Koszyk

Koszyk jest pusty

Rodzaje i budowa amortyzatorów rowerowych

06.05.2020

Rower z amortyzatorem ma co najmniej kilka zalet. Poza tym, że maszyna prezentuje się efektowniej i agresywniej, to sama jazda jest zdecydowanie bardziej komfortowa i przy okazji bezpieczniejsza. Wyobraź sobie, że podczas szybkiego zjazdu na ścieżce, nagle trafiasz na wystające korzenie czy kamień. Takie spotkanie mogłoby mocno zaboleć, gdyby nie łagodzący sytuację widelec rowerowy. Dlaczego tak się dzieje?

Nie wiesz czy wybrać widelec sztywny czy amortyzowany? Bierzemy pod lupę przednie amortyzatory i przyglądamy się ich działaniu.

Działanie i budowa amortyzatora rowerowego zależy od wielu czynników.Działanie i budowa amortyzatora rowerowego zależy od wielu czynników.

Rola amortyzatora w rowerze

Przywołany wyżej przykład jest z życia wzięty, ponieważ amortyzator rowerowy stosowany jest w dwóch kółkach przeznaczonych na zróżnicowany, a przede wszystkim trudniejszy teren. Szosówki, które z definicji służą to jazdy po równym asfalcie, nie potrzebują tego typu wsparcia, a tym bardziej dodatkowego obciążenia. Zupełnie inaczej sprawa ma się w rowerach z kategorii MTB, które muszą sprostać często karkołomnym wyzwaniom podejmowanym przez zawodników. Także dla nikogo nie będzie chyba zaskoczeniem, że to czy wybierzemy rower z amortyzatorem czy bez, zależeć będzie od indywidualnych potrzeb.

Oczywiście inne oczekiwania mają kolarze rekreacyjnie pokonujący szlaki, a inne np. osoby startujące w XC. Dlatego amortyzatory SR Suntour, Rock Shox czy FOX, oferują wiele rozwiązań, za którymi idą różne efekty. Jednak bez zagłębiania się jeszcze w szczegółową specyfikację, należy przyjąć, że amortyzator rowerowy odpowiada za przyczepność roweru, dlatego musi realizować w zasadzie dwa zadania.

Po pierwsze resoruje, czyli najprościej rzecz ujmując ugina się, kiedy koło najedzie na nierówność, pozwalając gładko pokonać przeszkodę. 

Po drugie tłumi energię, pozwalając wrócić mechanizmowi do stanu wyjściowego bez efektu podbijania kierownicy. Funkcja ta, nazywana także tłumieniem powrotu (ang.: rebound), jest ważna nie tylko z powodu wpływu na stabilność jazdy, ale i ze względu na oddziaływanie na ciało, w tym na dłonie oraz ręce, na które przenoszone są drgania.

Rodzaje amortyzatorów rowerowych 

Cały ambaras tkwi jednak w szczegółach. Resorowanie i tłumienie przebiegać mogą za pomocą różnych mediów. Stąd też rozróżnienie na:

  • amortyzator sprężynowy i olejowo-sprężynowy
  • amortyzator elastomerowy i elastomerowo-sprężynowy
  • amortyzator powietrzny i olejowo-powietrzny

To najczęściej spotykane opcje. Od tego, którą wybierzemy, zależeć będą nie tylko nasze odczucia podczas jazdy, ale również masa konstrukcji, łatwość serwisowania oraz możliwość precyzyjnej regulacji. Bardziej zaawansowane modele umożliwiają ustawienie nie tylko poziomu tłumienia odbicia, ale i kompresji.

Kluczowym parametrem, który warto wziąć pod uwagę podczas dokonywania wyboru, jest także skok amortyzatora, określający poziom jego ugięcia. Co do zasady im trudniejszy teren i większa prędkość, tym ta wartość powinna być wyższa. Przykładowo standardowy skok w trekkingówkach nie przekracza 60 milimetrów, natomiast freeridowcy stosują zazwyczaj 150 mm i więcej. Pożądaną funkcją jest także blokada skoku, dzięki której uzyskamy sztywny widelec, a rowerzysta straci mniej energii, np. na pokonanie stromego podjazdu.

