Jak nauczyć dziecko jeździć na rowerze? Praktyczne porady dla rodzica!

Data aktualizacji: 23-09-2020

Nauka jazdy na rowerze to doświadczenie, które pamięta się całe życie. Warto więc postarać się, żeby te wspomnienia były jak najprzyjemniejsze dla dziecka. Przede wszystkim trzeba zrozumieć, że nie zawsze ten proces przebiegać będzie jednakowo. Jedno dziecko uczyć będzie się szybciej, inne wolnej. Niektóre maluchy będą chętnie same sięgały po rowerek, a jeszcze inne trzeba będzie dodatkowo motywować. Nie zostawimy Was jednak z takimi ogólnikami! Przyjrzyjmy się najważniejszym kwestiom dotyczącym nauki jazdy na rowerze. 

Dziecko z pewnością pokocha wspólne z rodzicami wycieczki rowerowe.Wspólne przygody na rowerze z dzieckiem, to wspaniałe momenty dla każdego rodzica.

Kiedy zacząć uczyć dziecko jazdy na rowerze?

Jeszcze nie tak dawno temu przyjmowało się, że pierwszy rower dziecko powinno otrzymać przy okazji komunii świętej. Oznaczało to wiek mniej więcej od 6 do 8 lat. Dziś wiadomo już, że z nauką jazdy na rowerze nie trzeba, ba, nawet nie powinno się tak długo zwlekać. Wprowadzać w świat rowerowych doświadczeń możemy już dziecko w wieku nawet 2-3 lat. Jednak w tym miejscu pojawia się nurtujące pytanie: czy tak mały brzdąc poradzi sobie z pedałowaniem? Odpowiedź jest prosta: nie musi! Może zacząć od rowerka biegowego.

To model nauki jazdy znany w krajach zachodniej Europy i Skandynawii już od wielu lat. W pierwszej kolejności kupujemy niski rowerek biegowy, na którym dziecko może usiąść stabilnie stawiając obie nogi na podłodze, najlepiej przy lekko ugiętych kolanach. W ten sposób zacznie uczyć się utrzymywania równowagi na rowerku, jednocześnie nie ryzykując upadku przy większej prędkości. Oczywiście wywrotki dalej będą się zdarzały, dlatego najlepiej naukę zacząć na miękkim podłożu, na trawie lub dywanie, tak by nie zniechęcić dziecka i zapewnić mu miękkie lądowanie.

Dziecko na rowerku biegowym.Rowerek biegowy na późniejszym etapie nie musi służyć tylko do zabawy po domu!

Dziecko na rowerze! Czyli o czym musimy pamiętać przy pierwszych próbach jazdy

Nie wszystkie dzieci od razu czują się pewnie na dwukołowych rowerkach biegowych, można więc rozważyć na początek model trójkołowy lub czterokołowy. Nie warto jednak zwlekać z przesiadką na jednoślad – im szybciej się na to zdecydujemy, tym łatwiej przyjdzie późniejsza nauka jazdy.

Jak trzymać dziecko, żeby czuło się pewnie na początku przygody z rowerem biegowym? Warto delikatnie podtrzymywać siodełko albo chwycić pociechę za koszulkę na wysokości łopatek lub pod pachami. Dzięki temu zyska pewność i przyzwyczai się do swojego nowego rowerka. To zaufanie będzie owocowało na następnych etapach. Można spróbować także chwytu za szelki, z tym trzeba być jednak uważnym, żeby nie powodować dyskomfortu u dziecka.

Rowerek biegowy opanowany, czas zmierzyć się z napędem!

Przesiadka na rower z napędem będzie o wiele łatwiejsza dla dziecka, które już od jakiegoś czasu korzysta z modeli biegowych – szczególnie dwukołowych. Poczucie bezpieczeństwa i obycie z rowerkiem będzie miało tutaj niebagatelne znaczenie. W takim przypadku nie trzeba nawet korzystać z popularnych niegdyś dokręcanych kółek. Przykręcenie dodatkowych stabilizatorów będzie jak krok wstecz dla dziecka, które już potrafi utrzymać równowagę na dwukołowym pojeździe. Zamiast tego lepiej odwołać się do doświadczenia, które zdobyliśmy już na pierwszym etapie nauki na modelach odpychanych.

Jak nauczyć dziecko jeździć bez bocznych kółek?

Jeszcze do niedawna najpopularniejsza metoda opierała się na wykorzystaniu drążka do nauki jazdy na rowerze. Tego typu uchwyt montowało się z tyłu pojazdu, tak by poruszający się za dzieckiem opiekun mógł podtrzymywać rower w pionie i stabilizować go w trakcie jazdy. To rozwiązanie miało jednak zasadniczą wadę – dziecko wolniej uczyło się samodzielnego utrzymywania równowagi, polegając na mylnym wrażeniu stabilności jednośladu.

Sztywny uchwyt do nauki jazdy zalecamy potraktować wyłącznie jako ostateczność. Kij do roweru lepiej odrzucić w kąt i zamiast niego skorzystać ze sprawdzonych już metod asekuracji, czyli chwytu za siodełko lub koszulkę. Istnieje nawet technika zakładająca przełożenie między pachami pociechy miękkiego szalika lub innego materiału, który pozwoli podciągnąć je w razie problemu z równowagą.

Rodzina jadąca razem na rowerach.Po opanowaniu przez dziecko jazdy na rowerze, można zacząć aktywniej spędzać czas wolny!

Jakie miejsce wybrać na naukę jazdy na rowerze?

