Jakie rękawiczki rowerowe na zimę wybrać?

Data aktualizacji: 09-10-2020

Najbardziej zapaleni rowerzyści twierdzą, że sezon na dwa kółka trwa cały rok. Może być w tym stwierdzeniu sporo prawdy, zwłaszcza ostatnimi czasy, gdy najmroźniejsze miesiące nie są wcale takie straszne. Należy się tylko dobrze zorientować, z czym wiąże się jazda na rowerze zimą i poczynić wcześniej odpowiednie przygotowania.

Jeśli się do niej uprzednio odpowiednio przygotujemy, jazda zimą potrafi sprawić wiele frajdy.

Nie od dziś wiadomo, że najbardziej marzną dłonie, stopy i głowa, więc te części ciała musimy chronić szczególnie. W związku z czym, gdy za oknem robi się nieprzyjemnie, nie ma co zwlekać – należy nabyć dobre rękawiczki, skarpetki i czapkę, albowiem bez nich grozi nam przeziębienie lub nawet odmrożenia. Z wymienionych elementów stroju najtrudniej jest wybrać rękawice zimowe na rower. Produkty te występują w licznych wariantach i czasem naprawdę trudno przypasować do siebie takie, które będą idealnie odpowiadać naszym potrzebom.

Rodzaje rękawic zimowych na rower

Najłatwiej okrycia dłoni podzielić ze względu na poziom ocieplenia jaki zapewniają. Mogą być albo wielowarstwowe przeznaczone na wyjątkowe mrozy, albo znacznie lżejsze, nie tak skutecznie chroniące przed chłodem, ale za to nieco wygodniejsze. Zarówno jedne, jak i drugie mają swoje wady i zalety.

Grube i ciepłe rękawiczki rowerowe, przywodzące na myśl modele narciarskie, pozbawią nas kontroli nad jednośladem, a cieńsze – "zwykłe", z reguły nie mają odpowiednio zaprojektowanych mankietów. Z jednej strony nie będziemy mogli obsługiwać małych dźwigni manetek sterujących napędem, a z drugiej zimne powietrze będzie zawiewać w rękawy kurtki, co potrafi być bardzo nieprzyjemne. Zatem jakie rękawiczki na rower zimą wybrać? Przed zakupem koniecznie należy zwrócić uwagę na dwie podstawowe rzeczy – krój i termikę. W dalszej kolejności możemy rozważyć zalety i wady różnych materiałów stosowanych do ocieplania i uszczelniania rękawic.

Producenci prześcigają się w pomysłach. Craft w Hybrid Weather Glove wykorzystał dodatkowe nakładki pozwalające dostosowywać rękawiczki do aktualnych potrzeb.

Krój, czyli każdy znajdzie coś dla siebie

Krój rękawiczek rowerowych musi być na tyle wygodny, żeby można w nich było obsługiwać wszystkie przełączniki zamontowane na kierownicy. Oznacza to, że na rowerze nie sprawdzają się warianty "jednopalczaste", w których nie da się wygodnie operować biegami. Z drugiej strony, jeśli komuś mocno marzną palce, tego typu okrycia dłoni dadzą większą ochronę przed zimnem. Co zrobili więc producenci? Znaleźli kompromis w postaci rękawic trójpalczastych. Są to zwykle najcieplejsze modele w katalogach produkujących je marek.

Oprócz liczby palców nie można zapominać o długości mankietów. Wiadomo, że odsłonięte nadgarstki bardzo irytują w czasie jazdy podczas mroźnej zimy, dlatego należy zwracać uwagę czy rękawiczki zakryją rękawy kurtki, gdy przyjmujemy bardziej aerodynamiczną pozycję. Miłośnicy jednośladów mogą preferować jeden z dwóch wariantów albo zimowe rękawice rowerowe wyposażone w mankiety luźno zachodzące na rękawy, albo takie z obcisłymi mankietami, umożliwiającymi schowanie ich pod kurtką. Decyzja jest w tej kwestii czysto preferencyjna. Na szczęście nikt nie powinien mieć problemu ze znalezieniem rękawiczek w dowolnej wersji. Większość producentów sprzedaje modele zarówno jednego, jak i drugiego typu.

