Koszyk

Koszyk jest pusty

Sztyce rowerowe, czyli wsporniki siodła

POLECAMY

-11% 61,90 zł
54,99 zł

POLECAMY

5,0

1 opinia

-27% 137,00 zł
99,99 zł

POLECAMY

5,0

1 opinia

-35% 369,00 zł
238,99 zł

POLECAMY

-7% 289,90 zł
269,99 zł

POLECAMY

5,0

1 opinia

-17% 799,99 zł
662,99 zł
5,0

1 opinia

43,99 zł
5,0

1 opinia

-10% 49,90 zł
44,99 zł
4,7

9 opinii

-28% 83,90 zł
59,99 zł
-30% 243,00 zł
169,99 zł

Wspornik siodła, zwany inaczej sztycą, to prosta rurka zakończona jarzmem, do którego mocowane jest siodło. Do budowy wsporników siodła najczęściej wykorzystuje się aluminium bądź włókna węglowe, rzadziej stal albo tytan. Najważniejszymi parametrami opisującymi wspornik siodła jest średnica (najpopularniejsze rozmiary to 27,2, 30,9 oraz 31,6 mm) oraz długość wspornika - za krótki może doprowadzić do zniszczenia ramy. Jeśli sztyca ma mniejszą średnicę niż rama, najczęściej możemy zastosować redukcję.

Wsporniki siodła dzielimy na standardowe, amortyzowane i regulowane. Standardowe to po prostu sztywna rurka zakończona jarzmem. Wsporniki amortyzowane dzięki medium ściskanemu (sprężyna lub elastomer), pozwalają ograniczyć wstrząsy, co przyczynia się do wzrostu komfortu jazdy. W takie wsporniki najczęściej wyposażone są rowery miejskie i trekkingowe. Wsporniki regulowane umożliwiają skokową lub płynną regulację wysokości siodła. Wysokością siodła steruje się dźwignią umieszczoną przy jarzmie lub manetką montowaną na kierownicy. Przy sterowaniu manetką przebieg przewodu może być zewnętrzny lub wewnętrzny, należy zwrócić uwagę, czy rama przystosowana jest do wewnętrznego prowadzenia przewodu. Tego typu sztycę najczęściej znajdziemy w wysokiej klasy rowerach AM/Enduro.

Długość o średnice wsporników siodła

Najczęściej spotykane średnice wsporników siodła to 27.2 mm, 30.9 mm i 31.6 mm. Pierwszy rozmiar występuje w większości rowerów szosowych, przełajowych i trekkingowych. Średnice sztyc powyżej 3cm to typowa cecha konstrukcyjna rowerów MTB. Niedawno kolarstwo górskie przeżyło małą rewolucję za sprawą sztyc regulowanych, bardzo ciężką znaleźć model o zmiennej długości pasujący do rowerów szosowych (27.2 mm). Co ciekawe badania dowodzą, że wsporniki o mniejszej średnicy (27,2 mm) znacznie lepiej tłumią drgania niż te grubsze nieregulowane.

Sztyca musi mieć także odpowiednią długość. Jeśli tak nie jest, nie możemy umieścić siodła na odpowiedniej wysokości. Zwykle na wspornikach producent zaznacza, jaka jest minimalna wysokość osadzenia sztycy w ramie.

Offset sztycy

We wsporniku ważny jest także "offset". Parametr ten wyraża się w milimetrach i oznacza przesunięcie siodełka do tyłu względem osi rury podsiodłowej. Sztyca z "offsetem" może zmienić znacznie geometrię roweru. Dzięki jej zastosowaniu, zmniejsza się rzeczywisty kąt podsiodłowy.

Istotny jest także sposób montażu siodła do wspornika. Zwykle siodełka wsparte są na dwóch prętach o grubości 7-9 milimetrów. Jednak niektórzy producenci stosują specjalne szyny, które wymagają zastosowania dedykowanych wsporników. Ale sztyce to nie tylko proste konstrukcje. To także zaawansowane systemy, dzięki którym można obniżać siodło podczas jazdy albo poczuć się na hardtailu jak na fullu.

Wbrew pozorom, sztyce opuszczane to nie nowość. Pierwszy sensowny model powstał niemal dwadzieścia lat temu i wyprodukowała go firma KS Suspension. Idea była prosta - siodełko miało się opuszczać i podnosić, jak fotel biurowy. Podjeżdżasz do zjazdu - sztyca w dół, wracasz na płaską ścieżkę - sztyca w górę.

