Koszyk

Koszyk jest pusty

Dynamo rowerowe – co to jest i jak działa?

05.07.2020

Nie każdy wie, że wynalazcą dynama rowerowego jest Nikola Tesla. Ten szalony naukowiec, któremu ludzkość może wiele zawdzięczać, sprawił tym małym urządzeniem, że bezpieczeństwo rowerzystów uległo znacznej poprawie. Ale od czasu tego odkrycia minęło już trochę czasu, a obecnie dynamo zostało zastąpione przez inne źródła prądu.

Dynamo do roweru montowane jest za pomocą specjalnego uchwytu lub adaptera.Dynamo do roweru montowane jest za pomocą specjalnego uchwytu lub adaptera.

Jak działa dynamo rowerowe?

Pośród elementów obowiązkowego wyposażenia roweru znaleźć można między innymi lampki – białą przednią i czerwoną tylną. Żeby jednak spełniały one swoje funkcje, do których należy oświetlanie drogi oraz informowanie innych uczestników ruchu o pozycji kolarza, muszą mieć one dostęp do prądu.

Obecnie wiele ledowych modeli zasilanych jest za pomocą baterii lub akumulatora ładowanego kablem USB, co jest bardzo wygodne (o ile nie mamy problemów z pamięcią). Jednak w czasach, gdy prym wiodły żarówki, lampy rowerowe przednie na dynamo były standardem. Dzisiaj już mało kto korzysta z tego typu światełek – poza niektórymi właścicielami rowerów trekkingowych czy miejskich.

Zewnętrzne dynamo, kształtem przypominające butelkę, to w zasadzie prądnica rowerowa, przetwarzająca energię mechaniczną na elektryczną. Aby tak się działo, w ruch należy wprawić znajdujący się wewnątrz magnes, który otoczony jest przez miedziane uzwojenie.

Jak włączyć dynamo w rowerze? Wystarczy przyłożyć prążkowaną rolkę do opony i zacząć pedałować. Im szybciej będziemy jechać, tym moc zasilania będzie większa, a lampa generować będzie więcej światła. Kiedy się zatrzymamy wokół nas zapadnie zmrok. Zatem to, jakie napięcie daje dynamo rowerowe, zależy od pracy naszych nóg.

Dynamo rowerowe w piaście

Klasyczne dynamo montuje się na tylnym lub przednim sztywnym widelcu, do czego niezbędny jest dedykowany uchwyt lub specjalny adapter, a także śruba mocująca. Ma ono przez to wpływ na stawiany opór powietrza oraz na wygląd pojazdu, co może budzić zastrzeżenia. Jest jednak alternatywa – nierzucające się w oczy dynamo w piaście przedniego koła. W przeciwieństwie do zewnętrznego urządzenia można użytkować je w rowerach z amortyzacją, więc jest to rozwiązanie w sam raz dla fanów krótkich, turystycznych wypadów.

Koło z dynamem może stawiać odczuwalny opór oraz generować hałas.Koło z dynamem może stawiać odczuwalny opór oraz generować hałas.

Obie prądnice rowerowe działają właściwie na tej samej zasadzie, zmienia się jednak sposób korzystania z nich. Dynamo w piaście zintegrowane jest z osią koła, dlatego jest bezobsługowe i nie musimy przerywać jazdy, aby je włączyć. Zewnętrzne urządzenie trzeba ręcznie przyłożyć do opony, natomiast wewnętrzne działa samo, za każdym razem, gdy pedały pójdą w ruch.

Jakie napięcie daje dynamo rowerowe?

Prądnica przy rowerze powinna wytwarzać elektryczność o mocy 3 W – 2,4 W dla lampki przedniej i 0,6 W dla lampki tylnej. W dynamach montowanych w piaście zdarza się jednak, że z powodu zbyt dużej prędkości, np. podczas zjazdu ze stromej górki, generowana będzie zbyt duża ilość prądu. W efekcie oświetlenie może ulec uszkodzeniu.

Które dynamo w rowerze jest lepsze?

Pośród posiadaczy dynama rowerowego na pewno znajdują się zwolennicy jednego i drugiego rozwiązania. Jednak „butelkowa” konstrukcja powoli odchodzi w zapomnienie, wypierana przez dużo nowocześniejszą prądnicę w piaście. Złożyło się na to kilka powodów.

Piasta z dynamem jest większa niż standardowa.Piasta z dynamem jest większa niż standardowa.

Standardowe dynamo rowerowe wymaga zdecydowanie więcej uwagi. Kiedy zaczyna się ściemniać i jest nam potrzebne, trzeba je ręcznie ustawić, co wymaga zejścia z siodełka. Dodatkowo jego pracę szybko odczujemy. Po pierwsze przez opór stawiany przez koło, a po drugie przez charakterystyczny, głośny dźwięk. Do jego minusów należy zaliczyć też problemy, które pojawić się mogą  przy złej pogodzie. Dynamo może zsuwać się z mokrej opony, co skutkować będzie kłopotem z zasilaniem lampki.

Powyższych wad nie ma prądnica rowerowa w piaście. Jest cicha, nie wymaga regulacji oraz wydajnie pracuje bez względu na warunki atmosferyczne. Niestety przekłada się to na masę, a także na opór, który możemy (choć nie musimy!) nieustannie odczuwać – w końcu w przeciwieństwie do butelkowej konstrukcji, nie da się jej wyłączyć. Oznacza to większy wysiłek kolarza, który musi wkładać dodatkową energię w pedałowanie. Dość kłopotliwy może być też montaż takiego dynama w rowerze, jeżeli nasz pojazd fabrycznie go nie posiada. Piasta z dynamem ma większe wymiary niż standardowa, więc będzie wymagała zastosowania nowych, krótszych szprych oraz ich ponownego zaplecenia.