Program
lojalnościowy
4,9/5 Nasza ocena
na Opineo
Punkty odbioru rowerów
Dostawa gratis w 24h
Rower i alkohol to zdecydowanie złe połączenie. Dlatego po wypiciu napojów z procentami trzeba odpuścić sobie przejażdżkę. Wymaga tego nie tylko zdrowy rozsądek, ale również prawo. Mimo że przepisy dotyczące rowerzystów są inne niż te, które obowiązują kierowców, kary zdecydowanie są wysokie. W tym artykule dowiesz się, czy pijany kolarz traci prawo jazdy oraz jakie konsekwencje grożą za jazdę po spożyciu i pod wpływem alkoholu.
SPIS TREŚCI:
1. Jak jazda rowerem po alkoholu wpływa na bezpieczeństwo?
2. Mandat za jazdę rowerem po alkoholu zależy od ilości promili
2.1 Jakie konsekwencje grożą za jazdę w stanach po użyciu alkoholu i nietrzeźwości?
2.2 Jazda na rowerze po alkoholu – czy można stracić za nią prawo jazdy?
3. Kiedy jazda pod wpływem na rowerze nie jest wykroczeniem?
4. Prowadzenie roweru pod wpływem – to w Polsce poważny problem
5. Czy można przewozić na rowerze pijaną osobę?
Wsiadanie na rower po alkoholu może skutkować wieloma groźnymi sytuacjami.
Zanim przejdziemy do tego, co grozi za jazdę pod wpływem na rowerze, warto wyjaśnić wpływ napojów procentowych na kierującego. Alkohol spowalnia czas reakcji, a także zaburza motorykę czy zdolność do oceny sytuacji na drodze. Do niepożądanych efektów dochodzą problemy z prawidłowym wykonywaniem manewrów, a w skrajnych przypadkach – nawet z utrzymaniem równowagi.
W skrócie – jazda na rowerze „po pijaku” to proszenie się o kłopoty. Niebezpieczeństwo niezauważenia znaku zakazu czy ustąpienia pierwszeństwa i ryzyko upadku albo wypadku z udziałem osób trzecich rośnie po wypiciu nawet jednego piwa. Nie mówiąc już o mocniejszych trunkach w znacznie większych ilościach.
Aktualny taryfikator mandatów dla rowerzystów
Zgodnie z polskimi przepisami dla rowerzystów i kierowców wyróżnione zostały dwa różne stany rowerzystów jadących po wypiciu trunków z procentami.
Jak nietrudno się domyślić, w obu przypadkach wyciągnięte zostaną konsekwencje, jednak różnią się one wysokością nakładanych kar. Warto jednak wspomnieć, że niezależnie od ilości promili, jazda po alkoholu rowerem jest wykroczeniem, a nie przestępstwem. Klasyfikacja ulega jednak zmianie, jeżeli rowerzysta spowoduje wypadek.
Po spożyciu alkoholu rowerzysta traci zdolność właściwej oceny sytuacji na drodze.
Zgodnie ze zmianami wprowadzonymi do przepisów 1 stycznia 2022 roku, rowerzyści, którzy poruszają się na rowerze w stanie po użyciu alkoholu, muszą liczyć się z mandatem, którego wysokość wyniesie co najmniej 1000 zł. Jest to kara, która odczuwalnie daje się we znaki. Określa to artykuł 87. Kodeksu wykroczeń [Prowadzenie pojazdu w stanie po użyciu alkoholu], a dokładnie paragraf 2.:
§2. Kto, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu inny pojazd niż określony w § 1, podlega karze aresztu albo karze grzywny nie niższej niż 1000 złotych.
Nietrzeźwi zapłacą jednak jeszcze więcej. W ich przypadku policjant może nałożyć mandat w wysokości 2500 zł, a jeżeli sprawa zostanie skierowana do sądu ze względu na zagrożenie lub spowodowany wypadek, kara będzie znacznie wyższa. Możliwe sankcje obejmują wówczas nie tylko grzywną (nawet do 30 000 zł), ale także areszt lub karę pozbawienia wolności w razie poważnego wypadku. Mówi o tym art. 87 Kodeksu Wykroczeń, paragraf 1a.:
§ 1a. Tej samej karze podlega, kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem podobnie działającego środka, prowadzi na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu inny pojazd niż określony w §11.
Co grozi za jazdę rowerem pod wpływem – poważniejsze konsekwencje:
Ciekawostka
Choć jazda rowerem pod wpływem alkoholu jest zakazana, to przepisy nie zakazują prowadzenia pojazdu. Taka osoba jest wówczas po prostu traktowana jako pieszy.
Wiele osób nadal uważa, że jeśli kolarz zostanie złapany pijany na rowerze, to może stracić prawo jazdy. To nieprawda. W świetle obecnych przepisów nie grozi mu ani utrata uprawnień, ani nawet punkty karne. Taka kara rzeczywiście kiedyś obowiązywała, jednak zniesiono ją już w 2013 roku. Obecnie sąd może nałożyć wyłącznie zakaz prowadzenia pojazdów niemechanicznych.
