Program
lojalnościowy

5,0/5 Nasza ocena
na Opineo

Punkty odbioru rowerów

Dostawa gratis w 24h

Zwift – jak zacząć wirtualny trening?

Data aktualizacji: 15-10-2021

Symulator jazdy rowerem to ciekawy sposób na urozmaicenie treningów na trenażerze. Pedałowanie w domowym zaciszu bez możliwości obserwacji swoich zmagań i doznania realnych odczuć potrafi być dla niektórych nużące. Na szczęście można temu zaradzić! Aby kolarstwo w zamkniętym pomieszczeniu stało się atrakcyjniejsze, najlepiej postawić na trenażery interaktywne, które mają możliwość połączenia na przykład z popularną platformą Zwift. Aplikacja otwiera naprawdę spore możliwości!

Wirtualny trening, rowerowa ustawka z innymi kolarzami lub spokojne przejechanie niezobowiązującej trasy – to najczęstsze powody, dla których kolarze wybierają Zwift. Trenażer wespół z aplikacją umożliwia nam skorzystanie z tych udogodnień, więc przetrwanie sezonu zimowego nie jest udręką, a samą przyjemnością. Czas przyszykować ręcznik, bidon z wodą i przygotować się na emocje, a także hektolitry wylanego potu! Rozpoczynamy jazdę na platformie Zwift! Jak zacząć i co trzeba o niej wiedzieć? 

Zwift – co to jest i ile kosztuje? 

Najbardziej popularną aplikacją rowerową stanowi Zwift. To nic innego jak gra komputerowa, a raczej symulator jazdy na rowerze. Atutem tej platformy jest rywalizacja z innymi zawodnikami, a zarazem współtworzenie wirtualnej społeczności, składającej się z pasjonatów kolarstwa. Za pomocą dedykowanej aplikacji w telefonie, tablecie czy na komputerze możemy komunikować się z innymi rowerzystami. Co ciekawe, Zwift daje możliwość jazdy w grupach – odmiennych w zależności od naszego poziomu trudności.

kadr z aplikacji zwiftKadry z aplikacji Zwift wyglądają naprawdę atrakcyjnie.

Zwift pozwala nam umawiać się z zawodnikami na treningi na wybranych terenach. Mogą to być istniejące miejsca, takie jak Londyn, Richmond oraz Innsbruck lub stworzona na potrzeby gry Watopia. Ta ostatnia lokalizacja umożliwia przejazd po malowniczej wyspie, na której mijamy góry, ruiny, mosty, wulkan, a nawet przejeżdżamy przez podwodny tunel. To nie jedyny sposób na to, aby zabawa była atrakcyjna. Zwift daje do dyspozycji kilka funkcji, które można wykorzystać, aby ułatwić sobie jazdę. Są nimi:

  • PowerUp – daje przez chwilę dużą moc;
  • Lightweight – obniża na 15 sekund masę rowerzysty o 6,80 kg. Można to wykorzystać na podjeździe;
  • Aero Boost – redukuje CDA, czyli opór aerodynamiczny kolarza o 25% przez 30 sekund.

Co wyświetla się na ekranie podłączonych urządzeń? Wszelkie informacje możemy ukryć, aby cieszyć się w pełni grafiką 3D, która naprawdę robi wrażenie. Jeśli jednak chcemy śledzić nasze poczynania w formie danych, spójrzmy na lewy, górny róg – znajdziemy tam moc, kadencję oraz tętno. Pojawiają się także ciekawostki o postępach trasy, wysokości nad poziomem morza czy czasie jazdy. Odczytamy też komunikaty, jeżeli zbliżymy się do wzniesienia, dzięki czemu możemy przygotować się na trudniejsze odcinki trasy. 

Z prawej strony będzie znajdować też listę rowerzystów, którzy sąsiadują z nami w tabeli – warto od czasu do czasu na nią spoglądać, jeśli chcemy kogoś prześcignąć lub nie dać się wyprzedzić. Co ciekawe, za pomocą gestów, takich jak podniesienie ręki, możemy też podczas jazdy przeprowadzać interakcję z innymi zawodnikami oraz dawać „lajki”.

rowerzyści w aplikacji zwiftDzięki aplikacji Zwift możemy współzawodniczyć z innymi.  

