Rower elektryczny – przepisy

Data aktualizacji: 03-08-2021

Rowery elektryczne przeżywają swoją drugą młodość i z każdym dniem zdają się zdobywać nowych miłośników. Jednak ich coraz większa obecność na rynku wiąże się z pojawiającymi się pytaniami. Czy wspomagane modele w myśl przepisów wciąż traktowane są jako rowery? Czy trzeba je ubezpieczać lub rejestrować? Postaramy się odpowiedzieć na wszystkie nurtujące e-rowerzystów wątpliwości.

Zacznijmy od tego, że nazwanie rowerów elektrycznych „nowością na rynku”, byłoby z pewnością dużym nadużyciem. Pierwsze działające prototypy powstawały w końcu już w XIX wieku. Przez lwią część swojej obecności na rynku cieszyły się one jednak nie najlepszą sławą „rowerów dla leniwych”. To jednak bardzo krzywdząca opinia. Rowery elektryczne to nie skutery, wciąż wymagają zaangażowania rowerzysty, a regulowane wspomaganie znajduje swoje zastosowanie zarówno w trakcie jazdy rekreacyjnej, jak i w wyczynowych modelach enduro czy MTB.

para rowerzystów na rowerach elektrycznych w przestrzeni miejskiejRowery elektryczne mają wszechstronne zastosowanie. (fot. Rock Machine)

Czy rower elektryczny jest rowerem?

To pytanie z pozoru wydaje się być wyjątkowo nietrafione, w końcu rower elektryczny zawiera w sobie słowo rower. Jednak w rzeczywistości ma ono sporo sensu, a wszystko ze względu na nieco skomplikowane przepisy, na które składa się zarówno nasze lokalne prawo, jak i dyrektywy Unii Europejskiej. Spróbujmy zatem odpowiedzieć na nie jak najdokładniej.

Obowiązująca definicja roweru z Kodeksu Ruchu Drogowego zakłada, że jest to pojazd o szerokości nie przekraczającej 0,9 m poruszany siłą mięśni osoby jadącej.

Dalsza część artykułu 2. punkt 47. rozwija kwestię wspomagania: Rower może być wyposażony w uruchamiany naciskiem na pedały pomocniczy napęd elektryczny zasilany prądem o napięciu nie wyższym niż 48V o znamionowej mocy ciągłej nie większej niż 250W, którego moc wyjściowa zmniejsza się stopniowo i spada do zera po przekroczeniu prędkości 25km/h.

Oznacza to, że w myśl przepisów rowery elektryczne przy odpowiednio ograniczonej mocy, mogą być postrzegane i traktowane prawnie jako rowery. Dotyczy to jednak wyłącznie pedeleców, czyli pojazdów napędzanych mechanicznie ruchami pedałów, a jedynie wspomaganych pracą silnika. W takim przypadku nie potrzebujemy rejestrować naszego roweru ani wykupować dla niego ubezpieczenia OC.

Warto jednak zaznaczyć, że na rynku dostępnych jest wiele opcjonalnych ubezpieczeń OC na rower, cena takich usług zaczyna się już od kilkudziesięciu złotych rocznie. Można rozważyć chociażby zakup wariantu, który uchroni nas przed dodatkowymi wydatkami, jeśli jadąc rowerem zarysujemy czyjś samochód czy spowodujemy wypadek.

Przerabianie rowerów na elektryczne

Konwersja klasycznego roweru na elektryczny wydaje się rozwiązaniem niezwykle praktycznym, w końcu możemy przerobić nasz ulubiony jednoślad na wersję ze wspomaganiem nawet we własnym garażu. Warto jednak pamiętać, że rower elektryczny samoróbka także musi być dostosowany do obwiązujących limitów mocy. Nie jest to problemem, jeśli korzystamy z gotowych zestawów do konwersji, znaczna większość z nich posiada odpowiednie ograniczniki mocy. 

Czym w myśl przepisów jest rower elektryczny o mocy większej niż 250W?

