Czym się różni kaseta od wolnobiegu?

Data aktualizacji: 22-09-2020

Czy wybór pomiędzy wolnobiegiem a kasetą wciąż może stanowić współcześnie dylemat? W poniższym artykule przedstawiamy różnice pomiędzy oboma mechanizmami i wyjaśniamy, dlaczego jeden z nich to rozwiązanie preferowane przez niemal wszystkich rowerzystów, a drugie już na zawsze pozostanie budżetową alternatywą. 

12-rzędowa kaseta Shimano SLX 12-rzędowa kaseta Shimano SLX ma zakres przełożeń 10-51.

Czym się różni kaseta od wolnobiegu?

Napęd każdego roweru niebędącego ostrym kołem posiada element przenoszący energię generowaną przez kręcącego nogami kolarza na koło, czyli kasetę lub wolnobieg. Oba rozwiązania wyglądają bardzo podobnie i pełnią taką samą funkcję podczas jazdy, jednak wyraźnie różnią się pod względem budowy oraz zasady działania.

Zarówno wolnobieg, jak i kaseta to mechanizmy, które umożliwiają przeniesienie napędu z przekładni na koło w taki sposób, aby w momencie zaprzestania pedałowania, koło nie przestało się obracać. Różni je to od bezpośredniego przeniesienia stosowanego w rowerach typu fixie, gdzie niemożliwe jest kręcenie pedałami do tyłu, a samo brak pracy mechanizmem korbowym powoduje zahamowanie.

Popularny wolnobieg to zespół zębatek na stałe zintegrowanych z mechanizmem zębatkowo-zapadkowym i nakręconych na piastę tylnego koła.

Zatem czym różni się kaseta od wolnobiegu? Kaseta rowerowa to rozwiązanie, które wyewoluowało z wolnobiegu. Mechanizm zapadkowy jest w nim ukryty w bębenku piasty. W tym przypadku koronki nasuwa się na bębenek i mocuje za pomocą zakrętki lub rzadziej, najmniejszej zębatki, która odgrywa wówczas także rolę pierścienia mocującego.

Tyle z teoretycznych rozważań. Nie mają one dla użytkownika tak wielkiego znaczenia, jak właściwości użytkowe, do których teraz przejdziemy.


wolnobieg SHIMANO MF-TZ500 SHIMANO MF-TZ500 to wolnobieg, ale dosyć specyficzny. Dzięki technologii Megarange największa koronka ma aż 34 zęby, co jest dość nietypowe w mechanizmach 7-rzędowych. 

Wolnobieg a kaseta – co lepsze?

Kaseta vs wolnobieg to w obecnych czasach temat dosyć anachroniczny, ponieważ odpowiedź może być tylko jedna. Kaseta rowerowa to zdecydowanie lepsze rozwiązanie. Wynika to przede wszystkim faktu, że jest to metoda nowsza i doskonalsza, przez co wolnobiegi zostały właściwie wyparte z rowerów innych niż budżetowe modele lub projekty retro.

Pierwszą, wybijająca się na pierwszy plan przewagą kasety okazuje się masa. Nawet najlżejszy model będzie wyraźnie lżejszy, a w przypadku wyższych wersji będzie to nawet dwukrotność. Kolejnym atutem jest osadzenie bezpośrednio na piaście, co gwarantuje nie tylko lepszy rozkład sił, lecz także większą sztywność.

Masa oraz sztywność to parametry, które przekonają każdego rowerzystę. Okazuje się jednak, że kaseta jest łatwiejsza w serwisie – kształt jej wielowypustu jest ustandaryzowany, co oznacza, że jeden klucz pasuje do różnych modeli od najpopularniejszych producentów sprzętu rowerowego. Niestety nie można mieć tej pewności w przypadku klasycznego wolnobiegu. Konstrukcja kasety pozwala także w wyjątkowych przypadkach na wymianę pojedynczej koronki, a w przypadku awarii jakiegokolwiek rzędu wolnobiegu będziemy zmuszeni wymienić całość.

Ostatnim, a być może najważniejszym dla bardziej zaawansowanych rowerzystów okazuje się większa liczba możliwych biegów. Kasety występują w wariantach aż do 12 rzędów, a niedługo być może nawet 13. Natomiast w pojazdach z wolnobiegiem możemy spotkać maksymalnie 8 przełożeń „z tyłu”.

Po stronie zalet starej konstrukcji możemy niestety wpisać niższą cenę, dzięki której niektórzy producenci wciąż decydują się na stosowanie jej w swoich najtańszych rowerach. Jednak cenowa różnica pomiędzy nimi a najtańszymi kasetami to niekiedy różnica zaledwie kilkunastu złotych, dlatego części użytkowników mogłaby przyjść do głowy wymiana wolnobiegu na kasetę.

Niestety, systemy nie są kompatybilne, ponieważ kaseta wymaga zastosowania koła o innej konstrukcji, a w przypadku budżetowych rowerów wymiana mechanizmu wraz z obręczą okazuje się inwestycją nieopłacalną.

Napęd roweruNapęd roweru to precyzyjnie działająca maszyna. 

Wolnobieg i kaseta – jak rozpoznać, co mamy w rowerze?

Zdarza się, że zębatki trzeba wymienić. Zużycie napędu to zupełnie naturalne zjawisko. W jaki sposób ocenić, czy mamy w rowerze kasetę, czy wolnobieg?

W przypadku kasety, zębatki są nakładane na bębenek i przytrzymane nakrętką. Obracając tryby w kierunku przeciwnym do jazdy, również się ona kręci. Inaczej jest w przypadku wolnobiegu. Jeśli będziemy go obracać w drugą stronę, nakrętka, która blokuje zębatki, się nie obraca.

Dla mniej zorientowanych w mechanice użytkowników łatwiejszą metodą może okazać się po prostu odczytanie nazwy danego modelu i wyszukanie go w internecie. W przypadku części marki Shimano oznaczenie wolnobiegu zaczyna się MF-, a kasety od CS- np. wolnobieg SHIMANO MF-TZ500 i kaseta SHIMANO CS-HG41.

Jak odkręcić wolnobieg, a jak kasetę?

Jak odkręcić kasetę w rowerze? Aby to zrobić, potrzebujemy dwóch narzędzi. Pierwsze to klucz do demontażu – na przykład BIKE HAND YC-126-2A. Drugie to bacik, czyli krótki odcinek łańcucha, którym możemy zablokować kasetę. Jest to niezbędne – w przeciwnym razie zębatki będą się obracały. Montaż kasety jest prostszy – nie musimy jej blokować, wystarczy dokręcić do oporu. Shimano zaleca użycie siły 40 Nm – to już naprawdę spory nacisk.

Jak odkręcić wolnobieg w rowerze? Po pierwsze, potrzebujemy innego klucza, choć wielowypust wygląda zwykle w niej podobnie, jak w kasecie. Druga sprawa to różne standardy wolnobiegów i co za tym idzie – różne klucze do ich demontażu i montażu. Aby odkręcić takie zębatki, musimy zwykle zdemontować oś. W przeciwnym razie przez nakrętkę nie przełożymy narzędzia. Następnie wkładamy klucz i kręcimy w kierunku odwrotnym do ruchu wskazówek zegara. Nie musimy używać bacika – wolnobieg jest nakręcony na gwint w piaście. Bardzo często wymaga to sporej siły. Przykręcamy w analogiczny sposób.