Program
lojalnościowy

5,0/5 Nasza ocena
na Opineo

Punkty odbioru rowerów

Dostawa gratis w 24h

Jak nauczyć dziecko jeździć na rowerze? Praktyczne porady dla rodzica!

Data aktualizacji: 13-06-2022

Nauka jazdy na rowerze to doświadczenie, które pamięta się całe życie. Warto więc postarać się, żeby te wspomnienia były jak najprzyjemniejsze dla dziecka. Przede wszystkim trzeba zrozumieć, że nie zawsze ten proces będzie przebiegać tak samo. Jedno dziecko będzie uczyć się szybciej, inne wolnej. Niektóre maluchy same chętnie sięgają po rowerek, a jeszcze inne trzeba dodatkowo motywować. Nie zostawimy Was jednak z takimi ogólnikami! Przyjrzyjmy się najważniejszym kwestiom dotyczącym nauki jazdy na rowerze.

Wspólne przygody na rowerze z dzieckiem to wspaniałe momenty dla rodzica.  

Kiedy zacząć naukę jazdy na rowerze?

Jeszcze nie tak dawno temu przyjmowało się, że pierwszy rower dziecko powinno otrzymać przy okazji komunii świętej. Oznaczało to wiek mniej więcej od 6 do 9 lat. Dziś wiadomo już, że z nauką jazdy na rowerze nie trzeba, ba, nawet nie powinno się tak długo zwlekać

W świat rowerowych doświadczeń możemy wprowadzać dziecko w wieku 2-3 lat, a nawet młodsze. Jednak w tym miejscu pojawia się nurtujące pytanie: czy tak mały brzdąc poradzi sobie z pedałowaniem? Odpowiedź jest prosta: nie ma takiej potrzeby! Może zacząć od czterokołowego jeździka, a następnie przesiąść się na niski rowerek biegowy – już dwukołowy, ale jeszcze bez napędu. W ten sposób maluch będzie ćwiczyć utrzymywanie równowagi, jednocześnie nie ryzykując upadku przy większej prędkości. Oczywiście wywrotki dalej będą się zdarzały, dlatego najlepiej naukę zacząć na trawie lub dywanie, tak by nie zniechęcić malca i zapewnić mu miękkie lądowanie. 

Kiedy już opanuje podstawowe umiejętności podarujmy mu pierwszy rower dziecięcy z napędem. Ten model nauki jazdy znany w krajach zachodniej Europy i Skandynawii już od wielu lat.

Rower do nauki jazdy – jaki wybrać?

Dobranie odpowiedniego rowerka dla dziecka do nauki jazdy to jeden z najważniejszych aspektów, nad którymi musi pochylić się rodzic. Chodzi przede wszystkim o to, żeby dziecko nie zraziło się do nowego pojazdu, bo trudno będzie je później ponownie do niego nakłonić. Żeby do tego nie dopuścić, rower musi gwarantować wygodę oraz poczucie bezpieczeństwa. Z tego względu warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy:

Wysokość i rozmiar roweru – to najważniejsza kwestia, którą trzeba rozważyć. Rower do nauki jazdy dla 4-latka, tak samo jak i dla młodszego i starszego malca, zawsze dobieramy do jego wzrostu, a nie wieku. Stąd przed zakupem należy zmierzyć przekrok malucha, czyli wewnętrzną długość jego nóżek i na podstawie tego wymiaru dobrać rozmiar ramy/koła.

Lekki rower to dobry rower – to zasada, która odnosi się na równi do modeli dla dzieci, co dla dorosłych. Lżejszy jednoślad będzie dla dziecka mniej obciążający, łatwiejszy w prowadzeniu, a dodatkowo w razie upadku nie przygniecie go. Warto wybierać aluminiowe ramy, które, choć są trochę droższe, to są także zdecydowanie lżejsze od stalowych odpowiedników.

Dodatkowe zabezpieczenia – czyli wszelkie odbojniki na kierownicy, gumowe rączki czy pokrycia ramy. Te elementy mogą wydawać się tylko walorem wizualnym, jednak przy upadku mogą uchronić dziecko przed guzem.

