Program
lojalnościowy

4,9/5 Nasza ocena
na Opineo

Punkty odbioru rowerów

Dostawa gratis w 24h

Test roweru MTB Oxfeld XC-6

Data aktualizacji: 27-05-2022

Na początku kwietnia do testowania otrzymałem rower MTB od nowej, polskiej marki – Oxfeld. Przyznaję, że byłem bardzo ciekawy, jak w praktyce poradzi sobie model kosztujący nieco ponad 2000 zł. Aby przetestować jego działanie, jeździłem nim głównie po lesie, wliczając w to lokalne singletracki oraz po trasach szutrowych. Jakie wrażenie wywarł na mnie XC-6? O tym w dalszej części recenzji! 

Oxfeld XC-6XC-6 to nowy rower MTB od polskiej marki Oxfeld.

Zakup nowego roweru MTB często przyprawia o zawrót głowy, szczególnie kiedy mamy ograniczony budżet i chcemy wybrać produkt o najlepszej relacji ceny do jakości. Właśnie w takich sytuacjach marka Oxfeld może okazać się najlepszym wyborem. XC-6 to najwyższy model, przeznaczony dla miłośników rekreacyjnej jazdy w terenie. Warto zaznaczyć, że rower powstał przy wykorzystaniu tzw. metody gniazdowej. Oznacza to, że w całości składał go tylko jeden mistrz-monter, co odróżnia rowery Oxfeld od tych produkowanych masowo.

Szata nie zdobi człowieka, ale rower już tak

Byłem bardzo ciekawy, jak XC-6 będzie prezentował się w rzeczywistości. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się rewelacji po modelu w tym przedziale cenowym. Mocno się zdziwiłem, kiedy moim oczom ukazał się bardzo ładny rower MTB, o przyjemnej dla oka czerwono-czarnej kolorystyce. Najbardziej urzekł mnie jednak matowy lakier, który w każdym produkcie jest dla mnie dużym plusem, a w rowerze, to podwójna zaleta. Nie wiem, czy to kwestia wspomnianego lakieru, czy ogólnego wykończenia, ale spoiny, czyli spawane łączenia rur, nie są mocno widoczne, a to zdecydowanie duża zaleta. XC-6 w niczym nie ustępuje produktom z tej samej półki cenowej od znanych producentów, jak np. Romet Rambler R9.1, Kross Hexagon 5.0 czy Kellys Spider 50.


Główka ramy z logiem OxfeldMatowy lakier i dbałość o detale sprawiają, że całość prezentuje się naprawdę świetnie.

Co ciekawe, projektanci marki Oxfeld zdecydowali się na zastosowanie dwóch różnych sposobów prowadzenia przewodów – część z nich puszczono we wnętrzu dolnej rury, co znacznie poprawia aspekt wizualny i stanowi rzadkość w rowerach z tego segmentu. Pozostałe kable znajdują się jednak na zewnątrz. Trochę szkoda, że nie postawiono na całkowite ukrycie przewodów, z drugiej strony, takie rozwiązanie ułatwia ich wymianę.

Summa summarum XC-6 bardzo spodobał mi się pod względem wizualnym, więc byłem niezwykle ciekawy, jak sprawdzi się jego wyposażenie.

Klasyczna rama MTB

Skoro omówiliśmy już kwestie wizualne, to warto wspomnieć jeszcze o bardziej praktycznych aspektach ramy. Do jej wykonania wykorzystano aluminium. Jest więc odporna na korozję oraz wytrzymała. Geometria to klasyczny kształt znany z innych rowerów przeznaczonych do MTB, a ściśle z modeli dedykowanych miłośnikom XC, do czego zresztą nawiązuje nazwa modelu. Górna rura obniża się ku siodełku, a całość pozwala na przyjęcie dość dynamicznej, ale i wygodnej, nieobciążającej kręgosłupa pozycji. W ramie, a konkretnie na rurze podsiodłowej, znalazły się dwa otwory, do których można przymocować koszyk na bidon. Na tylnych widełkach zlokalizowane są natomiast otwory umożliwiające montaż bagażnika, co pozwoli na wykorzystywanie XC-6 do dalszych wycieczek z sakwami, choć do tego celu, marka Oxfeld przewidziała inny model, a dokładnie rower TR-5.

