Program
lojalnościowy

5,0/5 Nasza ocena
na Opineo

Punkty odbioru rowerów

Dostawa gratis w 24h

Test letniej odzieży rowerowej Alé Cycling

Data aktualizacji: 14-09-2021

Alé Cycling to włoski producent odzieży kolarskiej. Firma powstała dopiero 8 lat temu, dlatego można powiedzieć, że to wciąż młoda marka. Nic więc dziwnego, że do tej pory była w Polsce znana raczej słabo. Szybko zaczyna się to zmieniać, ponieważ nie tylko pojawiła się w dystrybucji w naszym kraju, ale także mocno stawia na współpracę z profesjonalnymi drużynami kolarskimi, w tym aż trzema z samego World Touru. W strojach od Alé Cycling jeżdżą zawodnicy Groupamy–FDJ, Bahrain-Victorious oraz Movistaru. Dzięki kolarzom z tego ostatniego teamu logo Alé można zobaczyć w dokumencie Netflixa "Zaskakujący Dzień".   

Model Cross, letnia koszula od włoskiego producenta.

Jak widać, włoska marka zrobiła w ostatnim czasie wiele, aby trafić do świadomości fanów kolarstwa na całym świecie. Jednak czy jakość oferowanych przez nią produktów dorównuje imponującym działaniom marketingowym? Moim zdaniem tak, o czym przekonałem się podczas dwumiesięcznych testów kompletu złożonego ze spodenek Strada, koszulki Cross oraz skarpetek Team.

Koszulka Alé Cycling Cross

Rozmiar i krój

Tył kompletu.Letni komplet od włoskiego producenta.

Jak przystało na włoską markę specjalizującą się w ciuchach szosowych, rozmiarówka może wydawać się nieco zaniżona. Uwzględnia to jednak tabela rozmiarów dostarczana przed producenta, dlatego warto się nią kierować. Krój koszulki Cross dobrze przylega do ciała. Dotyczy to także rękawków,  które są dosyć długie (sięgają parę centymetrów przed zgięciem łokcia) i nie są zakończone silikonowym ściągaczem, tylko paskiem z przewiewnego i trzymającego je na miejscu materiału.


Koszulka jest nieco wydłużona z tyłu i podcięta z przodu, dzięki czemu dobrze układa się na spodenkach. W czasie jazdy tkanina się nie marszczy ani nie przesuwa. Co ciekawe, w pasie producent zastosował cienki silikonowy pasek zapobiegający podwijaniu się koszulki, a zamek został zabezpieczony u dołu końcówką chroniącą spodenki przed poszarpaniem.



Wygląd

Na żywo barwy wyglądają identycznie jak na zdjęciach w internecie. Materiał nie prześwituje, a oliwkowa kolorystyka połączona z charakterystycznym wzorem w jodełkę prezentuje się ciekawie.

Design kojarzy mi się z odzieżą dedykowaną jeździe bikepackingowej i myślę, że model powinienem przypaść do gustu gravelowcom.

Koszulka Alé Cycling Cross i spodenki Strada.

Ogólne wrażenie

Produkt imponuje jakością wykonania. Koszulka po dwóch miesiącach użytkowania i kilkunastu praniach nie ma żadnych śladów zużycia. Z tego powodu wydaje się dobrym wyborem do używania na co dzień.

Parametry materiału stoją na wysokim poziomie – jest lekki i dobrze oddycha. Charakterystyka tkaniny lepiej nadaje się na ciepłe, ale nieprzesadnie gorące dni – koszulka przewiewna, lecz istnieją lepsze pod tym względem modele. Według producenta tkanina zapewnia tylko podstawową ochronę przed promieniami UV, jednak nie miałem problemów po 2-3 godzinach jazdy w pełnym słońcu.

Trzy kieszenie z tyłu są równe, bardzo głębokie, elastyczne. Schowanym tam przedmiotom nie grozi przypadkowe wypadnięcie na trasie.

Cena katalogowa to 369.99 zł, jednak w tej chwili koszulkę kolarską Alé Cycling można kupić nawet za 259.99 zł. Za tę kwotę trudno o lepszy stosunek ceny do jakości.

Spodenki rowerowe Alé Cycling Strada

Komplet odzieży od włoskiej markiCharakterystyczny wzór na koszulce.

Pierwsze wrażenia

Dobór rozmiaru przebiega identycznie jak w przypadku koszulki – warto zaufać wskazówkom producenta. Niemniej podczas pierwszych godzin jazdy spodenki wydają się bardzo obcisłe, zwłaszcza w nogawkach, które są dosyć długie (zaleta dla wysokich kolarzy) i kończą się ściągaczem. Wystarczy jednak odbyć w spodenkach 2-3 treningi i wrażenie ucisku w udzie ustępuje, ponieważ taśma rozciąga się do wymiarów nogi.


Zupełnie inaczej jest w przypadku wkładki. Wszyty model to Shammy 4HF (jasnozielony), który w moim przypadku od razu zapewnił dobry komfort jazdy. Wyściółka jest dosyć miękka, „gąbczasta” i elastyczna. Jej gęstość w najgrubszych miejscach to 90 kg/cm2. Trening w tych spodenkach na średnio twardym siodełku był naprawdę komfortowy.


Włoska marka deklaruje, że nadaje się ona do 4 godzin podróży, co pokrywa się z moimi doświadczeniami. Na dalsze trasy przydałaby się wkładka gęściejsza i twardsza. Natomiast tę zastosowaną w modelu Strada warto docenić za dobry poziom wentylacji.

Bardzo przewiewny jest także materiał, z jakiego uszyto spodenki. Szelki są miękkie i dobrze się układają. Panel na plecach okazuje się dosyć szeroki, dzięki czemu nie przesuwa się w czasie jazdy. Miałem obawy co do tego, czy nie będzie on powodował nadmiernego pocenia, jednak tworzywo ma siateczkową strukturę, przez co działa nieco jak koszulka potówka.

Nie znalazłem większych wad

Dobór spodenek to bardzo indywidualna kwestia, jednak trudno temu modelowi cokolwiek zarzucić. Jazda jest przyjemna, a włoska marka potwierdza, że wie jak zrobić wygodną i trwałą odzież do codziennych treningów. W kwestii wyglądu mamy tutaj klasykę – czerń z drobnymi fluoroscencyjnymi detalami. Co ważne, kolor dobrze kryje ciało i nie prześwituje, co bywa czasem słabym punktem spodenek kolarskich.

Tak jak w przypadku koszulki – pranie nie pozostawia żadnych śladów zużycia materiału. Wkładka również zachowuje się cały czas tak samo. Rozciągnął się jedynie ściągacz na udach, ale to akurat zaleta. 


Skarpetki Alé Cycling Team

Mają wszystko, czego można oczekiwać od skarpetek kolarskich. Są elastyczne i bardzo oddychające.

Sięgają wysoko, mogą zakryć całą łydkę. Ściągacze dobrze spełniają swoją funkcję – skarpetki dobrze przylegają do skóry i nie przesuwają się w czasie jazdy. Po treningu materiał nie przejmuje brzydkiego zapachu, a biel nie szarzeje po kilku jazdach.


Autor – pracownik marketingu, rekreacyjnie jeździ na rowerze szosowym (Orbea Avant). Zestaw ubrań od Alé Cycling – spodenki, koszulkę i skarpety – miał okazję testować przez lipiec i sierpień na dystansie około 1000 kilometrów.