Dużym przeoczeniem byłoby także, gdyby w tym artykule swojej obecności nie zaznaczył tylny amortyzator w rowerze, czyli tzw. damper. To w końcu ważna składowa opcji full suspension, chętnie wybieranej do ekstremalnych sportów takich jak trail, enduro czy downhill. Rower z dwoma amortyzatorami pozwala dokonywać rzeczy niemożliwych, i to w całkiem komfortowych warunkach. 

Tym razem naszą uwagę skupia jednak amortyzowany widelec, który obrazuje ogólne zasady działania różnych rodzajów resorów.

Przedni amortyzator rowerowy sprawdza się podczas jazdy w trudnym terenie.Przedni amortyzator rowerowy sprawdza się podczas jazdy w trudnym terenie.

Budowa amortyzatora rowerowego

Nie dobierając się zanadto do bebechów, najprostszy przedni amortyzator składa się z następujących elementów: rury sterowej, korony widelca, regulatorów, górnych i dolnych goleni, medium ściskanego oraz medium tłumiącego. Do tego oczywiście dochodzą elementy pozwalające na montaż koła oraz mocowanie do hamulców.

Nie jest to szczegółowa budowa amortyzatora przedniego, a konstrukcje mogą się od siebie różnić. W zdecydowanej większości przypadków spotkamy się z teleskopowymi rurami, gdzie górne golenie wchodzą w dolne. Sytuacja będzie odwrotna w modelach typu Upside Down, których przykładem jest Rock Shox RS1. 

Dodatkowo stosuje się półki – elementy łączące golenie. Amortyzator dwupółkowy albo trzypółkowy będzie zdecydowanie bardziej sztywny, a co za tym idzie, uzyskamy większa precyzję sterowania. Jego wadą jest natomiast wyższa masa. W rekreacyjnej jeździe nie będzie to miało jednak aż takiego znaczenia.

Amortyzatory sprężynowe dla niewymagających

W tym rozwiązaniu medium resorującym, nazywanym także medium ściskanym, jest sprężyna, najczęściej wykonana ze stali, a rzadziej z lżejszego tytanu (w najdroższych modelach). Wydaje się to dość oczywistym pomysłem, ale świat idzie do przodu i zdążyły już powstać bardziej zaawansowane konstrukcje. Nie oznacza to jednak, że tego typu amortyzatory rzucono w kąt. Stosowane są jednak raczej w budżetowych rowerach, przeznaczonych dla osób, które jazdę traktują rekreacyjnie.

Wynika to z kilku zasadniczych wad, jakie posiada amortyzator ze sprężyną, zwłaszcza w najtańszych wariantach. Jest on ciężki oraz ma bardzo ograniczony zakres regulacji. Nie każdy kolarz waży tyle samo, a od wagi właśnie zależy, jak mocno amortyzator ugnie się po naszym wejściu na siodełko. W tym przypadku, aby precyzyjnie ustawić poziom ugięcia wstępnego SAG, najłatwiej byłoby wymienić sprężynę na taką, o dostosowanej do naszej wagi twardości. Teoretycznie można to zrobić, ale rodzi się pytanie, czy nie szkoda zachodu.

Kolejnym problemem jest brak tłumienia. Zdecydowanie lepiej pod tym względem wypadają amortyzatory olejowo-sprężynowe, o czym świadczy chociażby fakt, że są one powszechnie stosowane w samochodach i motocyklach. W tym wariancie możemy też regulować stopień tłumienia, co jest naprawdę dużym krokiem naprzód. 

Ale jak to dokładnie działa? Sprężyna resoruje, natomiast olej przepływający przez system otworów o różnej średnicy sprawia, że amortyzator wolniej wraca do wyjściowej pozycji. W pierwszej opcji tłumiący energię olej może być umieszczony w cartridgu, znajdującym się wewnątrz sprężyn, albo w niesymetrycznym układzie – w jednej z goleni. W drugiej opcji olej oblewa sprężyny w otwartej kąpieli, czego zdecydowanym plusem jest stałe smarowanie pracujących elementów widelca.

