Rollercoaster dla rowerzystów – trasa Józef w Krynicy-Zdroju

Data aktualizacji: 11-09-2020

Gdzie doświadczyć uroków prawdziwego MTB? Zachęcamy wybrać się w okolice Krynicy-Zdroju i pokonać tamtejsze trasy rowerowe, z których od niedawna słynie region. Do dyspozycji jest między innymi szlak „Józef”, uważany za prawdziwą perełkę górskiej jazdy. Ponad 500 metrów w górę i tyle samo w dół robią wrażenie!

widoki z trasy JóżefSzutrowe ścieżki dominują na całym odcinku.

Parametry trasy

DystansCzasRowerNawierzchniaTrudnośćTrasa familijna
14,6 km1:32 hMTB80% szuter
20% beton
4/5Nie

Trasa „Józef”

Tym imieniem nazywa się nie tylko jedno z krynickich źródeł wód mineralnych, ale również trasę dla doświadczonych rowerzystów MTB. Wiedzie ona głównie przez malowniczą okolicę Krynicy-Zdroju, ale zaczyna się i kończy w samym mieście. Chętni, którzy chcą ją pokonać, mają do przejechania ponad 14-kilometrów. Mimo że nie jest to wcale długa trasa, to wiedzie w 80% przez szutrowe nawierzchnie, reszta to podłoże betonowe. Próżno szukać tutaj rodzin z dziećmi czy amatorów, bowiem „Józef” dedykowany jest doświadczonym rowerzystom MTB, którzy poradzą sobie z ponad 500 m przewyższeniami czy ostrymi zjazdami w dół.

pasmo górskie Beskid SądeckiBeskid Sądecki zachwyca.

Przez półtorej godziny od startu pięknych, górskich widoków będzie co niemiara, ale aby je zobaczyć, trzeba sprawdzić swoje techniczne umiejętności i sporo się nakręcić. Jedno jest pewne – zdecydowanie warto wylać czasami siódme poty, by z satysfakcją dotrzeć do celu.

Jakim rowerem warto się wybrać?

Zdecydowanie polecamy MTB. Te jednoślady są bezkompromisowe w pokonywaniu trudnych odcinków i zdecydowanie niestraszna im wyboista droga. Głębokie bieżniki zamontowanych na nich oponach doskonale radzą sobie z błotem, luźniejszym podłożem czy kamieniami, gwarantując doskonałą przyczepność. Przydaje się także amortyzacja, dzięki której jazda będzie o wiele przyjemniejsza.

„Józef” zaczyna się niemalże w centrum, przy Krynickim Deptaku, nieopodal Informacji Turystycznej, skąd swój start ma również siedem pozostałych, krynickich tras.

centrum Krynicy-ZdrojuStartujemy i finiszujemy w tym miejscu.

Jedziemy w kierunku południowym ulicą Doktora Henryka Ebersa, przez którą przebiega także odcinek VeloKrynica. Docieramy na Główny Szlak Beskidzki i tutaj musimy już pedałować ostro pod górę. Jednakże im wyżej, tym piękniejsze, górskie krajobrazy możemy zobaczyć, więc większy wysiłek zostaje odpowiednio wynagrodzony.

Kiedy wyjedziemy z miasta, skończy się asfaltowa droga i zaczną nie tylko szutry, ale także liczne wzniesienia i zjazdy, jak na rollercoasterze. Po drodze napotkamy na interesujące miejsca, przy których możemy się zatrzymać na mały odpoczynek. Mowa o Kryniczance, Wieży Widokowej, Drabiakówce czy Parku Słotwińskiego znajdującym się już w samej Krynicy. Okazją do nabrania sił jest także Przełęcz Krzyżowa na bocznym grzbiecie Jaworzyny. W tym miejscu towarzyszyć nam będą urokliwe łąki i szum uchodzącego do Czarnego Potoku strumyka, więc miłośnicy obcowania blisko natury będą ukontentowani. Niemniej jednak piękne okoliczności przyrody niech nie uśpią naszej czujności. Tuż przy przełęczy znajduje się ważny węzeł szlaków turystycznych, więc uważajmy na podróżujących tam pieszych. 

Kolejnym etapem naszej przejażdżki będzie dotarcie do Wieży Widokowej. Znów czeka nas podjazd, wymagający większego wysiłku. Powoli kierujemy się w stronę Krynicy, gdzie stopniowo będziemy zjeżdżać już niżej.  

wieża widokowa w Krynicy-ZdrojuZ wieży widok zapiera dech w piersiach!

Na koniec możemy wstąpić jeszcze do Muzeum Nikifora, mieszczącego się w drewnianej willi „Romanówka” oraz Parku Słotwińskiego, w którym to znajduje się tężnia solankowa i pijalnia wody mineralnej „Słotwinka”. Następnie zjeżdżając z ulicy Marszałka Józefa Piłsudskiego w kierunku Bulwarów Dietla, po lewej stronie miniemy Muzeum Zabawek „Bajka”.

Trasa „Józef” kończy się przy Informacji Turystycznej Krynica-Zdrój, skąd również starowaliśmy.

Atrakcje do zwiedzenia na trasie

Na ponad 14-kilometrowym odcinku nie brakuje miejsc godnych odwiedzenia i zatrzymania się choćby na chwilę. Część z nich znajduje się już w samej Krynicy-Zdroju, a część napotkamy na trasie.