Rowerzysta na rowerze MTB Oxfeld XC-6Tabela rozmiarów pokrywa się z rzeczywistością i rower był dla mnie bardzo wygodny.

Jeśli chodzi o rozmiar, to mając 180 cm wzrostu testowałem wersję M, liczącą 19”. Rozmiarówka w Oxfeldzie XC-6 jest tak szeroka, że odpowiednią opcję dla siebie znajdą nawet bardzo wysocy rowerzyści. Aby lepiej to zobrazować, poniżej zamieszczam tabelę.

TABELA ROZMIARÓW [cm]
Rozmiar ramy17"19"21"23"
Wzrost170-180178-188185-195190-200

Osprzęt

Zacznijmy od amortyzatora. To Suntour XCE 28 o skoku 100 mm. W zupełności wystarczy do jazdy po szlakach, na których nie ma dużych kamieni czy nagłych różnic wysokości.

Amortyzator dobrze radził sobie na wybojach, tłumiąc wstrząsy.

Bolączką tańszych rowerów jest często słabej jakości napęd wyposażony w osprzęt od nieznanych producentów. W tym wypadku wygląda to zupełnie inaczej. Do dyspozycji użytkownika są części wykonane przez popularnego, japońskiego producenta – Shimano. Składa się z nich cały układ napędowy, dzięki czemu możemy spodziewać się sprawnego działania. Należy jednak pamiętać, że nie są to grupy przeznaczone do jazdy w ciężkich warunkach – tylna przerzutka Acera i przednia Tourney spokojnie poradzą sobie jednak podczas poruszania się na zwykłych ścieżkach gruntowych w lesie oraz na łatwych górskich szlakach.

tylna przerzutka Shimano AceraTylna przerzutka świetnie radzi sobie podczas jazdy w terenie.

Na uwagę zasługują hydrauliczne hamulce tarczowe Shimano MT-200. Często można spotkać je w modelach ze znacznie wyższych półek, co świadczy o tym, że producent zadbał o bezpieczeństwo osób poruszających się na XC-6. Warto również zaznaczyć, że przednia tarcza ma rozmiar 180 mm, co znacznie zwiększa siłę hamowania, sprawiając, że na rowerze można czuć się pewnie.

Niedrogi rower z dobrymi dodatkami

Firma Oxfeld zadbała, aby w rowerze znalazły się komponenty godne średniej półki cenowej. Siodełko wykonane zostało przez markę Selle Royal. Ma ono charakterystyczne wgłębienie zabezpieczające wrażliwe strefy ciała przed nadmiernym uciskiem. Zostało dobrze wyprofilowane, a to przekłada się na wygodną jazdę, ale o tym w dalszej części recenzji.

Siodełko roweroweSiodełko Selle Royal zapewnia wysoki komfort podczas jazdy.

Gripy na kierownicy mają funkcjonalny, ergonomiczny kształt. Dłonie dobrze się na nich układają, a dzięki specjalnym perforacjom oraz konstrukcji, która poszerza się do zewnątrz, chwyt jest pewny.

Oxfeld XC-6 sprzedawany jest wraz z niewielkim dzwonkiem oraz pedałami. To modele od firmy VP-Components, ale na ich temat nie będę się specjalnie rozwodzić – po prostu dobrze spełniają swoje zadania.

