Jak wybrać koła rowerowe?

Koła rowerowe - małe, średnie czy duże? Jeszcze do niedawna nie miałeś żadnego wyboru. Kupujesz szosówkę - masz koła 28-calowe, rower MTB - 26 cali. W rowerach szosowych nic się nie zmieniło. No może poza faktem, że niektóre firmy eksperymentują z kołami o średnicy 27,5 cala. Należy do nich Cannodale, który model Slate sprzedaje z takimi właśnie kołami. Trzeba jednak dodać, że model ten posiada także przedni amortyzator. Małe i duże Szosówka ze średnimi kołami i amortyzatorem? Ten przykład pokazuje, że w branży rowerowej nie ma świętości. Przez lata wydawało się, że 26-calowe koła są jedynymi, które mogą być montowane w rowerach MTB. Argumentowano, że mniejsze koła są bardziej zwrotne i lepiej się nadają do jazdy w terenie. W 1999 roku Gary Fisher - jeden z twórców roweru górskiego - powiedział, że to "bullshit" (z angielskiego: pieprzenie). Ameryka zobaczyła duże koło o średnicy 29 cali. I oszalała na ich punkcie. Mijały lata, na rynku pojawiały się nowe części do dużych kół, a Europa nadal jeździła na małych kołach. Dopiero w 2010 roku po targach Eurobike producenci bardziej ochoczo pokazywali rowery na dużych kołach. I wreszcie rewolucja ogarnęła Stary Kontynent. Zalety dużych kół są niepodważalne. Dzięki temu, że mają większą średnicę, kąt natarcia na przeszkodę jest mniejszy. Duże koło znacznie lepiej wygładza pofałdowania terenu. Więcej wybacza rowerzyście, który jest gorszy technicznie. Lepiej tłumi nierówności. Ma też oczywiście swoje wady - więcej waży, rower nie jest tak żwawy jak na małym kole. Producenci jednak dostosowali geometrię roweru pod duże koła, dzięki czemu wady praktycznie zniknęły. Koła 29 calowe stosuje się niemal we wszystkich rowerach górskich - od wycieniowanych krosówek, przez lekkie fulle po maszyny enduro z dużym skokiem. Średnie i... Słowo "stosuje" powoli przestaje obowiązywać. Bardziej na miejscu jest "stosowali". Dwa lata po hucznej premierze dużych kół w Europie świat MTB zobaczył podczas Pucharu Świata w XC Szwajcara Nino Schurtera na dziwnym rowerze. Koła niby duże, ale mniejsze od klasycznych 29-calowców. Po zawodach manager powiedział, że jeden z najlepszych zawodników XC jechał na kołach o wielkości... 27,5 cala. Producenci podchwycili pomysł. Nowy standard reklamowano jako połączenie zalet obu rozmiarów - 26 i 29 cali. Dziś rowery na małych kołach sprzedawane są tylko w segmencie dla początkujących, zaś duże koła przegrywają rywalizacje ze średnimi. Zdaje się jednak, że branża nie powiedziała ostatniego słowa. Kilka lat temu zaczęły się przebijać rowery typu fatbike. Klasyczną średnicę - 26 cali - połączono z ogromnymi oponami szerokości 4-5 cali. Taki rower świetnie jedzie po piachu albo w głębokim śniegu. W normalnych warunkach jest... ociężały. Producenci rowerów stwierdzili, że pomysł jest wart rozwinięcia. Średnie i duże koła rozpoczęto produkować w wersjach na szersze opony. 2,8 cala, a nawet 3 już nikogo nie szokują. Od powiększonych gabarytów wziął nazwę nurt - rowery na "plusach". Łączą one zalety fatbików, a więc lepszą przyczepność i uniwersalność typowych kół. Warto zaznaczyć, że niemal każda zmiana standardu kół wiąże się z koniecznością wymiany ramy i widelca, a często i napędu. Od jakiegoś czasu producenci sprzedają rowery, które umożliwiają zastosowanie dwóch rozmiarów kół - dużych i średnich "plusów".

Powrót do kategorii

4.7 /5
95% klientów poleca ten sklep
19 511 opinii od 2009 roku