Tutaj sprawa się już nieco komplikuje. Według obowiązujących przepisów Prawa o ruchu drogowym, pedelece o mocy większej niż wspomniane 250W, czyli s-pedelce (od angielskiego speed, czyli szybkość), nie mogą być klasyfikowane jako rowery.  Niezależnie od tego, czy mamy akurat do dyspozycji bardzo mocne rowery elektryczne o potencjale silnika porównywalnym z quadem, czy wciąż typowo miejski rower elektryczny 500W.

Przyjrzyjmy się poszczególnym przypadkom i zastanówmy nad wiążącymi się z nimi konsekwencjami dla właścicieli takich pojazdów.

Uwaga: Ograniczenia mocy dotyczą tylko rowerów poruszających się po drogach publicznych. Jeśli rower ma służyć przykładowo wyłącznie do jazdy off-road lub na terenie prywatnym, poniższa klasyfikacja ich nie obowiązuje.

Rower elektryczny od 250W do 4kW mocy silnika

Pierwszym progiem będzie klasyfikacja s-pedeleca jako motoroweru, czyli według artykułu 2. punkt 46. Kodeksu Ruchu Drogowego: pojazdu dwu- lub trójkołowego zaopatrzonego w silnik spalinowy o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50 cm3 lub w silnik elektryczny o mocy nie większej niż 4 kW, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 km/h;

Pomimo więc, że rower elektryczny wciąż nie może jeździć bez udziału naszej pracy, traktowany będzie na równi z motorowerami wyposażonymi w silniki samonapędzające. Dla właściciela takiego pojazdu oznacza to niestety, że aby poruszać się nim po drogach publicznych potrzebuje uzyskać najpierw jedno z trzech uprawnień na motorower:

  • Prawo jazdy kategorii B lub innej (możliwe do uzyskania tylko dla osób pełnoletnich);
  • Prawo jazdy kategorii AM (wydawane od 2013 roku, możliwe do uzyskania dla osób powyżej 14 roku życia);
  • Karta motorowerowa (wydawana przed 2013 rokiem).

Motorowery elektryczne trzeba także zarejestrować oraz ubezpieczyć obowiązkową polisą OC. To oznacza dodatkowe koszty i formalności, do których w przypadku słabszych rowerów elektrycznych nie jesteśmy zobligowani. Obowiązkowy będzie dla nas także kask.

Para rowerzystów w kaskach jedzie ścieżką na rowerach elekrycznychPo zakupie roweru elektrycznego należy sprawdzić obowiązujące przepisy. (fot. Superior)

Rejestracja roweru elektrycznego – jak to zrobić?

Często pada pytanie: Czy rower elektryczny trzeba rejestrować? Odpowiedź nie jest jednoznaczna – i tak, i nie. Wszystko zależy od indywidualnego przypadku. Gdy decydujemy się na zakup pojazdu z silnikiem o mocy przekraczającej 250W rejestracja roweru elektrycznego jest niezbędna. Wówczas nasz e-bike prawnie klasyfikowany jest jako motorower.

Gdy decydujemy się na zakup tego typu pojazdu, musimy pamiętać o tym, by dopełnić niezbędnych prawnie formalności. Wiele osób, które po raz pierwszy kupiło e-bike`a zastanawia się, jak zarejestrować rower elektryczny. Jest to czynność mało skomplikowana, a sam proces wygląda podobnie, jak w przypadku zgłaszania zakupu klasycznego motoroweru. 

Pierwsze, co powinniśmy zrobić, gdy kupimy model za kwotę wyższą niż 1000 zł, to zapłata podatku od czynności cywilnoprawnych (tzw. PCC). Wynosi on 2% wartości zakupionego pojazdu. Należy pamiętać, że mamy 14 dni na uiszczenie wpłaty, a brak uiszczenia kwoty w odpowiednim terminie może skutkować otrzymaniem mandatu. 

Drugim krokiem jest rejestracja właściwa. Możemy dokonać jej w odpowiednim dla miejsca zamieszkania właściciela pojazdu Wydziale Komunikacji znajdującym się w Starostwie Powiatowym, Urzędzie Miasta (dot. miast na prawach powiatu) lub Urzędu Dzielnicy (dot. Warszawy). Musimy mieć ze sobą niezbędne dokumenty: dowód osobisty, dowód własności, potwierdzenie ubezpieczenia dokumentację pojazdu oraz potwierdzenie opłaty podatku.