Sztyce regulowane

Pierwsze sztyce regulowane miały dźwignię blokady pod siodłem. Obecnie też można spotkać takie rozwiązania, ale znacznie większą popularnością cieszą się manetki, przeniesione na kierownicę. Rowerzyści znaleźli dla nich idealne miejsce - po lewej stronie, zamiast manetki przedniej przerzutki (coraz więcej rowerów MTB i przełajowych ma tylko tylną przerzutkę). Na początku sztyce opuszczane montowano w rowerach z dużym skokiem. Obecnie jest to niemal element obowiązkowy, nie tylko w rowerach enduro, ale także w trailowych i XC. Niektórzy producenci montują sztyce teleskopowe hardtailach do ścigania, a nawet w rowerach przełajowych.

Dlaczego sztyce regulowane są tak popularne?

Podstawową ich zaletą jest łatwość pokonywania zjazdów. Sztyca opuszczana pozwala na łatwiejsze przeniesienie środka ciężkości nad tylne koło. Jak wiadomo niska i wysunięta do tyłu pozycja na rowerze pozwala pewniej i szybciej pokonywać trudne technicznie zjazdy.

Sztyce regulowane niestety nie są pozbawione wad. Przede wszystkim są drogie, lepsze modele kosztują znacznie powyżej 1000 zł. Po drugie dodatkowe elementy amortyzujące są cięższe niż tradycyjne aluminiowe rurki (sztyca opuszczana waży średnio około 600 g, a klasyczny wspornik siodła około 250 g). Wreszcie ruchome elementy wymagają regularnego serwisowania. Niemniej, wobec komfortu jaki w terenie daje jazda rowerem z obniżonym siodełkiem, powyższe wady wydają się nieistotne. Na rynku jest obecnie mnóstwo firm, które produkują sztyce opuszczane. Najprostsze rozwiązania bazują na lince stalowej, bardziej skomplikowane na pneumatyce, a najbardziej kosmiczne na elektrycznych silniczkach, sterowanych za pomocą bezprzewodowej manetki. Ze względu na pewne podobieństwo konstrukcyjne sztyc regulowanych do amortyzatorów rowerowych, najpopularniejsze konstrukcje wyszły spod ręki takich gigantów jak RockShox (model Reverb) czy Fox (model Transfer). Wyjątkiem jest tajwański KS (Kind Shock), który w 1998 roku wynalazł pierwszą nowoczesną sztycę regulowaną i do dziś specjalizuje się w takim asortymencie. W ramach ciekawostki, KS niedawno postanowił poszerzyć portfolio o dampery rowerowe.

Sztyce amortyzowane

Idea działania sztycy amortyzowanej jest prosta: jeśli nie masz roweru z tylną amortyzacją możesz wykorzystać "wspornik na resorach". Co prawda wspornik amortyzowany nie daje takiego komfortu, ale na pewno wygładza małe, a nawet średnie nierówności.

Sztyce amortyzowane najczęściej zakładane są do rowerów trekkingowych i crossowych. W przeszłości kilku producentów eksperymentowało z fullami do trekkingu (np. Koga Miyata), jednak się z tego wycofali. Pozostała więc amortyzowana sztyca.

Przed wielką karierą wsporników regulowanych sztyce amortyzowane były z powodzeniem stosowane w rowerach górskich ze sztywnym tyłem. Terenowe geny ma chyba najsłynniejszy model sztycy amortyzowanej, czyli Cane Creek Thudbuster. Jest to konstrukcja pantografowa. Rolę amortyzującą pełnią elastomery, które są wymienne i dostępne w kilku wersjach (miękki, średni i twardy). Otrzymujemy je w zestawie i za ich pomocą możemy dopasować działanie sztycy do naszej wagi.

Cane Creek to firma z segmentu Premium i ich wspornik kosztuje około 600 zł. Znacznie tańsza i co za ty idzie popularniejsza jest sztyca amortyzowana Suntour NCX. Mechanizm działania w tym modelu opiera się o sprężynę o regulowanym naprężeniu. Jakość pracy jest dobra, jeśli tylko rowerzysta mieści się w limitach wagowych podanych przez producenta.