-wieczny pałac, a we wsi Lipie gotycki kościół. To tylko przykłady, bo ciekawych budowli i miejsc po drodze jest cała masa. Często, aby je odkryć, wystarczy tylko na chwilę zjechać z głównej ścieżki.

Po następnych 6 kilometrach stajemy przed wyborem: możemy skręcić w prawo i kontynuować jazdę po szlaku albo pojechać prosto i opuścić trasę, aby zwiedzić uzdrowisko Połczyn-Zdrój. Przepiękny park, pijalnie wód mineralnych czy stary browar to kilka z atrakcji, czekających na turystów w kurorcie.

ulica z parasolami w Połczynie-ZdrojuPołczyn-Zdrój znany jest także z ulicy, nad którą zawisły parasole.

Pozostając na Starym Kolejowym Szlaku, drogą wytyczoną na miejscu zwiniętych torów kolejowych, dojedziemy do Złocieńca. Teren ten podlega pod Drawski Park Krajobrazowy, którego częścią jest olśniewająca Dolina Pięciu Jezior, nazywana Szwajcarią Połczyńską. Miano nie jest przypadkowe, ponieważ obszar ten panoramą przypomina góry, za co odpowiedzialne są wzgórza morenowe oraz ich malownicze otoczenie. W samym Złocieńcu warto odwiedzić Park Żubra, a w nim Aleję Grabową, w której ponad 80 drzew tworzy bramę witającą przybyłych.

Etap trzeci: zmieniamy województwo

Ze Złocieńca docieramy do Wierzchowa, po drodze przejeżdżając przez Bobrowo. Na tym odcinku można się spodziewać charakterystycznej dla terenów leśnych nawierzchni szutrowej, a także miejscowo dróg gruntowych. Dalej kierujemy się na Wałcz i końcowy przystanek, czyli wielkopolską wieś Skrzatusz. Większość tego odcinka wciąż jest w trakcie znakowania lub budowy, nie powinno to jednak przeszkodzić nam w dotarciu do celu.

Atrakcje do odwiedzenia na trasie

Przemierzając Drawski Park Krajobrazowy, atrakcje w postaci krajobrazów mamy zapewnione. Zresztą na całej trasie jest co podziwiać, bo teren jest naprawdę zróżnicowany. Stary Kolejowy Szlak wyróżnia również duża liczba miejsc wartych odwiedzenia. O tych najciekawszych czy najpopularniejszych wspominaliśmy już wyżej. 

Podsumowując, na trasie warto zobaczyć:

  • XX-wieczny pałac w Rąbinie;
  • średniowieczny Kościół w Lipiu;
  • miasteczko Połczyn-Zdrój;
  • Drawski Park Krajobrazowy;
  • Park Żubra.

Jak dojechać i wrócić z trasy

Jeśli chcemy dotrzeć na Stary Kolejowy Szlak, to tylko pociągiem! Jeżeli zdecydujemy się na to rozwiązanie, najlepiej poszukać połączeń do Kołobrzegu lub Mielna – czyli sugerowanych punktów początkowych trasy. Innym wyjściem jest dojazd do Białogardu, będącego dużym węzłem kolejowym. Dojedziemy tam zarówno pociągiem regionalnym, jak i dalekobieżnym. To też dobre miejsce na start, jeżeli w planach mamy przejechanie pętli łączącej odnogi szlaku.

Niedługo na szlak będzie można wyruszyć także z okolic Połczyna-Zdroju. W tym celu rozpoczęto prace nad odcinkiem prowadzącym ze Świdwina. Wybór padł na tę miejscowość padł ze względu na znajdującą się tam stację kolejową.

Aby wrócić z trasy, warto dojechać do Piły, oddalonej o kilkanaście kilometrów od Skrzatusza, w której można przesiąść się w pociąg. Dodatkowo kolarze, chcący kontynuować podróż, mogą wjechać tam na międzynarodowy Szlak Rowerowy nr 1, przebiegający właśnie przez to miasto.

Gdzie się zatrzymać na trasie – miejsca postojowe

Wybierając się na kilkudniową przejażdżkę powinniśmy sprawdzić, gdzie znajdują się miejsca postojowe na trasie oraz wcześniej zaplanować noclegi. W przypadku omawianego szlaku punkty, w których można złapać oddech, rozmieszczone są wzdłuż dawnych linii kolejowych, często w budynkach po starych dworcach. 

Przenocować też jest, gdzie. Na turystów czeka, chociażby hotel w pałacu zlokalizowanym w miejscowości Cieszyno, tuż przed Złocieńcem. Jego atutem z pewnością jest pobliska plaża nad jeziorem Siecino.

miejsce postojowe na starym kolejowym szlakuZadaszone miejsca postojowe ochronią zarówno przed deszczem, jak i słońcem.

Praktyczne wskazówki

Co ze sobą zabrać w trasę? Poza najbardziej oczywistymi rzeczami, takimi jak: kask, bidony, oświetlenie rowerowe czy ubrania na zmianę, dobrze mieć ze sobą GPS. Przyda się on szczególnie na fragmentach trasy, na których wciąż trwają prace modernizacyjne – dzięki niemu bez problemu je objedziemy, jeżeli będzie to konieczne. Korzystać można też z map w formie fizycznej, które są dostępne w Punktach Informacji Turystycznej w wielu większych miastach województwa zachodniopomorskiego. Poza tym przed samym wyjazdem nie zaszkodzi zajrzeć na dedykowaną stronę internetową, na której na bieżąco zaznaczane są postępy prowadzonych prac.

Warto też pomyśleć o pakownych sakwach, mieszczących ekwipunek na kilkodniową wycieczkę. Zmieszczą się w nich także apteczka oraz podstawowy zestaw narzędzi, przydatny w razie niespodziewanej awarii podczas jazdy. Jeśli będzie to konieczne, można też skorzystać z serwisów rowerowych, znajdujących się w większych miejscowościach, m.in. w Kołobrzegu, Białogardzie i Wałczu.