Pedelec i S-Pedelec - czym się różnią?

Podkreślmy raz jeszcze – Pedelec to rower ze wspomaganiem, napędzany pracą pedałów, który może osiągnąć prędkość do 25 km/h. Modele określane nazwą „S-pedelec” to podkategoria wyróżniająca się wspomaganiem do 45 km/h. Podstawową różnicą jest przede wszystkim różnica w rodzaju zastosowanego osprzętu, o czym była już mowa. Jakie są inne różnice między modelami, o których warto wiedzieć?

  • Pierwsze nie wymagają od pełnoletniego użytkownika kwalifikacji, ale aby jeździć na drugich, klasyfikowanych prawnie w kategorii motorowerów, musimy posiadać prawo jazdy min. kategorii AM.
  • Pedelec traktowany jest jako zwykły rower, toteż użytkownik powinien jeździć po ścieżkach rowerowych i miejscach wyznaczonych. Kierując S-Pedelcem, wybieramy wyłącznie ulice.
  • Prawnie wymagane jest, aby poruszając się na S-pedelcu mieć na głowie kask ochronny. Nie zmienia to jednak faktu, że zaleca się, aby korzystać z niego, również jadąc modelem klasycznym.


Rower elektryczny powyżej 4kW mocy silnika 

Jeszcze bardziej sytuacja się komplikuje, gdy jednoślad posiada wspomaganie przekraczające moc 4 kW. W takim przypadku nasz niepozorny rower w literze prawa staje się... motocyklem, choć należy od razu zaznaczyć, że interpretacja w tej kwestii nie jest dokładna. Jednak, jeśli przyjrzymy się możliwościom takich modeli z bliska, to nabiera ona sporo sensu – według wielu producentów takie rowery potrafią osiągać od 60 do nawet 100 km/h. 

Oznacza to dodatkowe ograniczenia dla właściciela. Ze względu na klasyfikacje jako motocykl, prowadzenie takiego roweru wymaga:

  • pełnoletności,
  • posiadania prawa jazdy kategorii A lub podległej,
  • ubezpieczenia OC,
  • rejestracji w Wydziale Komunikacji,
  • aktualnego okresowego badania technicznego.

Czy wiesz, że…
Większość modeli o silnikach dysponujących większą mocą, posiada wbudowane ograniczenia prędkości, które mają być zgodne z unijnymi normami. W odpowiedzi na to na rynku zaczęły pojawiać się firmy oferujące odblokowywanie rowerów elektrycznych, czyli zdejmowanie blokady prędkości (potocznie chipowanie). Warto jednak pamiętać, że taki tuning roweru najczęściej oznacza utratę gwarancji producenta.

Rower elektryczny – przepisy i kary według taryfikatora

Taka klasyfikacja dla rowerów elektrycznych ma swoje konsekwencje, przede wszystkim dla osób nieświadomych obowiązujących przepisów. O ile modele o najniższym progu mocy (do 250 W) nie podlegają żadnym przepisom odbiegającym od obowiązujących norm dla rowerzystów, to jazda mocniejszymi wariantami w niektórych okolicznościach może skończyć się mandatem.

Mowa tu przede wszystkim o jeździe motocyklem lub motorowerem bez uprawnień, za co według taryfikatora mandatów grozi grzywna w wysokości 200 zł. Wyższy będzie także mandat za jazdę po chodniku, który dla pojazdów silnikowych wzrasta ze 100 do 200 zł w porównaniu z taryfikatorem dla rowerzystów.

Należy także pamiętać o obowiązkowym kasku zarówno dla motocyklisty, jak i kierującego motorowerem, za którego brak możemy być ukarani mandatem do 100 zł.

Co więcej, w myśl Prawa o ruchu drogowym, motorowery oraz motocykle (czyli również rowery elektryczne o mocy powyżej 250W) nie mogą poruszać się po drogach dla rowerów. Zgodnie z taryfikatorem za wjazd na „ścieżkę rowerową” nieuprawnionym do tego pojazdem grozi mandat w wysokości 100 zł.

Sprawdź także:

)