Jaki rower dirt wybrać?

Data aktualizacji: 05-07-2021

Czy każdy rower musi służyć do przemierzania długich tras? Okazuje się, że niekoniecznie. Czasami nie chodzi o pokonaną odległość, ale o styl, technikę i przede wszystkim zajawkę. Tak właśnie jest w przypadku dirt jumpingu, w którym liczy się nie to, co pokażemy na ziemi, ale to, co damy z siebie w powietrzu. Przyglądamy się tej dyscyplinie oraz dedykowanym jej rowerom dirtowym.

dirt jumpingEwolucje w powietrzu są charakterystyczne dla dirtu.

Czym jest dirt jumping?

Dirt jumping to wymagający sport z kategorii kolarstwa grawitacyjnego. Śmiałkowie pokonują tor zrobiony z mocno ubitej gliny lub ziemi, sprzyjający wyskokom i wykonywaniu ewolucji w powietrzu. Tym razem nie ma znaczenia czas przemierzenia danego szlaku, jak ma to miejsce chociażby w cross-country. Ważniejsza jest spektakularność trików. Rywalizację odkładamy na bok, bo najważniejsza jest dobra zabawa. Chyba że startujemy w zawodach – wtedy trzeba popisać się umiejętnościami.

Tor ukształtowany jest w taki sposób, aby przy odpowiedniej technice balansowania ciałem, tzw. pompowaniu, można było przejechać go bez pedałowania. Udaje się to dzięki licznym muldom, które ułatwiają utrzymywanie lub zwiększanie prędkości. W zakrętach funkcję tę spełniają bandy, czyli specjalnie zakrzywione ściany. Obie przeszkody charakterystyczne są zwłaszcza dla pump tracków, będących dobrym wstępem do nauki zaawansowanych trików.

Wykonanie powietrznych ewolucji, będących istotą dirtu, ułatwiają wyprofilowane przeszkody, takie jak m.in. double i stolik. Bazą obu są dwie hopy – z pierwszej się wybijamy, a na drugiej lądujemy. Różnica jest jednak taka, że przestrzeń pomiędzy nimi może być pusta lub zasypana i ubita na płasko. Odpowiednio skonstruowany tor pozwala porządnie się rozpędzić, a następnie wybić się na wysokość nawet kilkunastu metrów, dając śmiałkom czas na zrobienie trików. Okręcanie kierownicy lub puszczanie jej jedną ręką, pedałowanie w powietrzu, przerzucanie nóg na jedną ze stron oraz wreszcie salta, to tylko przykłady tego, co potrafią wprawieni dirtowcy. 

Dirt jumping jest dyscypliną, której z pewnością nie można odmówić widowiskowości. Jest na co patrzeć – i to z zapartym tchem!

Co oznacza określenie „dirt/street”? 

Rowery z tej kategorii to z jednej strony modele zaprojektowane z myślą o jeździe po dirtowych torach. Z drugiej przeznaczone są do robienia trików w przestrzeni miejskiej, z wykorzystaniem jej „naturalnych” elementów, takich jak murki, ławki czy schodki (street).

Rower dirt – do czego służy i czym się charakteryzuje?

Przede wszystkim nie jest to uniwersalna maszyna, na której w komfortowy sposób zwiedzimy okolice, a później wybierzemy się na tor. Dlaczego? Najłatwiej to wyjaśnić, przyglądając się jej bliżej.

Rower do dirtu łączy rozwiązania znane zarówno z modeli BMX, jak i MTB, a jego kluczowymi cechami są wytrzymałość oraz sztywność. Podczas lądowań na konstrukcję działają duże siły, przez co wzrasta ryzyko powstawania uszkodzeń. W związku z tym ramy wykonywane są ze stali chromowo-molibdenowej lub trwałego stopu aluminium. Co charakterystyczne są one raczej małych rozmiarów, mniej więcej od 11/12 do 15 cali, a górna rura bardzo nisko opada. Główka ramy jest dość krótka, a jej kąt zwiększa precyzję prowadzenia i najazdu na hopy. Aspekty te ułatwiają również wykonywanie wielu ewolucji. Co do siodełka – jego niskie ustawienie nie jest dostosowane do wygodnego i wydajnego pedałowania. Można się za to o nie oprzeć w przerwach albo wykorzystać je podczas robienia trików.

dirtowiec na pump trackuTor do dirtu.

To, na jaki rower dirt/street się zdecydujemy, jest oczywiście indywidualną kwestią, ale hardtaile są zdecydowanie popularniejsze niż modele z pełnym zawieszeniem. Przedni widelec wyposażony w amortyzator oferuje skok na poziomie od 80 do 130 mm. Kluczowe jest to, aby całość była naprawdę wytrzymała.

Hamulce – tarczowe hydrauliczne. Trzeba jednak zaznaczyć, że nie są one obligatoryjne, nie zawsze znajdziemy je zwłaszcza z przodu. Jeśli chcemy obracać kierownicę w powietrzu, dodatkowe kable będą nam po prostu przeszkadzały, choć i na to producenci mają swoje sposoby. Podobnie ma się sprawa przerzutek, a singlespeedy nie wychodzą z użycia. Jeżeli rower do dirtu ma być w nie zaopatrzony, to tylko w tylne i koniecznie z napinaczem, dzięki któremu łańcuch nie spadnie podczas manewrowania w powietrzu. Co do kół, spodziewać należy się 26 lub 24 cali, na których osadzone będą szerokie opony z niskim profilem.

Jaki rower do dirtu wybrać? 

Po pierwsze – nowy. Ze względu na charakter dirtu, lepiej nie ryzykować kupna roweru z drugiej ręki, który może mieć naruszoną konstrukcję. Po drugie – zastanówmy się nad naszą aktywnością i związanymi z nią potrzebami. Przykładowo, jeżeli jesteśmy zaawansowanymi zawodnikami i interesuje nas dirt slopestyle, czyli jazda w trudniejszym terenie i wyskoki na większe wysokości, warto rozważyć zakup dedykowanego fulla.

Ile kosztuje rower dirt? To zależy. Od czego? Największe znaczenie ma jakość komponentów, na której w tym przypadku nie należy oszczędzać. Ma ona wpływ na bezpieczeństwo ridera podczas wykonywania akrobacji w powietrzu oraz twardych lądowań. Rower do dirtu musi być po prostu niezawodny, co tyczy się tak samo osprzętu, jak i ramy.

Ważne, aby zaczynając przygodę z dirtem nie tylko wyposażyć się w dobry rower, który sprosta wszystkim wyzwaniom, ale i w kask oraz ochraniacze. Czasami mały błąd wystarczy, żeby zaliczyć glebę na torze. Na tę ewentualność lepiej być przygotowanym.

)