Gadżety rowerowe dla dzieci – czyli wszystko to, co sprawia, że zwykła metalowa konstrukcja staje się ulubionym towarzyszem zabaw na świeżym powietrzu. Koszyczki, dzwonki, błotniki czy elementy odblaskowe nadadzą rowerowi unikalnego wyglądu. Może to być szczególnie pomocne, gdy głowimy się nad tym, jak przekonać dziecko do nauki jazdy.

Wysokość siodełka w rowerze dla dziecka

Wybierając rower do nauki jazdy, koniecznie zwróć uwagę na to, czy upatrzony model jest regulowany. Zwiększając wysokość siodełka, jak również podnosząc kierownicę w rowerze dziecięcym, sprawimy, że pojazd będzie przez dłuższy czas odpowiedni dla rosnącego malucha.

Jak dopasować rower do dziecka? Najpierw siodełko musi być na takiej wysokości, aby malec mógł postawić całe stopy na ziemi, najlepiej przy lekko zgiętych kolanach. W momencie zmiany biegówki na rower dziecięcy zazwyczaj siodełko można ustawić o kilka centymetrów wyżej – zwłaszcza jeśli o stabilizację dbają boczne kółka do nauki jazdy na rowerze. Wówczas wystarczy, aby maluch dotykał palcami ziemi, mając wciąż pewne podparcie.  

Co kupić – rower z bocznymi kółkami czy drążek do nauki jazdy na rowerze?

Przesiadka na rower z napędem będzie o wiele łatwiejsza dla dziecka, które już od jakiegoś czasu korzysta z modeli biegowych. Poczucie bezpieczeństwa i obycie z rowerkiem będzie miało niebagatelne znaczenie. Bywa, że dzięki zdobytemu doświadczeniu nie ma konieczności korzystania z dokręcanych kółek. W tym przypadku mogą one stanowić krok wstecz dla dziecka, które już potrafi utrzymać równowagę na dwukołowym pojeździe.



Montaż bocznych kółek do rowerka dziecięcego jest dobrym pomysłem, jeżeli brzdąc nie korzystał wcześniej z biegówek. Dzięki nim maluch utrzymuje równowagę i czuje się bezpieczniej. Mimo wszystko trzeba mieć na uwadze, że kółka nie są idealnym rozwiązaniem. Po pierwsze mogą stawiać opór, utrudniając jazdę na cięższym rowerku. Po drugie za długo użytkowane prowadzić będą do asymetrii sylwetki, spowodowanej jazdą w przechyleniu na lewą bądź prawą stronę. 

Alternatywą jest jeszcze do niedawna bardzo popularna metoda, opierająca się na wykorzystaniu drążka do nauki jazdy na rowerze. Kiedyś rodzice po prostu montowali kijek do roweru. Tego typu uchwyt mocuje się z tyłu pojazdu, tak by poruszający się za dzieckiem opiekun mógł podtrzymywać rower w pionie i stabilizować go w trakcie jazdy. To rozwiązanie ma jednak zasadniczą wadę – dziecko wolniej uczy się samodzielnego utrzymywania równowagi, polegając na mylnym wrażeniu stabilności.

Sztywny uchwyt do nauki jazdy zalecamy potraktować wyłącznie jako ostateczność. Kij do roweru można zastąpić innymi sposobami asekuracji, przykładowo chwytem za siodełko lub koszulkę. Istnieje nawet technika zakładająca przełożenie między pachami pociechy miękkiego szalika lub innego materiału, który pozwoli podciągnąć je w razie problemu z równowagą. Najważniejsze jest to, aby metoda nauki jazdy na rowerze była indywidualnie dobrana do dziecka. Jeżeli zauważymy, że ma ono problemy z utrzymywaniem prostej sylwetki i równowagi, być może za wcześnie na kolejny krok.

Po opanowaniu przez dziecko jazdy na rowerze można aktywnie spędzać czas wolny!

