Koszyk

Koszyk jest pusty

Jak się ma Łódzki Rower Publiczny?

02.04.2020

Choć nad Łódzkim Rowerem Publicznym zebrały się czarne chmury, to miniony sezon należy uznać za dość udany. Liczba ponad 1,4 miliona wypożyczeń dwóch kółek naprawdę robi wrażenie. Mimo to Łódź nie powtórzyła sukcesu, jakim niewątpliwie było trzecie miejsce w naszym Rankingu Rowerowych Systemów Miejskich, a w jego najnowszej edycji zakończyła rywalizację na 9 pozycji. Z czego wynika taki spadek w klasyfikacji?

Mieszkańcy mają głos

Łódzki Rower Publiczny jest przykładem społecznej inicjatywy, wobec której radni nie mogli przejść obojętnie. Łódź należy do najbardziej zakorkowanych miast w Polsce, dlatego nowy środek transportu z pewnością był nadzieją na polepszenie sytuacji. Pomysł na to, jak zamienić cztery kółka na dwa został zgłoszony jako jedna z propozycji w ramach budżetu obywatelskiego w 2014 roku. Spodobał się on na tyle, że postanowiono dodatkowo go dofinansować, by mógł wybrzmieć jeszcze mocniej. Dzięki tej współpracy w 2016 roku pierwszy tysiąc rowerów został oddany w ręce (i nogi) mieszkańców.

statystyki rowerów miejskich Łódź

W ubiegłym sezonie osoby zarejestrowane w systemie miały do dyspozycji 1 574 jednoślady, co oznacza, że każdy z nich przypadał na 436 łodzian. Statystyka ta jest właściwie identyczna w porównaniu z danymi za 2018 rok. Podobnie zmianie nie uległa liczba stacji, która wynosiła 156. Już teraz pod tym względem wiele miejscowości wypada na tle Łodzi słabo, a ma być jeszcze lepiej. 

Jak zapowiadają łódzcy radni, w najbliższych latach ŁRP ma być kontynuowany i rozwijany, pomimo że kilkuletnią współpracę z firmą Nextbike, Łódź zakończyła na minionym sezonie. Dodatkowe rowery i każda kolejna stacja rowerowa na terenie miasta z pewnością będą zachętą do bardziej ekologicznego podróżowania.

Warto przy okazji wspomnieć, że na terenie województwa funkcjonuje również system Rowerowe Łódzkie, który umożliwia poruszanie się po regionie. Składają się na niego nie tylko dodatkowe pojazdy oraz stacje, ale i parkingi rowerowe, zintegrowane z komunikacją miejską.

Niby wzrost, a jednak spadek

Możliwość wypożyczania rowerów publicznych jest szczególnie doceniania w metropoliach, po których jazda samochodem bywa dość uciążliwa. Od tej reguły oczywiście zdarzają się wyjątki, zatem jak sprawa się ma w stolicy polskiego filmu? W zeszłym sezonie w systemie ŁRP zarejestrowanych było ponad 147 tysięcy osób, co oznacza, że w ciągu roku przybyło ok. 27 tys. nowych użytkowników.

Gdy porówna się ten wynik z liczbą mieszkańców okazuje się, że 21% łodzian przynajmniej próbowało dwukołowego, publicznego środka transportu. Jeżeli chodzi o rower miejski, Łódź zdaje się wykorzystywać jego potencjał, choć niedoścignionym wzorem wciąż jest Warszawa, w której procent ten jest dwa razy wyższy.

Niestety większa liczba użytkowników nie przełożyła się na liczbę przejazdów. Chociaż jednoślady wypożyczano aż 1 412 100 razy, to rok wcześniej liczba ta była wyższa aż o prawie 288 tysięcy. Biorąc pod uwagę, że sezon rowerowy w Łodzi trwa od 1 marca do 30 listopada, czyli naprawdę długo, należałoby się zastanowić, co jest przyczyną tak dużego spadku.

Biorąc pod uwagę rosnącą liczbę użytkowników, można dojść do wniosku, że opłata inicjacyjna wynosząca 20 zł, pomimo że jest jedną z najwyższych w Polsce, nie odstraszała od rejestrowania się w systemie. Spośród miast badanych w naszym rankingu, mieszkańcy Łodzi ponoszą jeden z największych kosztów na starcie. Sama opłata za czas jazdy wypada dość korzystnie. Jeżeli zmieścimy się w 20 minutach wycieczka jest darmowa, a jeśli w godzinie – zapłacimy zaledwie złotówkę.

Udogodnieniem wartym pochwały jest rower cargo. Można przewieźć na nim większe zakupy, bagaż i całą listę wielu innych przedmiotów, które nie nadają się do noszenia w rękach. Co więcej rowery cargo umożliwiają bezpiecznie przewożenie na rowerze dzieci. Jest to rozwiązanie w sam raz dla wybierających się na piknik.

Infrastruktura w budowie

Ogólna tendencja jest taka, że im więcej budowanych dróg, tym więcej ścieżek rowerowych pojawia się na planie miast. W tym kontekście śmiało można powiedzieć, że mapa rowerowa Łodzi się rozwija. Trzy dodatkowe kilometry mogą nie brzmieć imponująco, ale kolarze na pewno docenią każdą nową przestrzeń przeznaczoną tylko dla nich.

poziomy znak scieżki rowerowejDrogi rowerowe są coraz ważniejszym elementem miejskiego krajobrazu.

Dla porównania w Ostrowie Wielkopolskim w 2019 roku oddano do użytku zaledwie 200 metrów ścieżek rowerowych, a w najlepszym Wrocławiu aż 13 km. Ostatecznie stosunek długości dróg publiczny do rowerowych w przypadku Łodzi wynosi 23%, więc w naprawdę wiele miejsc można bez kłopotów popedałować.

Istotnym elementem infrastruktury, niezbędnym osobom korzystającym w miejskich pojazdów, są również stacje naprawcze. W końcu nie każdy posiada specjalistyczne narzędzia czy pompkę, a tym bardziej nie nosi ich zawsze przy sobie. Łódzki Rower Publiczny stacje tego typu oczywiście również oferuje. Kolarze pozbędą się usterki w jednym z 19 specjalnych punktów. Jakie jest ich zagęszczenie? Jeden na 15 kilometrów – trzeba się więc najeździć. Ale biorąc pod uwagę, że na cały Lublin przypadają zaledwie 2 stacje naprawcze, łodzianie naprawdę nie mogą narzekać.

Rowery we wspólnej sprawie

Rok 2020 jest wyjątkowy dla wszystkich miejskich systemów rowerowych. Ze względu na sytuację epidemiologiczną w kraju, Łódź zrezygnowała w tym roku z ŁRP. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze mają być przekazane na walkę ze skutkami pandemii.