Jakie jeszcze są możliwości tej platformy przeznaczonej na trenażer? Przejazdy w aplikacji Zwift mogą być automatycznie synchronizowane ze Strava. Poza tym program pomoże nam przygotować plan treningowy. 

Platforma o tylu zaletach nie jest jednak darmowa – dostęp do niej jest płatny, ale to nie odstrasza użytkowników Zwift. Ile kosztuje możliwość korzystania z tak wielu udogodnień? Pierwsze siedem dni to tzw. bezpłatny okres próbny, dzięki któremu rowerzysta zweryfikuje i przetestuje dostępne funkcje. Jeżeli będziemy chcieli kontynuować naszą wirtualną przygodę, musimy liczyć się z miesięcznym wydatkiem rzędu 15 dolarów (ok. 60 zł).  

Jaki trenażer do Zwift wybrać – przeglądamy najciekawsze propozycje

Interaktywny trenażer do Zwift występuje w wersjach z napędem bezpośrednim lub z oporem na tylne koło. Jeśli chodzi o klasyczne urządzenie to tylko po podłączeniu czujnika prędkości lub pomiaru mocy jest on w stanie współpracować z aplikacjami. W tym przypadku wyniki nie zawsze są jednak dokładne, dlatego jeśli zależy nam na precyzji, warto postawić od razu na model interaktywny, jak ten od marki Elite, Turno Misuro B+ My E-Training.

Elektromagnes sprawia, że podjazd na trasie w aplikacji przekłada się na zwiększenie oporu na rolce – trzeba włożyć więcej siły. Dzięki temu trening staje się bardziej realistyczny, a przez to przyjemniejszy. Czujniki umożliwią komunikację z komputerem, tabletem czy smartfonem.

Czego potrzebujemy, aby rozpocząć wirtualny trening ze Zwift? Wymagania nie są bardzo wygórowane. Oprócz roweru i trenażera interaktywnego niezbędna jest antena ANT+ (jeżeli nie jest wbudowana w komputer lub smartfon) lub moduł Bluetooth, a także urządzenie z ekranem. Transmisja ANT+ to najlepsze rozwiązanie, ponieważ standard ten stworzono właśnie do przekazywania informacji z czujników.

Ukłonem w stronę rowerzystów kupujących trenażery interaktywne jest niekiedy miły dodatek w postaci 30-dniowego kuponu do Zwift. Cena za korzystanie z aplikacji nie będzie wówczas wysoka. Takowy otrzymamy, jeżeli postawimy na markę Tacx i jego model NEO 2T Smart z oporem magnetycznym. Urządzenie daje bardzo realistyczne wrażenia z jazdy i nie generuje dużego hałasu – to zasługa bezpośredniego napędu. Trenażer jest kompatybilny niemalże z wszystkimi osiami, a wyjątek stanowią 135x12 i 135x10. 

Jednymi z najbardziej zaawansowanych urządzeń do symulacji jazdy na rowerze w zaciszu czterech ścian są Wahoo z serii Kickr Smart Power Trainer 5.0 i Oreka O5 RC. Oba przyrządy mają elektromagnetyczny opór, a jego regulacja odbywa się automatycznie. 

W pierwszej propozycji przysłowiową wisienką na torcie jest inteligentny system imitujący ruchy w trakcie jazdy, a nawet symulujący odchylenie jednośladu do 5 stopni. Dodatkowo możemy zaopatrzyć się także w dedykowane akcesoria – przedni wentylator, komputer pokładowy czy przystawkę, aby poczuć się naprawdę „pro”. Trenażer marki Oreka oferuje balans boczny pod kątem aż 30 stopni, co jest bardzo nowatorskim rozwiązaniem. Urządzenie nie wymaga prądu, a pod jego obudową znajduje się wbudowany akumulator. Model jest składany i nie wymaga kalibracji.