Czy wiesz, że…
W przypadku nałożenia przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów niemechanicznych ukarana osoba nie może prowadzić nie tylko roweru, ale też np. hulajnogi, żaglówki, czy innych pojazdów pozbawionych silników lub z silnikami o mocy skokowej nieprzekraczającej 50cm3. Dotyczy to więc również e-bików. Kara za złamanie tego zakazu to już nie przelewki – rowerzyści grozi wówczas do od 3 miesięcy do 5 lat więzienia2.
Obowiązujący zakaz jazdy na rowerze po użyciu alkoholu lub w stanie nietrzeźwości obowiązuje zarówno na jezdni, jak i drodze dla rowerów, a także na chodniku (choć warto zaznaczyć, że jazda na rowerze po chodniku jest dozwolona tylko w niektórych sytuacjach), ale teoretycznie nie ma zastosowania np. na ścieżce leśnej.
W praktyce jednak każda szersza i lepiej utrzymana droga w lesie, także nieoznakowana, może zostać potraktowana jako przeznaczona dla pewnej kategorii pojazdów. Niezależnie od tego, czy droga wiedzie przez drogi publiczne, czy nie, w żadnym wypadku nie należy jechać po alkoholu. Poza konsekwencjami prawnymi grożą również jeszcze poważniejsze – bo zdrowotne.
Upadek w lesie łatwo może skończyć się tragicznie, zwłaszcza, kiedy wokół nie będzie nikogo, kto mógłby wezwać pomoc. Nawet jeśli rowerzysta nie odniesie obrażeń, może uszkodzić swoje dwa kółka lub elementy obowiązkowego wyposażenia roweru, np. lampki, co będzie się wiązało z kosztami, których można było uniknąć.
Im więcej promili, tym większe konsekwencje. Chodzi nie tylko o przekroczenie dwóch granic: 0,2‰ (prowadzenia po spożyciu) i 0,5‰ (nietrzeźwość), ale też groźbę stwarzania niebezpieczeństwa na drodze, co może już poskutkować pobytem w więzieniu.Statystyki policyjne z 2024 roku wskazują, że jazda na rowerze po alkoholu jest wśród rowerzystów zjawiskiem zdecydowanie zbyt częstym. Doprowadzili oni do 141 wypadków, w których zginęło 8 osób, a 138 zostało rannych. Tym samym odpowiadają za 11,5% wszystkich wypadków spowodowanych jazdą po alkoholu, zajmując drugie miejsce, tuż po kierowcach aut osobowych. Mniej wypadków, bo 89 wywołali motocykliści (choć wiązały się one z większą śmiertelnością – aż 20 osób straciło życie w ich rezultacie), a jeszcze mniej prowadzący hulajnogi elektryczne – 67 zdarzeń, w których na szczęście nikt nie zginął3.
Czasem zdarza się, że rowerzyści wpadają na pomysł „podwiezienia” na rowerze swojego znajomego będącego pod wpływem alkoholu. Czy to legalne? Przede wszystkim, zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym, przewóz osób jest dozwolony wyłącznie na rowerze konstrukcyjnie do tego dostosowanym. Mówi o tym artykuł 63.:
Przewóz osób może odbywać się tylko pojazdem do tego przeznaczonym lub przystosowanym. Liczba przewożonych osób nie może przekraczać liczby miejsc określonych w dowodzie rejestracyjnym, z zastrzeżeniem ust. 4. W pojeździe niepodlegającym rejestracji liczba przewożonych osób wynika z konstrukcyjnego przeznaczenia pojazdu4.
W świetle tych przepisów problematycznym pojazdem może okazać się tandem – w końcu takim rowerem kieruje jedna osoba. Tak naprawdę jednak to również jest zakazane. A mówi o tym dokładnie artykuł 45. Ustawy Prawo o ruchu drogowym:
1. Zabrania się: 1) kierowania pojazdem, prowadzenia kolumny pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt osobie w stanie nietrzeźwości, w stanie po użyciu alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu;
2. 2) przewożenia osoby, o której mowa w ust. 1 pkt 1, na rowerze lub motorowerze albo motocyklu, chyba że jest przewożona w bocznym wózku;5
A jaki mandat grozi osobom, które zdecydują się przetransportować kogoś nietrzeźwego na rowerze? Może to być 500 zł, choć jeśli funkcjonariusz powoła się na artykuł 97. Kodeksu wykroczeń dotyczący ogólnych zasad bezpieczeństwa, kara może być bardziej dotkliwa i wynieść nawet 3000 zł:
Uczestnik ruchu lub inna osoba znajdująca się na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, a także właściciel lub posiadacz pojazdu, który wykracza przeciwko innym przepisom ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym lub przepisom wydanym na jej podstawie, podlega karze grzywny do 3000 złotych albo karze nagany6.
Hasło z popularnej kampanii telewizyjnej adresowane było przede wszystkim do kierowców, jednak rowerzyści także powinni wziąć je sobie do serca. Jeżeli planujesz spotkanie ze znajomymi i zabawę przy alkoholu, pamiętaj, że lepiej nie jechać tam rowerem. Najbezpieczniej będzie po prostu wrócić taksówką. Kary są wysokie, ale zagrożenia związane z jazdą na rowerze zarówno w stanie po spożyciu alkoholu, jak i nietrzeźwości, są jeszcze poważniejsze.