Na teren ponownie najlepiej wybrać miękki trawnik, szczególnie skutecznie sprawdzać będzie się lekka górka – ważne żeby nie była zbyt stroma. Dzięki temu dziecko bez pedałowania będzie mogło zjeżdżać z pagórka, zyskując zaufanie do nowego pojazdu, a w razie upadku nie zrobi sobie krzywdy. Pierwsze kilka zjazdów powinniśmy asekurować, trzymając rower za siodełko.

Warto także pamiętać, że nauka jazdy dla dziecka to bardzo duże przeżycie. Emocje towarzyszące temu są tak intensywne, że ciężko będzie mu uważać na przechodniów czy inne rowery. Dlatego, pomimo iż większość z nas uczyła się jazdy na parkingach czy osiedlowych uliczkach, zachęcamy do zabrania dziecka w bezpieczniejsze miejsce, do parku lub lasku.

Co, jeśli dziecko nie korzystało wcześniej z biegówki?

W takim przypadku asekuracja powinna trwać nieco dłużej. Dziecko, dla którego będzie to pierwszy kontakt z jednośladem, powinno czuć przez cały czas obecność opiekuna. Pierwsze kilka zjazdów może zaliczyć ze zwieszonymi nogami, na prowadzonym przez rodzica rowerze, tak by poczuło się pewniej w siodełku. Potem można przejść do nauki pedałowania, choć ta przychodzi raczej instynktownie. Zdecydowanie ciężej opanować jest hamowanie, dlatego jest bardzo ważne, żeby wybrać teren bez wyraźnych przeszkód.

W przypadku nieco starszych dzieci, które choć potrafią już jeździć, to nie czują się pewnie w ruchu ulicznym, bardzo ciekawą opcją są miasteczka rowerowe. Czyli specjalne obiekty ze sztucznie wytoczonymi pasami ruchu, skrzyżowaniami i oznakowaniem, na których można uczyć się zachowania na drodze z dala od niebezpieczeństw.

Nauka jazdy na rowerze powinna być bezstresowa i przyjemna.Choć od dokręcanych kółek się odchodzi, to dla niektórych dzieci stanowią dobrą opcję na początek.

Niech żyje przygoda – jak zachęć dziecko do jazdy?

Co zrobić, jeśli dziecko nie chce się uczyć jazdy? Najlepiej jest poczekać. Jak już wspominaliśmy, nie ma wyznaczonych ram, kiedy musi ono nauczyć się jeździć. Rozwój przebiega różnie, zarówno fizyczny, jak i emocjonalny, nie warto więc pośpieszać pociechy ze względu na rówieśników. Nadmierne naciskanie może działać wręcz zniechęcająco, czyniąc z tej aktywności przykry obowiązek.

Jeśli jednak poczujemy, że nastał wreszcie ten moment, to zadbajmy, żeby nauka była połączona z zabawą. Nie przejmujmy się także, jeśli za pierwszym razem nie uda nam się przekonać szkraba do samodzielnej jazdy, bo może potrzebne będą kolejne podejścia. Pierwsze przejażdżki są również wymagające fizycznie, nie należy więc przesadzać z długością nauki, bo zmęczone dziecko, to rozkojarzone dziecko.

Bardzo pomocne mogą być także pochwały i nie warto o nich zapominać. Dzieci szybko się zniechęcają, zwłaszcza te najmłodsze. Chwalenie zwiększa poczucie wartości i dodaje pewności siebie. Doceniaj kilkusekundową jazdę bez kółek bocznych, włącz w naukę elementy współzawodnictwa i zabawy. Nauka jazdy na rowerze powinna odbywać się przede wszystkim w bezstresowej atmosferze.

Rower do nauki jazdy – jaki wybrać?

Dobranie odpowiedniego rowerka dla dziecka do nauki jazdy to jeden z najważniejszych aspektów, nad którymi musi pochylić się rodzic. Chodzi przede wszystkim o to, żeby dziecko nie zraziło się do nowego pojazdu, bo ciężko będzie później ponownie je do niego nakłonić. Żeby do tego nie dopuścić, rower musi gwarantować wygodę i poczucie bezpieczeństwa. Z tego względu warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy:

Wysokość roweru – to najważniejsza kwestia, którą trzeba rozważyć. Dziecko, szczególnie na początkowym etapie nauki, powinno mieć zawsze możliwość stabilnego postawienia obu stóp na ziemi. Warto wybrać model z regulacją, który pozwoli dostosowywać wysokość do szybko rosnącego malucha.

Lekki rower to dobry rower – to zasada, która odnosi się na równi do modeli dla dzieci, co dla dorosłych. Lżejszy jednoślad będzie dla dziecka mniej obciążający, dodatkowo w razie upadku nie przygniecie go. Warto wybierać przede wszystkim aluminiowe ramy, które, choć są trochę droższe, to są także zdecydowanie lżejsze od stalowych odpowiedników.

Dodatkowe zabezpieczenia – czyli wszelkie odbojniki na kierownicy, gumowe rączki czy pokrycia ramy. Te elementy mogą wydawać się tylko walorem wizualnym, jednak przy upadku uchronią dziecko przed dodatkowym guzem.

Gadżety rowerowe dla dzieci – czyli wszystko to, co sprawia, że zwykła metalowa konstrukcja staje się ulubionym towarzyszem zabaw na świeżym powietrzu. Koszyczki, dzwonki, błotniki czy elementy odblaskowe nadadzą rowerowi unikalnego wyglądu. Może to być szczególnie pomocne, gdy głowimy się nad tym, jak przekonać dziecko do nauki jazdy.