Dziecko na rowerze! Czyli o czym musimy pamiętać przy pierwszych próbach jazdy

Przede wszystkim dziecko, mające po raz pierwszy kontakt z jednośladem, powinno czuć przez cały czas obecność opiekuna. Pierwsze kilka zjazdów może zaliczyć ze zwieszonymi nogami, na prowadzonym przez rodzica rowerze, tak by poczuło się pewniej w siodełku. Potem warto pokazać maluchowi, jak prawidłowo pedałować na rowerze, choć ta umiejętność przychodzi raczej instynktownie. Zdecydowanie ciężej opanować jest hamowanie, dlatego ważne, żeby do nauki wybrać teren bez wyraźnych przeszkód.

Zadbanie o bezpieczeństwo malucha to podstawa! Od najmłodszych lat uczmy go noszenia w kasku, a także wyposażmy go w ochraniacze. W ten sposób nie tylko zadbamy o to, aby nauka jazdy na rowerze przebiegała bez niepotrzebnych siniaków, ale też zaczniemy wyrabiać u malca dobre nawyki. Warto o tym pamiętać już na etapie zapoznawania się z rowerkiem biegowym. 



Jakie miejsce wybrać na naukę jazdy na rowerze?

Na teren najlepiej wybrać miękki trawnik, szczególnie dobrze sprawdzać będzie się lekka górka – ważne, żeby nie była zbyt stroma. Dzięki temu dziecko będzie mogło bez pedałowania zjeżdżać z pagórka, zyskując zaufanie do nowego pojazdu, a w razie upadku nie zrobi sobie krzywdy. Pierwsze kilka zjazdów powinniśmy asekurować, trzymając rower za siodełko.

Warto także pamiętać, że nauka jazdy dla dziecka to bardzo duże przeżycie. Emocje towarzyszące temu są tak intensywne, że ciężko będzie mu uważać na przechodniów czy inne rowery. Dlatego, pomimo iż większość z nas uczyła się jazdy na parkingach czy osiedlowych uliczkach, zachęcamy do zabrania dziecka w bezpieczniejsze miejsce, do parku lub lasku.

W przypadku nieco starszych dzieci, które choć potrafią już jeździć, to nie czują się pewnie w ruchu ulicznym, bardzo ciekawą opcją są miasteczka rowerowe. Czyli specjalne obiekty ze sztucznie wytoczonymi pasami ruchu, skrzyżowaniami i oznakowaniem, na których można uczyć się zachowania na drodze z dala od prawdziwych niebezpieczeństw.

Niech żyje przygoda – jak zachęć dziecko do jazdy?

Co zrobić, jeśli dziecko nie chce się uczyć jazdy? Najlepiej jest poczekać. Jak już wspominaliśmy, nie ma wyznaczonych ram, kiedy musi ono nauczyć się jeździć. Rozwój przebiega różnie, zarówno fizyczny, jak i emocjonalny, nie warto więc pośpieszać pociechy ze względu na rówieśników. Nadmierne naciskanie może działać wręcz zniechęcająco, czyniąc z tej aktywności przykry obowiązek.

Jeśli jednak poczujemy, że nastał wreszcie odpowiedni moment, zadbajmy, żeby nauka była połączona z zabawą. Nie przejmujmy się także, jeśli za pierwszym razem nie uda nam się przekonać szkraba do samodzielnej jazdy, bo może potrzebne będą kolejne podejścia. Pierwsze przejażdżki są również wymagające fizycznie, nie należy więc przesadzać z długością nauki, bo zmęczone dziecko, to rozkojarzone dziecko.

Bardzo pomocne mogą być także pochwały i nie warto o nich zapominać. Dzieci szybko się zniechęcają, zwłaszcza te najmłodsze. Chwalenie zwiększa poczucie wartości i dodaje pewności siebie. Doceniaj kilkusekundową jazdę bez kółek bocznych, włącz w naukę elementy współzawodnictwa i zabawy. Nauka jazdy na rowerze powinna odbywać się przede wszystkim w bezstresowej atmosferze.