  • Muzeum Nikifora, poświęcone twórczości jednego z najsłynniejszych malarzy prymitywistów, Nikifora Krynickiego.
  • Muzeum Zabawek "Bajka", które przeniesie nas do czasów dzieciństwa. Zgromadzone tam ponad 3 tysiące eksponatów pochodzi z najdawniejszych epok i jest interesującą lekcją dla osób w każdym wieku, aby przekonać się, czym bawiły się dzieci w wieku nie tylko naszych dziadków i pradziadków.   
  • Wieża widokowa i ścieżka w koronach drzew to iście fantastyczna atrakcja, dla kogoś, kto nie ma lęku wysokości. Drewniana konstrukcja wznosi się prawie 50 metrów w górę (to tyle, ile mierzy 17-piętrowy wieżowiec). Usytuowana jest na szczycie stacji narciarskiej Słotwiny Arena. Stamtąd rozpościera się niesamowity krajobraz na Beskid Sądecki.
  • Przełęcz Krzyżowa znajduje się na wysokości około 770 m. Urokliwe miejsce, w którym można nabrać sił w towarzystwie lasów, łąk i szumu strumyka.

Jak dojechać i wrócić z trasy

Najwygodniej jest oczywiście do samej Krynicy-Zdroju wybrać się autem, które możemy zostawić w mieście na miejscu parkingowym. Dla osób niezmotoryzowanych czeka komunikacja publiczna – autobusy i koleje, a tych nie brakuje, ponieważ miejscowość ta słynie z odwiedzających ją turystów. Jeżeli nie znajdziemy bezpośredniego połączenia z naszej lokalizacji, najlepiej najpierw wykupić bilet do Nowego Sącza, skąd co pół godziny odjeżdża autobus do Krynicy.

Gdzie się zatrzymać na trasie – miejsca postojowe

Jadąc trasą „Józef”, nie zabraknie okazji na chwilowy odpoczynek. Choć sam odcinek nie jest długi, to jednak dość wymagający ze względu na liczne przewyższenia, więc na pewno się zmęczymy.

Tak naprawdę sił możemy nabrać, zatrzymując się w dowolnym miejscu na szlaku, jednak w widocznym dla innych osób. Najlepiej jest jednak zrobić postój przy Przełęczy Krzyżowej lub Wieży Widokowej, gdzie znajdzie się skrawek łąki by usiąść, zjeść lub napoić się. 

Przełęcz KrzyżowaPrzełęcz Krzyżowa to dobre miejsce na odpoczynek.

Gdy chcemy pobyć w Krynicy nieco dłużej, nic nie stoi na przeszkodzie, by zwiedzić miejscowe atrakcje, które spotkamy na półmetku „Józefa”. Mowa o: Muzeum Nikifora, Parku Słotwińskiego oraz Muzeum Zabawek „Bajka”. Zawsze możemy również przenocować, a kolejnego dnia wybrać się na przejażdżkę inną trasą. W samym mieście jest sporo miejsc noclegowych, które chętnie przyjmą turystów-rowerzystów. Bez względu na to, jakim budżetem dysponujemy, z pewnością znajdziemy coś adekwatnego – od prywatnych kwater po hotele, wille czy pensjonaty.

Praktyczne wskazówki

Zacznijmy od samego oznakowania szlaku. „Józefowi” przypisany jest kolor czerwony, więc tabliczek w takim kolorze szukajmy na całym odcinku, wówczas z pewnością nie zabłądzimy. Jeżeli jednak wolimy się wesprzeć technologią, weźmy ze sobą nawigację GPS lub smartfon i pobierzmy ślad GPX, na których zainstalujemy bezpłatną aplikację z dokładną mapą. Tę możemy także otrzymać za dramo w punkcie Informacji Turystycznej w Krynicy-Zdroju albo pobrać na telefon po zeskanowaniu kodu QR.

Tak, jak przed każdą daleką czy wymagającą przejażdżką należy dokładnie sprawdzić stan techniczny naszego roweru, tak również w tym przypadku, nie zapomnijmy tego zrobić. Jeżeli okaże się, że coś jednak wymaga serwisowania, w Krynicy-Zdroju znajduje się kilka miejsc zajmujących się naprawą jednośladów, w tym również punkt samoobsługowy. Nie mniej jednak zaopatrzmy się w pompkę, zestaw łatek i mini zestaw narzędzi, aby rozprawić się z drobną awarią. Weźmy także błotniki, bo po deszczu spod kół (zwłaszcza na szutrowych nawierzchniach) pryskające błoto pobrudzi nie tylko nas samych, ale też nasz sprzęt. Przyda się też oświetlenie.

Jeżeli przyjechaliśmy do Krynicy bez własnych dwóch kółek, a nabraliśmy ochoty na zmierzenie się z tamtejszymi trasami, to na miejscu istnieje możliwość wypożyczenia roweru tradycyjnego, jak i elektrycznego. W samym mieście takich punktów jest kilka, więc z pewnością znajdziemy model odpowiadający naszym potrzebom. Na ponad 500-metrowe podjazdy na trasie „Józef” jednoślad ze wspomaganiem elektrycznym będzie w sam raz.

W kwestii naszego ubioru wiele zależy od tego, w jakim okresie postanowimy pojeździć. Nie mniej jednak na głowie warto mieć kask, na kolanach ochraniacze, a na plecach plecak, np. taki z bukłakiem, a w nim oprócz jedzenia i picia cieplejsze ubranie oraz kurtkę przeciwdeszczową. W okresie letnim sprawdzą się okulary przeciwsłoneczne i przepuszczający powietrze strój – koszulki i spodenki, a w zimniejszych miesiącach chusta Buff, rękawki i nogawki czy rękawiczki.  

Dobrym pomysłem będzie także spakowanie wysokoenergetycznych przekąsek w postaci batoników lub saszetek, które dodadzą siły podczas pokonywania wymagającego kondycji „Józefa”. W mieście znajdziemy także pełno sklepów spożywczych, w których zakupimy prowiant i napoje, a także restauracji, gdy złapie nas większy głód, więc obowiązkowo zabierzmy zapięcie rowerowe.

Organizator trasy