Warto również wspomnieć o obejmie przy sztycy. Nie jest to model ze śrubą, który wymaga specjalnego klucza imbusowego do obniżenia wysokości siodełka. W tym produkcie zastosowano praktyczny i bardzo wygodny w obsłudze szybkozamykacz. Siła docisku jest odpowiednia i ani razu nie zdarzyło mi się, żeby sztyca „zjechała” pod moim ciężarem, za to kiedy przychodzi do jej samodzielnej regulacji, proces przebiega bardzo szybko i wygodnie, co dla mnie, jako miłośnika MTB stanowi spory atut. Nie jest to oczywiście komfort, jaki zagwarantowałby dropper, niemniej to rozwiązanie znacznie bardziej praktyczne niż zabawy ze śrubą, które często fundują nam nawet rowery z wyższych półek cenowych.

Jak Oxfeld XC-6 sprawdził się w użytku?

Wrażenia po miesiącu użytkowania są jak najbardziej pozytywne. Jeździłem na rowerze zgodnie z jego przeznaczeniem, więc pomijając przejazdy po mieście, na których sprawował się bez zarzutu, używałem go głównie w lasach i na lokalnych trasach MTB, czyli lekkich singletrackach. Nie rezygnowałem z dość stromych zjazdów i tutaj bardzo przydał się szybkozamykacz przy obejmie sztycy, który pozwalał mi sprawnie obniżyć wysokość siodełka, dostosowując jego położenie do pokonywanego terenu.

Sprawdziła się też amortyzacja. Niewielkie wyboje, czy małe korzenie wystające z ziemi były sprawnie wyłapywane przez amortyzator Suntoura, więc ręce nie męczyły się tak szybko od wstrząsów na kierownicy.

Rower radził sobie nawet na stromych podjazdach w terenie leśnym.

Jeśli chodzi o pracę napędu, to na prostej drodze pozwala bardzo szybko rozpędzać się do większych prędkości. Drobny kłopot pojawił się na podjeździe – kiedy z najniższego biegu na korbie chciałem przejść na środkowy, łańcuch chwilę szukał drogi. To jednak standardowy problem w napędach z 3 blatami związany z przekosem łańcucha pomiędzy tarczami mechanizmu korbowego a koronkami kasety. Poza tym wszystko chodziło sprawnie, biegi przerzucało się szybko i sprawnie.

Również opony oceniam bardzo dobrze. Asfalt nie był dla nich żadnym wyzwaniem, podobnie zresztą jak drogi gruntowe. Spodziewałem się większych trudności podczas przejazdu przez krótki, nieco piaszczysty fragment, ale myliłem się – udało się go pokonać płynnie i bez większych niedogodności z kontrolą nad rowerem.

Trzeba omówić jeszcze jeden, kluczowy dla wszystkich rowerzystów aspekt, a mianowicie hamowanie. Tutaj jednak nie było niespodzianek. Hydrauliczny, tarczowy układ hamulcowy od Shimano radził sobie bezbłędnie, więc kontrola nad prędkością przebiegała sprawnie i bez jakichkolwiek zakłóceń.

Hamulec tarczowyPrzednia tarcza w rozmiarze 180 mm zapewnia dużą siłę hamowania.

Werdykt

Oxfeld XC-6 kosztuje 2300zł i stanowi naprawdę bardzo dobry wybór w segmencie rowerów MTB kosztujących do 2500 zł. Widać, że na niczym tu nie oszczędzano – do dyspozycji jest napęd składający się w pełni z komponentów Shimano, wydajne hamulce, sprawny amortyzator Suntour oraz częściowo kryte prowadzenie przewodów. Wszystko działa prawidłowo i sprawdza się w zastosowaniach, do których XC-6 został zaprojektowany Jeśli dodamy do tego naprawdę atrakcyjny design i montaż metodą gniazdową, pozwalający uniknąć wad typowych dla „masówek”, to relacja ceny do jakości staje się wyjątkowo atrakcyjna. 

O autorze: 

Marcin, miłośnik MTB, który jazdę po górach uważa za jedną z najlepszych możliwych form spędzania wolnego czasu. Obecnie jeździ na trailowym hardtailu Rock Machine.