Koszyk

Koszyk jest pusty

Jakie oświetlenie do roweru wybrać?

19.06.2020

Dobierając oświetlenie do roweru, nie należy zbytnio przejmować się obowiązującymi przepisami, ponieważ są one na tyle ogólne, że niemal 100% dostępnych na rynku modeli je spełnia. Zamiast tego lepiej skupić się na sposobie eksploatacji lampek – do jakiego roweru chcemy je zamontować, po jakich trasach zazwyczaj jeździmy, czy mamy zamiar poruszać się także po zmroku na słabo oświetlonych szlakach? Kontekst sytuacyjny podpowie nam na jakie parametry produktu powinniśmy zwrócić uwagę, a stąd już prosta droga do wyboru idealnego zestawu lampek.

Jedno jest pewne, tysiąc lumenów wystarczy nawet w najtrudniejszych warunkach.

Jakie oświetlenie rowerowe wybrać?

Wybierając lampki rowerowe, warto zdroworozsądkowo rozważyć swoje wymagania. Do jazdy po dużym, dobrze oświetlonym mieście nie warto inwestować w potężne oświetlenie o mocy tysiąca lumenów oraz szerokiej wiązce światła, działającej niczym reflektor. Lepiej mierzyć siły na zamiary i dobrać coś skrojonego do własnych potrzeb – np. lekki, energooszczędny i elegancki zestaw miejskich lampek rowerowych. Działa to oczywiście również w drugą stronę. Maszyny zaprojektowane z myślą o najtrudniejszych warunkach – rowery MTB czy gravele, wymagają oświetlenia, które sprawdzi się w trudnym terenie. W ekstremalnych sytuacjach, po zmroku, w gęstym lesie, wspomniane wcześniej 600, 800 lub 1000 lumenów to minimum niezbędne do bezpiecznej jazdy. Nie sprawdzi się wówczas ekonomiczna lampka, która raczej delikatnie rozjaśnia okolicę niż realnie rozświetla ciemność.

Jakim zatem parametrom technicznym i użytkowym warto się przyjrzeć?

Moc oświetlenia – ilość emitowanego światła wyraża się w lumenach. Im więcej lm, tym mocniejsze oświetlenie. W mieście zazwyczaj wystarcza 100 lub 200 lm, natomiast w lesie dobrze jest mieć ze sobą 600, 800 lub nawet 1000.

Tryby pracy – dobre oświetlenie rowerowe może działać w trybie ciągłym lub migającym. Ten drugi to dobry sposób na zasygnalizowanie swojej pozycji na drodze, przy niskim zużyciu energii. Mocniejsze modele mogą działać także z połową lub jedną trzecią mocy, co nadaje im uniwersalności.

Sposób montażu – nie każda lampka pasuje do każdej konstrukcji roweru. Wielu rowerzystów przyjmuje także zasadę, że im prostsze i bardziej uniwersalne mocowanie, tym lepiej. Stąd wyjątkowa popularność montażu na gumkę.

Wodoodporność – lekka ochrona przed wodą przyda się każdemu, natomiast o całkowitej ochronie przed zachlapaniem (IPX4) warto pomyśleć, jeżeli w razie nagłej ulewy zdarza nam się podróżować dalej niż do najbliższego schronienia.

Czas działania – to dla użytkownika ważniejszy parametr niż sama pojemność akumulatora czy baterii. Liczy się kompromis między mocą lampki i źródłem energii. Dobrze zaprojektowane, energooszczędne modele są w stanie działać przez kilkanaście godzin w trybie oszczędnym i kilka w intensywnym.

Sposób zasilania (i ładowania) – niektórzy rowerzyści cenią sobie zasilanie z tradycyjnego dynama lub prądnicy umieszczonej w przedniej piaście. Dotyczy to zwłaszcza użytkowników rowerów miejskich i trekkingowych. Za to kolarze szosowi oraz MTB stawiają na akumulatory lub zwykłe baterie, które można kupić wszędzie i łatwo wymienić. Wydaje się jednak, że to właśnie akumulator ładowany przez USB to najbardziej praktyczne, efektywne, lekkie oraz przyjazne środowisku rozwiązanie. W parze z powerbankiem jest to również doskonały sposób na dalekie wyprawy.

Zestawienie charakterystyki naszej jazdy (i roweru) z powyższymi cechami oświetlenia oraz cenami, zdecydowanie ułatwi wybór. W sklepach można znaleźć dziesiątki modeli, wystarczy wybrać ten odpowiedni. 

lampka eyen peletonEyen Peleton to dobry przykład lekkiej i uniwersalnej tylnej lampki.