Amortyzator rowerowy przedni i tylny należy dobrać do indywidualnych potrzeb.Amortyzator rowerowy przedni i tylny należy dobrać do indywidualnych potrzeb.

Czy elastomerowe amortyzatory mają sens?

Na to pytanie trudno odpowiedzieć. Elastomerowy amortyzator przedni do roweru na pewno nie znajdzie się w specyfikacji dwóch kółek z górnej półki. Właściwie jest to poniekąd relikt przeszłości, na który ewentualnie natrafić można w tanich lub starszych modelach. Nie trzeba zbyt głęboko szukać, chociażby na internetowych forach, by zauważyć, że kolarze wytykają temu rozwiązaniu przede wszystkim poddawanie się niskiej temperaturze.

Jego działanie opiera się na elastomerze, czyli sztucznym tworzywie o bardzo dużej elastyczności. Po ściśnięciu niczym sprężyna wraca on do swojej pierwotnej postaci, pochłaniając przy tym energię. Kompresja i tłumienie w jednym – brzmi jak ideał, zwłaszcza jak dodamy do tego niską cenę. Jednak kiedy termometr wskazuje mniej niż 0 stopni, elastomery zaczynają sztywnieć, co oznacza, że zawieszenie staje się bezużyteczne. Bilans zalet i wad nie wypada korzystnie, a została jeszcze kwestia małego skoku. Jeżeli zależy nam na tej wartości, lepsze będą cięższe amortyzatory elastomerowo-sprężynowe, ale poza tym nie otrzymujemy większych korzyści.

Przednie amortyzatory powietrzne – można poszaleć!

Jeżeli chodzi o amortyzatory rowerowe przednie, to te, w których medium ściskanym jest powietrze, przez wielu uważane są za najlepsze. Stosunkowo wysoką cenę oraz skomplikowany serwis rekompensują takie cechy jak niska masa i szeroki zakres regulacji. Niezależnie od Twojej wagi oraz potrzeb, będziesz w stanie precyzyjnie ustawić twardość czy czułość takiego amortyzatora. Prym wiodą tutaj systemy olejowo-powietrzne, z którymi można spotkać się najczęściej.

W tego typu amortyzatorach przeważnie stosuje się niesymetryczny układ, w którym zazwyczaj lewa rura odpowiada za resorowanie. W goleni znajduje się tzw. sprężyna powietrzna, czyli komora pozytywna wypełniona powietrzem. Pod wpływem ucisku rośnie ciśnienie gazu, co daje taki sam efekt, jakby w środku uginała się stalowa sprężyna. Tak samo gromadzi się też energia, którą należy wytłumić, aby kierownica nie odskakiwała. I tutaj ponownie do gry wkracza olej do amortyzatorów rowerowych, tym razem przeciskający się przez system otworów, umieszczonych w drugiej goleni. Prawa laga będzie w tym układzie elementem tłumiącym odbicie.

Wielu może uznać, że amortyzatory rowerowe powietrzne posiadają duży minus, który kryje się za słowem progresja. Generalnie chodzi o to, że im bardziej ściskamy powietrze w komorze, tym więcej siły trzeba włożyć, aby uzyskać większy skok. O ile w spokojnej jeździe może to przeszkadzać, to innego zdania będą już zawodnicy skaczący hopy, mający wiele okazji do dobicia amortyzatora. Dlatego, aby każdy miał to, co lubi, producenci pozwalają na umieszczanie w komorze powietrznej specjalnych tokenów. 

Podobnie problemem nie jest już mała czułość na nieduże nierówności, na którą niektórzy mogli narzekać. Rozwiązaniem okazało się zastosowanie dodatkowej komory negatywnej, w której w przeciwieństwie do pozytywnej, podczas ugięcia objętość powietrza się zwiększa.