Koszyk

Koszyk jest pusty

Tour de Silesia

18.02.2020

Z roku na rok pojawia się w naszym kraju coraz więcej wydarzeń dla kolarzy. Już praktycznie każdy obszar Polski reklamuje się poprzez różnego rodzaju wyścigi rowerowe. Nie ma nic w tym złego, jest to kolejny, ciekawy sposób na promowanie regionów. Zwłaszcza że Polska obfituje w urokliwe miejsca. Nie brakuje ich choćby na Śląsku, gdzie organizowany jest ultramaraton kolarski Tour de Silesia, ale również Śląski Maraton Rowerowy w Mszanie.

Góry Beskidy obfitują w piękne widoki.Góry Beskidy obfitują w piękne widoki.

Góry, doły i nie tylko Śląsk

Tour de Silesia jest organizowany od 2017 r. i jest imprezą coroczną. Od samego początku trasa budzi spore zaciekawienie, ale i mieszane odczucia wśród rowerzystów. Maraton wśród gór Beskidów cechuje się nie tylko pięknymi krajobrazami pogranicza Polski i Czech, ale również, a może nade wszystko, ogromną trudnością dla kolaży. Tereny, na których się rozgrywa, są bardzo zróżnicowane. Kolarze są zmuszeni wjeżdżać na górki, by zaraz pokonywać odcinki płaskie, równie szybko zmieniające się w pagórkowate wzniesienia i tak raz za razem – dół i góra – dół i góra. Taka nieregularność jest atrakcyjna, gdyż nie pojawia się monotonia, ale jednocześnie niezwykle wymagająca. Potrzeba do niej nie tylko kondycji fizycznej, ale także wytrwałości psychicznej.

Zróżnicowanie drogi zapewnia nie tylko rodzaj terenu, ale również fakt, że wiedzie ona nie tylko przez obszar, który kojarzymy ze Śląskiem, ale także Czechy (trasa wyznaczona na maraton w 2020 r. niemal w całości znajduje się w tym państwie) oraz pogranicze ze Słowacją. W końcu historyczna Silesia to nie tylko współczesne województwo śląskie.

Mordercza walka, ale przede wszystkim dobra atmosfera

Rejon, na którym odbywa się Tour de Silesia, sam z siebie rzuca spore wyzwanie wszelkim rowerowym śmiałkom, którzy chcą się z nim zmierzyć, dlatego chyba organizatorzy zdecydowali się dodatkowo nie utrudniać startu zainteresowanym. Ich głównym celem jest popularyzacja kolarstwa szosowego i turystyki rowerowej, a także prezentacja walorów wizualnych okolic. Każdorazowo starają się uzmysłowić, iż Tour de Silesia to maraton, ale nie stricte wyścig. Uczestnicy mają rywalizować ze swoimi słabościami, a nie między sobą. Ponadto kluczowe jest samo aktywne spędzanie czasu.

Każdy z zawodników, jeśli dotrze do mety w wyznaczonym czasie, otrzyma pamiątkowy medal, niezależnie od zajętego miejsca. Nawet gdy dotrze po przekroczeniu ustalonego limity – także go otrzyma, lecz nagroda będzie wyszczerbiona, tak by zmobilizować zawodnika do jeszcze większych starań następnym razem.

Elektrownia w Rybniku to jedno z miejsc, które mija się podczas Tour de Silesia (trasa Family).Elektrownia w Rybniku to jedno z miejsc, które mija się podczas Tour de Silesia (trasa Family).

Tour de Silesia 2020, czyli weź udział już dziś!

Zainteresowani tego typu aktywnością fizyczną oraz podziwianiem śląskich i czeskich krajobrazów już wkrótce będą mieli do tego okazję. Tour de Silesia rusza jak co roku w maju, tym razem w sobotę 23 (wieczór integracyjny odbywa się dzień wcześniej). Dla chętnych przewidziano trzy trasy o różnych dystansach.

  • Classic Tour de Silesia – 500 km – limit czasowy 34 h;

  • Mini Tour de Silesia – 300 km – limit czasowy 24 h;

  • Family Tour de Silesia – 100 km – limit czasowy 6 h.

Każda z tras, tradycyjnie zaczyna się i kończy w miejscowości Godów, na terenie lokalnego obiektu sportowego. Dwa najdłuższe warianty wiodą na wschód, w okolice Cieszyna, by potem na dobre przenieść się do Czech i mniej lub bardziej objechać obszar powiązany historycznie ze Śląskiem. W wypadku dystansu Classic uczestnicy dotrą aż pod Słowacką granicę, wzdłuż której będą się chwilę przemieszczać.

Ponadto dystanse Mini oraz Classic zostały podzielone jeszcze na dwie kategorie: solo i open (trasa Family z założenia jest „otwarta”). Zgodnie z nazwą, osoby zapisane w pierwszej grupie zobowiązane są ukończyć maraton całkowicie samodzielnie, a wariant open umożliwia jazdę w grupie oraz współpracę rowerzystów na trasie.

Warto osobno zwrócić uwagę na trasę Family, która może być ciekawą alternatywą dla osób niezdecydowanych lub niepewnych swoich możliwości. Prowadzi ona w zupełnie innym kierunku niż wspomniane dwie wcześniejsze, gdyż rowerzyści podążać będę na zachód i północ poprzez malownicze tereny Gminy Godów, aż do Zalewu Rybnickiego i samego Rybnika (w którym znajduje się punkt kontrolny). Stamtąd już niemal prostą drogą znów do Gminy Godów i mety.

Trasa Family jest zdecydowanie prostsza niż dwa pozostałe warianty, została zaplanowana tak, że nie posiada tak dużych przewyższeń, jak tamte (odpowiednio: 5000 m – Mini i 7800 m – Classic), mimo to zmieszczenie się w sześciogodzinnym limicie czasowym wymaga również sporo wysiłku i utrzymywania stałego tempa jazdy.

Przed startem w maratonie lepiej dwa razy sprawdzić, czy wszystkie elementy roweru są sprawne.Przed startem w maratonie lepiej dwa razy sprawdzić, czy wszystkie elementy roweru są sprawne.

Co potrzeba by wystartować?

Jak w każdym przypadku uczestnictwa w maratonach rowerowych, najważniejsze jest przygotowanie i zdrowy rozsądek. Najdłuższe dystanse prowadzą przez rejony górskie, którymi jazda potrafi być bardzo dużym obciążeniem dla organizmu, warto więc dwa razy przemyśleć, czy nie lekceważymy natury i nie działamy na własną szkodę. Organizatorzy zalecają nawet przeprowadzenie przed startem odpowiednich badań lekarskich.

Z kwestii formalnych uczestnicy zobowiązani są do posiadania sztywnego kasku, oświetlenia oraz telefonu komórkowego i dowodu osobistego. Za to sami organizatorzy zapewniają nadajniki GPS dla zawodników (tylko przy trasach Mini i Classic), różnego rodzaju prowiant, napoje i posiłki na poszczególnych punktach kontrolnych oraz obiad w stylu śląskim serwowany po ukończeniu Tour de Silesia.