Przednie i tylne oświetlenie rowerowe LED

Standardem nowoczesnych lampek jest źródło światła w postaci wydajnych, energooszczędnych i nie nagrzewających się diod LED. Trzeba jednak pamiętać o tym, że przednie i tylne oświetlenie służą odmiennym celom, dlatego nie można ich oceniać w ten sam sposób.

Tylna lampka jest umiejscowiona po to, aby rower był widoczny dla innych uczestników ruchu drogowego. Dlatego ma czerwony kolor, który jest dobrze widoczny z daleka. Charakteryzuje się także większą mocą niż przednia. Od tylnego oświetlenia zazwyczaj bije mniej rozproszona, intensywna łuna, dzięki czemu kierowcy mogą dostrzec rowerzystę już z kilkuset metrów. Bardzo skuteczne, a przy tym wydajne, okazują się modele pracujące w trybie migającym, należy jednak pamiętać o tym, że nie jest to opcja, która nadaje się na każde okoliczności – może oślepiać i irytować osoby przez dłuższy czas jadące z tyłu, zwłaszcza innych rowerzystów.

Z kolei przednia lampka ma za zadanie oświetlić nam drogę, tak aby spokojnie dojechać do celu. Im szybsza jazda i nieprzewidywalna trasa, tym większej mocy diody potrzebujemy do tego, by z daleka dostrzec i spokojnie ominąć przeszkodę. Duże znaczenie ma także kąt padania snopu światła. Niedobrze, jeśli oświetla bardzo punktowo, ponieważ wówczas rowerzysta ma ograniczoną widoczność z boku i nie dostrzeże np. przechodzącego przez drogę pieszego. Lepiej unikać także lampek świecących prostopadle, bez możliwości regulacji, gdyż może to oślepiać innych uczestników ruchu. Podobnie jak robią przykładowo długie światła w samochodzie.

Jakie oświetlenie do roweru szosowego? 

Tyle ogólnych rozróżnień, przejdźmy do konkretnego przypadku. Jak dobrać zestaw lampek do roweru szosowego?

Szosowcy są zmuszeni na co dzień koegzystować z kierowcami samochodów, dlatego muszą w każdych warunkach nie tylko doskonale widzieć, lecz również być widocznymi z daleka. W przypadku pojazdów bez problemu przekraczających prędkość 30 czy 35 km/h, a z takimi mamy tutaj do czynienia, potrzebna jest lampka, która oświetli większy fragment trasy niż najbliższe kilkadziesiąt metrów. Modele o mocy 400, 500 lub nawet więcej lumenów to żadna przesada, a raczej minimum gwarantujące spokojną podróż. Oczywiście rowerzyści niewyściubiający nosa poza teren dobrze oświetlonego miasta, mogą pozostać przy 100 lumenach, jednak wówczas każdy wypad na zaciemnione, podmiejskie drogi będzie się wiązał z poczuciem niedosytu. Dlatego lepiej od razu zainwestować w mocną przednią lampkę rowerową i w najgorszym wypadku przez większość czasu korzystać z 30-50% jej możliwości.

rowery szosoweNie liczy się sposób montażu – ważne, aby kąt padania światła nie oślepiał innych uczestników ruchu.

Tylna lampa powinna być widoczna z jak najdalszej odległości, najlepiej kilkuset metrów lub nawet kilometra. Dodatkowo, intensywne i odbijające również na boki światło sprawi, że kierowca samochodu dostrzeże nas na tyle szybko, aby manewr wyprzedzania wykonać z zachowaniem bezpiecznej odległości, najlepiej 1,5 metra.

W kwestii zasilania najlepiej postawić na akumulator, ponieważ szosowcy raczej sporadycznie zapuszczają się w tereny mocno odcięte od świata i zazwyczaj na trasie znajduje się punkt, w którym da się doładować sprzęt. Specyficzną cechą oświetlenia do rowerów szosowych jest masa produktu. Jak wiadomo, liczy się każdy gram, dlatego część kolarzy szuka jak najlżejszych akcesoriów.

Rowerzyści szosowi, który po naprawdę ciemnych trasach poruszają się tylko okazjonalnie, mogą zdecydować się na zestaw lampek Eyen Peleton, który stanowi doskonały kompromis pomiędzy niską ceną i solidną jakością, a przy tym jest bardzo lekki, całość waży zaledwie 72 g.