Termika, czyli jak działają rękawice ocieplane na rower

Doświadczeni rowerzyści mają przynajmniej dwie pary rękawic. Jedne przeznaczone są na temperatury od około 15°C, do zera. Drugie to te rękawiczki rowerowe na zimę z prawdziwego zdarzenia, gdy zrobi się naprawdę mroźnie. Wybierając zestaw dla siebie, należy pilnować, żeby zakresy użytkowania zakupionych egzemplarzy współgrały ze sobą, a nie pokrywały się.

W większości przypadków nowoczesne modele wypełniane syntetycznymi ocieplinami, które odpowiadają za całą termikę. Ich działanie można porównać do tego, w jaki sposób ciepło trzyma śpiwór. W przestrzeniach pomiędzy puszystymi włóknami gromadzi się ogrzane przez dłonie powietrze, które izoluje nas od warunków zewnętrznych. Najbardziej znane wypełnienie działające jak sztuczny puch ma handlową nazwę Primaloft i jest stosowane w droższych modelach rękawiczek. Warto wiedzieć, że jeśli ubralibyśmy na siebie dwie pary rękawic z Primaloftem nie będzie nam podwójnie ciepło, ponieważ jedna warstwa będzie ściśnięta i nie zatrzyma ogrzanego przez ciało powietrza.

Rękawiczki Northwave Power 3 wzbogacono o wkładki żelowe, a materiał pokrywający kciuk umożliwia wygodne korzystanie z ekranu dotykowego.

Materiały, czyli diabeł tkwi w szczegółach

Ostatni aspekt istotny przy wyborze rękawic to materiały, z jakich są one wykonane. Jeśli zakładamy, że będziemy często poruszać się w deszczu, powinniśmy szukać membrany umieszczonej przynajmniej na wierzchniej warstwie. Z kolei, jeżeli wiemy, że bardziej zależy nam na ochronie przed wiatrem i zimnem, a mniej boimy się deszczu czy śniegu, powinniśmy szukać dobrze oddychających wiatroszczelnych tkanin, takich jak Windstopper topper. Gdy wahamy się pomiędzy podobnymi modelami rękawiczek różnych marek, warto przyjrzeć się detalom.

Wielu z nas korzysta podczas jazdy ze smartfonów, dlatego niektórzy producenci przytwierdzają "przewodzące" materiały na kciuku i palcu wskazującym, dzięki czemu można obsługiwać ekran dotykowy bez zdejmowania rękawic. Oczywiście mówimy tutaj o użytkowaniu aparatu zamontowanego w specjalnym etui i zestawu słuchawkowego lub głośnomówiącego. Przypominamy, że w innym wypadku korzystanie z telefonu podczas jazdy rowerem jak karane tak samo, jak podczas prowadzenia auta.

Innym istotnym detalem może być rozłożenie paneli żelowych na wewnętrznej stronie rękawiczek. Niektórzy rowerzyści szukają też jak największych powierzchni odblaskowych na rękawicach, w końcu służą one także za kierunkowskazy. Nie bez znaczenia jest również kolorystyka modelu, dobrze by pasowała do kurtki lub jednośladu.

Jeśli jeździmy tylko póki nie ma śniegu, możemy zdecydować się na cieńsze rękawiczki.

Rękawice rowerowe na zimę – które kupić?

Biorąc pod uwagę omówione aspekty, trzeba jeszcze sprecyzować swoje potrzeby – czy planujemy jeździć cały rok, czy podczas najzimniejszego okresu rezygnujemy z tej formy aktywności? Jeśli pierwszy wariant jest nam bliższy, warto kupić dwie pary rękawiczek o różnej grubości i użytkować je wymiennie w zależności od panującej za oknem aury. Dzięki temu unikniemy sytuacji, w której przegrzejemy dłonie lub przeciwnie wybrany model i tak nie zapewni nam wystarczającego komfortu termicznego.

Jeżeli nasz sezon rowerowy nie trwa bez przerwy – pewnie starczą cieńsze rękawiczki, które zapewniają lepsze czucie dotykanych powierzchni. Należy jednak pamiętać, że odczuwanie zimna to bardzo indywidualna sprawa, jedni marzną w słoneczne, wiosenne dni, a inni prawie nigdy. Jeśli więc wiemy, że bliżej nam do pierwszej grupy, to śmiało możemy wybrać cieplejszy model, nawet jeśli nasze preferencje nie zgadzają się z podawanym przez producenta zakresem temperaturowym użytkowania danych rękawiczek. Ostatecznie to nasze dłonie i każdy sam wie najlepiej, jak o nie zadbać.