Osoby oczekujące bardziej kompleksowego oświetlenia mogą sięgnąć po przednią lampkę Lezyne Micro Drive o mocy 600 lub 800 lumenów, czyli jeden z testowanych przez nas modeli.

lampka lezyne micro pro 650 XLAmerykańska marka to uznany specjalista w dziedzinie oświetlenia rowerowego.

Jaka latarka na rower MTB?

Dlaczego wielu rowerzystów mówi o przedniej lampce per latarka? Ponieważ najmocniejsze oświetlenie rowerowe, przydatne zwłaszcza w gęsto zarośniętym terenie, zarówno wyglądem jak i działaniem, bardzo przypominają tradycyjne latarki. Wyróżnia je jedynie dopasowanie do dynamicznej jazdy i możliwość łatwego montażu do kierownicy.

Dla rowerów górskich użytkowanych głównie w terenie przednie lampki (latarki) mają zdecydowanie większe znaczenie od tylnego oświetlenia. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta, w lesie lub w terenie nie grozi nam raczej potrącenie z tyłu, obawiać należy się raczej niebezpieczeństw znajdujących się przed nami – dziur, nierówności, korzeni, kamieni itd. Aby sobie z nimi poradzić, trzeba je dostrzec z daleka i dać sobie szansę na reakcję. Potrzeba do tego sprzętu, który nie tylko doskonale rozświetla teren, ale także jest niezawodny. Powrót bez sprawnego źródła światła jest często po prostu niemożliwy.

Z tego względu liczy się przede wszystkim moc snopu światła i czas działania. Bardzo ciekawą propozycją, zaprojektowaną z myślą o prawdziwi egipskich ciemnościach jest Eyen Streak 1000 o mocy 1000 lm i akumulatorze 2w1, który pełni także funkcję powerbanka. To prawdziwie mocna lampka rowerowa, którą mieliśmy okazję sprawdzić w terenie i możemy ją polecić do maszyn MTB.

Dynamo to coraz rzadszy widok na ulicach, jednak lampki zasilane w ten sposób mają swoich wiernych fanów.

Dynamo w piaście, czyli opcja dla rowerów trekkingowych i miejskich

Oświetlenie rowerowe na dynamo kiedyś stanowiło standard, dzisiaj okazuje się rozwiązaniem nieco archaicznym, które przetrwało wyłącznie w niektórych rowerach trekkingowych oraz miejskich. Dynamo to nic innego jak prądnica rowerowa, która dzięki energii generowanej przez obracające się koło, zasila przednią i tylną lampkę rowerową.

Największą zaletą tego rozwiązania jest całkowita niezależność od innych źródeł prądu. Za każdym razem, gdy jedziemy, dostarczamy lampkom wymaganej energii. Dzięki temu w żadnej sytuacji nie grozi nam pozostanie bez oświetlenia. Zagrozić może nam wyłącznie awaria lampek. Niestety montaż prądnicy jest dosyć skomplikowany, a masa urządzenia znacząco dociąża rower, a z tego powodu większość kolarzy decyduje się jednak na proste lampki zasilane bateriami lub akumulatorami.

Inne rodzaje oświetlenia rowerowego

Odblaski rowerowe

Dobre oświetlenie rowerowe to nie wszystko. Ich świetnym uzupełnieniem okazują się odblaski, które poprawiają widoczność w miejscach, gdzie inni użytkownicy ruchu także korzystają z oświetlenia. Wielu kolarzy wychodzi z założenia, że im więcej elementów odblaskowych, tym lepiej. Co prawda, w pewnym momencie wygląd takiego rowerzysty łudząco zaczyna przypominać bożonarodzeniową choinkę, jednak jeśli mają one uchronić przed niebezpieczną sytuacją, to gra okazuje się warta świeczki.

Kierunkowskazy do roweru

Na potrzeby uczestnictwa w trudnym do przewidzenia i raczej chaotycznym ruchu ulicznym można zamontować dodatkowe źródło światła w postaci kierunkowskazów do roweru. Lampki tego typu montuje się z przodu, na chwytach lub z tyłu, za sztycą. Ostrzegają innych uczestników o kierunku naszej jazdy, przez co poprawiają bezpieczeństwo. Oprócz tego są także bardzo intrygującym akcesorium, które przypadnie do gustu wszystkim gadżeciarzom.